W Chorzowie tylko remis: Ruch – Śląsk 1:1

22.09.2013 (17:21) | Adam Osiński | skomentuj (8)
Zatrudnienie nowego trenera dało piłkarzom Ruchu impuls do lepszej, a przede wszystkim ambitniejszej gry. W efekcie wrocławianie wywieźli z Chorzowa zaledwie punkt. Pierwszą bramkę przy Cichej można zaliczyć Tomaszowi Hołocie, od którego odbiła się piłka po strzale Marco Paixao. Szybko wyrównał jednak Grzegorz Kuświk. Śląskowi był dziś nieskuteczny, a najlepszy w jego szeregach – znów Mariusz Pawelec.


 

Recepta Jana Kociana, na odbudowanie chorzowian po kompromitującej porażce 0:6 w Białymstoku? Kilka korekt w pierwszym składzie: w bramce zamiast Kamińskiego stanął Michał Buchalik, w obronie zagrał 18-letni debiutant Michał Helik, a Bartłomiej Babiarz został przesunięty do pomocy. Trener Levy nie zmienił zwycięskiego ustawienia z meczu z Lechem, ani pozycji, z której obserwował mecz – zawieszony znów zasiadł na trybunach.
Mecz zaczął się od strzału, po którym widzowie w Chorzowie mogli doznać deja vu. Znowu w meczu tych drużyn znakomicie przymierzył Przemysław Kaźmierczak, tyle że tym razem trafił w poprzeczkę. Może to dlatego, że porównaniu do wiosennego meczu uderzał na bramkę ustawioną po przeciwnej stronie boiska. Przez chwilę była iskierka nadziei, że Ruch ciągle się nie pozbierał po ostatnim laniu. Nic z tego – pierwsza połowa pokazała, że Niebiescy nie będą zbyt gościnni.
Kilka minut po bombie Kaźmierczaka w polu karnym nastąpiła tzw. mijanka – Łukasz Janoszka po podaniu Starzyńskiego wyszedł na czystą pozycję, lecz źle trafił w piłkę, która o dobry metr minęła długi słupek bramki Gikiewicza. Po chwili bramkarz Śląska wystąpił już w kluczowej roli – rzucił się pod nogi pędzącego Jankowskiego i całe szczęście, że jego dłonie trafiły w piłkę, a nie nogi napastnika. Pod drugim polem karnym Hołota wziął na plecy Dziwniela i z półobrotu uderzył nad poprzeczką. Były piłkarz Polonii, przemianowany na prawego pomocnika – kilkakrotnie wygrywał walkę o pozycję z chorzowianinem, ale brakowało mu jednak dynamiki.
Groźniej było pod bramką Śląska, gdzie bliski wbicia piłki do siatki w zamieszaniu po rzucie rożnym był Helik. Przytomnie zachował się jednak Pawelec. Po kwadransie goście uspokoili grę. Co wykreowali? Piłkę za plecy obrońców dostał Paixao, ale już spod nóg wybił mu ją bramkarz. Z kolei Mila dorzucił piłkę do Kaźmierczaka, a ten główkował obok słupka. Najlepszą okazję WKS miał w 30 minucie. Stevanović wyprowadził kontrę, a w doskonałych sytuacji nie wykorzystali Paixao i Plaku – Portugalczyk został zablokowany przez obrońcę, a Albańczyk trafił w Buchalika.
Plaku powinien trafić też tuż po przerwie, kiedy najpierw oszukał na boku Helika i choć Buchalik leżał już na ziemi – trafił w boczną siatkę. Ale to nie nasz zawodnik zaliczył kiks meczu. Zdecydowanie przebił go rezerwowy Grzegorz Kuświk, który samotnie pobiegł na bramkę Śląska i mógł zrobić wszystko – mijać go z obu stron, strzelić po ziemi, lobować. Wybrał to ostatnie, tyle że Gikiewicz złapał piłkę na wysokości bioder.
No i Ruch zamiast prowadzić przegrywał. Najpierw Stawarczyk po dośrodkowaniu Ostrowskiego omal nie pokonał własnego bramkarza. Chwilę później padł gol i znów decydował przypadek. Paixao dostał piłkę 16 metrów od bramki i zdecydował się na strzał. Piłka po drodze trafiła jednak w Hołotę i całkowicie zmieniła kierunek lotu. Buchalik już do niej nie zdążył i musiał wyciągać z siatki.
Wrocławianie długo nie cieszyli się z prowadzenia. Zrehabilitował się Kuświk. Z prawej strony boiska zabrakło Dudu, więc Babiarz dograł precyzyjną piłkę, a napastnik Ruchu tylko dołożył głowę. Mecz się otworzył, ale to Śląsk oddawał strzały. Brakowało jednak celności. Ofensywę gości rozruszał Patejuk, który zmienił Plaku. W jednej akcji mijał rywali jak tyczki, lecz gdy wypracował sobie miejsce do oddania strzału piłka poszybowała nad poprzeczką. Po chwili znów Patejuk, tyle że po ziemi – obok słupka. Po miękkiej wrzutce Dudu raz jeszcze głową strzelał Paixao, ale prosto w Buchalika.

Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Strzelcy: Kuświk – Hołota 59

Ruch: Buchalik – Helik, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel, Surma, Starzyński, Babiarz, Włodyka (Kwiatkowski), Janoszka, Jankowski (46 Kuświk)

Śląsk: Gikiewicz – Ostrowski, Kokoszka, Pawelec, Dudu, Kaźmierczak, Stevanović, Hołota (90 Więzik), Mila, Plaku, Paixao

Żółte kartki: Buchalik – Stevanović, Pawelec

KOMENTARZE
~laki(2013-09-23 11:05:40)
Jak bardzo widać brak Waldka uświadomił mnie wczorajszy mecz.Wczoraj go oglądałem w Brugge,zagrał znakomity mecz,mimo,że jest tam tak krótko.
Sebek Mila ciągle podkreślał walory Waldka i ma całkowitą rację.
~ertyk(2013-09-22 21:44:32)
chłopaki byli mega zkacowani, to było widać.
~heh(2013-09-22 18:29:33)
Kilka sprostowań:
1) Na początku meczu nie było mijanki, tylko Ostry najpierw za krótko wybił piłkę, a następnie spod linii końcowej sobie truchtał, przez co wyjście pozostałych obrońców nic nie dało, bo przez Ostrego można było zapomnieć o spalonym.
2) W 30 min. zarówno strzał Paixao, jak i dobitkę Plaku obronił bramkarz.
3) Drugi strzał Patejuka nie poszedł obok słupka tylko się od tegoż słupka odbił.

Ale to tak tylko aby opis meczu się zgadzał. Jestem mądrzejszy, bo mecz widziałem w TV, a Wy pewnie byliście na stadionie, przez co nie mieliście powtórek :)
~michal(2013-09-22 18:26:35)
wynik do przewidzenia... przecież Levy od początku rundy wiosennej poprzedniego sezonu do teraz wygrał na wyjeździe 1 mecz (z Jagiellonią, ktora wtedy już o nic nie grała). to wyczyn nielada na in minus i wstyd!
~heh(2013-09-22 17:58:30)
Po tym meczu, po powrocie do Wrocławia, Levy powinien im kazać prosto z autokaru wybiec na boisko i zrobić min. 3 godzinny trening. Poziom zaangażowania był porażający. Tak naprawdę to wywozimy z Chorzowa bardzo szczęśliwy remis. Po Ruchu od pierwszej do ostatniej minuty było widać jak bardzo chcą ten mecz wygrać. Podobnie wczoraj w derbach Krakowa grały i Wisła i Cracovia. Dzisiaj piłkarze Śląska pokazali prawdziwą mentalność polskiego kopacza - jak zarobić żeby się nie narobić. A najgorsze jest to, że nawet jak by Levy chciał za karę posadzić jednego, czy drugiego na ławę, to i tak nie może, bo kto będzie grał jak my ławki nie mamy.
~The Fan(2013-09-22 17:53:54)
Męczymy sie niemiłosiernie na wyjazdach. Ogladajac dzisiejszy mecz , spogladałem na inne spotkanie Brugge- Anderlecht. Gra waldka bardzo dobra , zaliczył asyste pięta przy ostaniej bramce. Dobrze pisałem ze Slaska straci na jakosci w grze.Nie wszystko da sie zniwelować ustawieniem i pomysłem Levego. Dziasiaj zeby zrobic przewage musz miec przebojowego , pokazujacego sie do gry piłkarza jakim był Sobota. Nie chce wracać do tego transferu znacie moje zdanie, a ten milion euro, o którym niektórzy pisali( "Ślask jezscze nie zarobił nanikim przez ostanie lata")tak naprawdę nic niezałatwił, pieniadze praktycznie sie rozeszły( wiekszosc kasy dostała gripa zawodnków która juz w Sląsku niegra) Rozumiem sprzedać waldka za 2-2,5 mln euro co pozwoliłoby przetrwać zespołowi dłuzszy czas, a tak ani dobrego piłkarza ani pieniedzy. Kto zrozumie ten sposób myslenia tego porostu logcznie nieda sie wytłumaczyć. Niestety musimy sie męczyć z niktórymi drewnami jakimi mamy. Az oczy bola momentami co indywidualnie soba prezentują niektórzy. chciałoby sie wejsć i wytłumaczyć i pokazac co sie robi z piłka. Po \o na ławce siedza słabi zawodnicy i szmal biora, skoro nic po zmianie nie daja druzynie. nie lepiej młodych posadzić. Na koniec apel: Trzeba zdobywać punkty ze słabymi a nie w swietych mikołajów sie bawic, bo w konćówce moze zrobic sie nerwowo a wtedy łatwo sie nie gra nawet najlepszym. Na koniec: Śląsk czesto tam gdzie ma wygrywac remisuje i traci cenne punkty. Czasami trzeba poszanować wynik i piłke, szczególnie na wyjazdach. to gospodarza powinni bardziej zalezeć na wygranej. a Ślaska gra to samo ze wszystkimi, nawet z najlepszymi rzucamy sie jak z motyka na słońce. spokojnie wiecej cierpliwosci, mecz trwa 90 minut , lepiej rozegrac 4 dobre akcje zakończone strzałami niż 20 akcji i 19 strat( no ale to tez zalezy od umietnosci piłkarzy, których jak napisałem na początku brak)
~Jacek(2013-09-22 17:36:04)
Jeszcze się nie przywzyczaiłeś? Jak się przełamywać, to tylko na Śląsku :-)
marenio(2013-09-22 17:25:53)
Znów na Śląsku odbudowała się kolejna drużyna.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane