Chłodnym okiem: Szlagier XXI wieku

09.10.2013 (22:04) | Adam Osiński | skomentuj (3)
Pamiętam jeszcze czasy, kiedy Wisła kopała w drugiej lidze. Gdy jednak dzięki Telefonice krakowianie na przełomie wieków urośli do rangi hegemona polskiej piłki, ich starcia z Legią stały się pojedynkami gigantów. I tak było przez ponad dekadę, choć zwykle cierpiała duma legionistów, zwłaszcza na koniec rozgrywek. W końcu układ sił się zmienił: w Warszawie zbudowano zespół ponoć kompletny, a w Krakowie za budowę zabrano się na nowo. Jednak w niedzielę – w meczu o prestiżu nieco nadwątlonym – wygrali ci drudzy. Jan Urban jest na cenzurowanym, a mimo to – wciąż na szczycie tabeli. Franek Smuda znów czyni cuda.


 

W czerwcu mieli odmienne humory. Smuda wracał do kraju po zbędnym epizodzie w Niemczech, do kraju, gdzie wciąż wypominano mu – słusznie – nieudane Euro. Rękę wyciągnął do niego Bogusław Cupiał, ale była to transakcja wiązana. Smuda chciał wrócić do dużej piłki, a właściciel Wisły szukał nadziei na cud – wciąż wierzył w magię nazwiska. I – wbrew powiedzeniu – nie było to głupie posunięcie. Co by nie mówić o Smudzie, on chyba naprawdę wie co robi, gdy – wedle jego własnej frazeologii – dotyka piłkarza. Przy nim Brożek znów strzela, Garguła asystuje i panuje w środku, Głowacki trzyma w ryzach defensywę i przestał być pechowcem, szerzej nieznany Miśkiewicz niemal nic nie wpuszcza, a Chrapek rozkwita.

Urban cztery miesiące temu fetował mistrzostwo i szykował skład gotowy do walki o Ligę Mistrzów. Jeszcze kilka tygodni temu wszystko szło w dobrym kierunku – w lidze Legia znów usadowiła się na szczycie, wyeliminowała Molde, wywiozła z Rumunii remis. Chwalono ją, bo od dawna nie było w Polsce klubu z tak szeroką kadrą, rywalizacją na każdej pozycji. Cóż pozostało trenerowi – po prostu korzystał z tego bogactwa. Dziś wypomina mu się brak pomysłu na grę, przyłożenie ręki do wielu kontuzji, no i wprowadzenie do drużyny wirusa, a dokładniej – rotawirusa, czyli tak po polsku – stosowania nadmiernej rotacji. Może więc trener Levy przesadza, gdy narzeka, że ma do dyspozycji niemal tylko gołą jedenastkę?

KOMENTARZE
~aaa(2013-10-11 01:28:19)
nie stawia na mlodych bo nie ma na kogo, jak jacys beda to zagraja, proste jak budowa cepa
~Zenom T.(2013-10-10 12:43:13)
@adam Trener Levy boi sie odważnie stawiać na "wrocławskich Chrapków" ... , bo takich ma, tylko odwagi mu brak ! To jego problem.
~adam(2013-10-10 06:09:50)
Trener Levy nawet golej jedynastki nie ma do dyspozycji. Brak skrzydlowych i prawego obroncy... Pozatym kadra musi byc silna by byla konkurencja.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane