Chłodnym okiem: Kto zagra o złoty ananas?

03.09.2013 (21:00) | Adam Osiński | skomentuj (9)
Kolejność wydarzeń była taka: Levy znów narzekał na liczebność kadry, Śląsk odpadł z Ligi Europejskiej, okienko transferowe zostało zamknięte, wrocławianie zremisowali w Gliwicach, Sobota poparł byłego trenera. Jedno łączy się z drugim i tak dalej. Trener Śląska: „Nie da się osiągnąć sukcesów z tak krótką ławką rezerwowych. Właściciele klubu muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chcą. Czy interesują ich zwycięstwa w europejskich pucharach, czy tylko walka o utrzymanie w ekstraklasie albo udział w turnieju o złoty ananas?”


 

Były już piłkarz WKS-u także rozwiązał język: „Musi być większa rywalizacja w drużynie o miejsca w pierwszym składzie (…) Jeśli miałbym wskazać coś, co mi się nie podobało, to na pierwszym miejscu byłby fakt, że trener Levy nie ma do dyspozycji odpowiedniej liczby dobrych piłkarzy.” Do awansu do grupy LE zabrakło też szczęścia w losowaniu, ale uniknięcia kompromitacji w rewanżu z Sevillą można było uniknąć. Poza tym przecież nikt w klubie chyba nie kalkulował i nie założył pechowego losowania. Ale nie tylko o grę co trzy dni tu chodzi, bo i w samej ekstraklasie będą problemy. Już są. Ot, choćby mecz w Gliwicach. Nie ma Soboty, Patejuk złapał uraz, więc na skrzydle gra nominalny obrońca, a w jego miejsce będący od długiego czasu pod formą Spahić.

Jeśli aspiracje we Wrocławiu nie są zbyt wygórowane, to może jednak nie ma się czym przejmować. Wszak mamy w Polsce kluby, którym brak jakości nie tylko na ławce, ale i w pierwszej jedenastce. I te dziury łatają jak mogą, szukają piłkarzy desperacko, niemal po omacku i tych – rzecz jasna – z kartą na ręku. Czasem nawet skutecznie, jak Widzew, gdzie bracia z Łotwy trafili już po inauguracji sezonu, choć nie w tym samym momencie, bo jeden polecał drugiego. (Podobnie było we Wrocławiu, tyle że bez happy endu.) Zresztą stoperami łodzian w ostatnim meczu byli debiutanci. Narzekamy na wrocławską linię obrony, widząc brak zgrania i jakości, ale takich jaj u nas jednak nie ma. Inna sprawa, że Haitańczyk i Hiszpan zaprezentowali się nieźle. No tak, ale Gavish z Wisłą też był solidny.

Gola dla Lecha w spotkaniu z Zawiszą strzelił Daylon Claasen, zakontraktowany miesiąc po rozpoczęciu rozgrywek i dawno po odpadnięciu Kolejorza z LE. Trafił już niejednokrotnie Vasconcelos, lekarstwo na mizerię w napadzie klubu Ryszarda Tarasiewicza. Ale mimo tego łatania powstają nowe dziury. Adam Nawałka musi przesuwać na środek obrony Gancarczyka po kontuzji Dancha, z kolei Stawowy sili się, by z Marciniaka zrobić defensora prawego. Michniewicz eksperymentuje z Wodeckim na szpicy. Pacheco stawia w napadzie na siedemnastolatka, bo nie wierzy – słusznie – w smykałkę do strzelania goli u Gołębiewskiego. Wisła do pewnego momentu grała w ogóle bez napastnika, bo takiego w kadrze po prostu nie miała. Zieliński wystawia na skrzydle Włodykę, o którym już zdążyłem przeczytać, że prezentuje się jak solidny drugoligowiec. Stokowiec właśnie stracił Kupisza, sprzedanego do Chievo, więc ciekawe, co wykombinuje. Może przesunie do przodu Tosika? Żarty na bok – to tylko kilka przykładów, dlatego trenerom trzeba współczuć.

Oba cytaty pochodzą z dwóch ostatnich numerów tygodnika Piłka Nożna.

KOMENTARZE
~The Fan(2013-09-04 17:03:37)
Tylko naiwni mysleli że kasa pójdzie na wzmonienia. Żadne przesłanki nie wskazywały na taki krok( zamkniecie okienka lada dzień, zawodnicy którzy zostali z karta w ręku o tej porze-bez komentarza) Nikt kto troche obserwuje piłke i to co sie dzieje w Ślasku wie dobrze o co chodzi. Normalni kibice wiedzieli ze oddanie soboty spowoduje osłabienie. i przestańcie juz mówic o tej krótkiej ławce, co z tego jak ławka bedzie długa jak zawodnicy wchodzacy z niej nie daja jakosci. Musimy sie zdecydować albo oszczedzamy i idziemy w ilosć albo przynajmniej nie pozwalamy obnizyc jakosc druzyny( patrz transer soboty) W tym okienku odeszło kilku zawodinków krórzy strzelili wiekosc goli dla Sląska w zeszłym sezonie, dzis widac prócz Paixao, że plaku( jak sam powiedział nie jest strzelcem) , patejuk( 1 gol w lidze w zeszłym sezonie) nie zastapia ubyktów- za duzo zawodnikówktórzy dawali jakosc.ćwielong , sobora na skrzydławch.Ostatni mecz pokazał ze gra wyglada dobrze i stwarzane sytaucjie tylko co z tego skoro nie ma egzekutorów. Jezeli zawodnik marnuje kilka sytacji jak plaku lub w sytuacji sam na sam strzela prosto w bramkarza to swiadczy nie o zadnym pechu tylko o braku umiejetnosci. Zarząd zaczał oszczedzać bo taki prykas poszedł z góry( juz o tym pisałem) to nie dziwota ze słabniemy.( nie zjedz sniadania dwa razy to zobaczysz jak mocny jesteś). Po sezonie byłem podbudowany czysczeniem szatni z pozorantów, nistety nie dokońca- co robia w kadrze Spahić, Gavisch i td. Podobnie sprawa sie tyczy zawodników którzy utrzymywali jakosć - odeszło dwóch skrzydłowych i kto przyszedł. Działacze pozornymi ruchami uspokoili na jakis czas krytyke i kupili sobie czas, szkoda ze kosztem druzyny i jej jakosci. Ja przytocze jednego z prezesów klubu z francji- nie sprzedalismy ...tutaj nazwisko piłkarza, poniewaz był koniec okienka tranferowego i i nie moglismy go nikim wartosciowym na ostatnia chwile zastapic . dlatego to on bedzie naszym wzmocnienim- tu pada nazwisko zawodnika który miał byc sprzedany. Dla mnie sprzeadaz soboty to kolejna porazka prezesa, poniewaz cena odtepnego jest smieszna-sami taka sume wyznaczyli, natepnie nikogo wartosciowego w jego miejcse nie sprowadzno tym bardzie ze to solidny gracz- Sobota. W Śląsku nie ma ludzi myslacy o strategii , wartosci zespołu tylko o własnych lub podwładnych doraźnych interesach.Pzdr dla kumatych
~filutek(2013-09-04 12:59:13)
Czytam dzisiaj wywiad z prezesem Waśniewskim w papierowym wydaniu Gazety Wrocławskiej i czego się z niego dowiaduję ? Dokładnie niczego, o czym bym nie wiedział ! Pewnie dziennikarz(słaby JG) za mało dociska. Jedna rzecz mnie przeraziła, transfery mogą przeciągnąć się do zimowego okienka - mówi prezesina. Na co kasa z transferu Soboty pyta dziennikarz ? Na zaleglości finansowe wobec piłkarzy i inne bieżące wydatki klubu. Czyżby premie i podróże dla Zarządu myślę ? Strach się bać, czyżby jednak w tym sezonie gra "o złoty banan" ?
~sherminator(2013-09-04 11:42:00)
"Levy nie jest od szkolenia młodych zawodników- od tego są trenerzy juniorów. "
Nie do końca się z tym zgodze - w oficjalnym składzie 1 druzyny widnieje kilka nazwisk ( Dankowski, Więzik, Uliczny, Przybylski, Menzel), którzy trenuja juz z 1-wszym składem, a zatem pod okiem trenera Levego. Na meczach na ławce też są te nazwiska. Młodzi są powoływani są do kadr U(21,19,17), więc potencjał jakiś muszą posiadać. To raczej presja wyników, albo strach powoduje, że tak rzadko są wystawiani.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~(2013-09-04 09:38:55)
Może uzupełnić skład doświadczonymi graczami np są wolni Smolarek, Wasileski, Jeleń, Roger i inni( Juzkowiak, Iwan, Kowalczyk, Citko :))) a tak na poważnie Wasilewki były gracz Śląska na prawej obronie dał by rade lub Roger jako zmiennik Mili.
~do sherminator(2013-09-04 09:34:21)
Levy nie jest od szkolenia młodych zawodników- od tego są trenerzy juniorów.

Druga sprawa jest taka, że to już drugi trener z rzędu mówi to samo- przypadek?
~obserwator(2013-09-04 09:13:10)
Potrzebujemy co najmniej czterech zawodnikow na pozycje :bocznego obroncy, bocznego pomocnika, napastnika i offensywnego pomocnika . Mozna sie ze mna nie zgodzic ale , srodek obrony biorac pod uwage mlodego czecha zaczyna wygladac solidnie, deffensywni pomocnicy maja w odwodzie zawsze Hołote natomiast kontuzja Seby lub Marco bedzie dla nas tragedia tak jak kontuzja Sylwka ,to samo tyczy sie bocznych obroncow Amir i Tadek przeplataja solidne wystepy z babolami do kwadratu .
~sherminator(2013-09-04 08:21:02)
Ciągle to samo...krótka ławka. A może w końcu trener Levy skończy biadolić a weżmie się za szkolenie mlodych zawodników, aby w podobnym przypadku ( kontuzje lub pauza za kartki ) móc z nich skorzystać? Nie sądzę, że pozostali zawodnicy ( poza wypominaną 12 ) są tak beznadziejni, że do gry w piłkę się nie nadają. Jest takie porzekadło: Jak się nie ma co się lubi - to się lubi co się ma. Jakoś widzewiacy muszą sobie radzić i stawiają na młodzież. Raz im to lepiej wychodzi, raz gorzej - ale dzięki temu młodzi sie ogrywają i nagle okazuje się, że trafia się wśród nich jakaś perełka. A u nas co? W zeszłym sezonie mlodzieżowiec nie zagrał w meczu nawet 1 minuty ;)I to jest żalosne panie trenerze...
~asta la vista(2013-09-04 06:40:27)
Levy wie co mówi,akcja \"SOBOTA NA ŁAWCE\"po prostu daje nam gre w fazie grupowej LM.
Chyba każdy widzi że mamy 12 piłkarzy do gry ,a potrzeba jeszcze 12 takich co obecnych POSADZĄ NA ŁAWCE,ale naszego klubu na to nie stać .
Fani Leńczyka niech powiedzą dlaczego,taki super trener,nie miał oferty z LEGII,WISŁY,LECHA czy LECHII ?
~midz(2013-09-03 23:10:11)
dajcie Przybylskiego dankowskiego ulicznego a nie patejuka spahicia czy gavisza porazka na maksa
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane