Chłodnym okiem: To nie przez reformę i fałszywe gwizdki

04.12.2013 (22:03) | Adam Osiński | skomentuj (8)
Wygląda to tak: sezon trwa, a my – dziennikarze, kibice – chwalimy lub ganimy piłkarzy, szukamy powtarzalności w grze konkretnych drużyn, wytykamy wady, podniecamy się polską ligą, świetnie opakowaną dzięki telewizji i nowoczesnym stadionom. Później przychodzi konfrontacja z Europą i przychodzi nam klękać przed Karabachem Agdam czy innym Irtyszem Pawłodar. Zaczyna się tłumaczenie, że nie wypracowali formy na ten etap rozgrywek, że zlekceważyli rywala, że wypadek przy pracy, że sędzia się pomylił. A tak naprawdę – żadne to odkrycie – jesteśmy słabi. O kolejności w polskiej lidze nie decydują umiejętności i wypracowana forma, ale jakaś seria przypadków, która z systematyczną pracą na treningach czy długofalowym działaniem danego klubu nie ma nic wspólnego.


 

Spójrzmy na Piasta Gliwice. Koniec sezonu. W decydującym o medalu meczu przegrywają u siebie ze spadkowiczem z Bełchatowa. Mimo to dostają się do Ligi Europejskiej, gdzie od razu odpadają z Azerami, dołączając do niekrótkiej już listy zespołów, które kompromitują nasz futbol. Przez długi czas zanosi się na kryzys, bo zespół trenera Brosza zadomowił się w drugiej części tabeli. I nagle po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacji Piast wychodzi na boisko w Lubinie odmieniony. Wygrywa, powie ktoś, że tam to nie sztuka. Ale wicelidera z Zabrza też odprawiają z niczym. Tyle że chwilę potem jadą do Bydgoszczy i dają sobie wbić sześć goli. Ale to tylko przykład z brzegu – dla niemal każdej drużyny koniec listopada i początek grudnia to huśtawka.

Niedawno jeden z naszych użytkowników napisał, że kolejność drużyn w ligowej tabeli będzie na koniec sezonu przypadkowa. A wszystko przez podział punktów, który zniweluje różnice punktowe po sezonie zasadniczym, i notoryczne błędy sędziów, które zwłaszcza wtedy – w ostatnich siedmiu kolejkach – wpłyną na kształt tabeli. Owszem, pozycje będą przypadkowe, ale myślę, że zadbają o to sami ligowcy, niepotrzebna jest do tego żadna reforma czy fałszywe gwizdki. Wystarczy spojrzeć na ostatnie wyniki – niemal każdy zespół po zwycięstwie notuje porażkę, i na odwrót. Śląsk i Pogoń ustabilizowały formę – na słabym poziomie, więc obie drużyny podzieliły się we Wrocławiu punktami. Korona wbija gole w ostatnich akcjach dzięki – jakże by inaczej – szczęściu. A że wtedy brakuje go Widzewowi, to łodzianie notują serię porażek.

Poniżej zestawienie z ostatnich dni, które obrazuje chaos w polskiej lidze.

Lech wygrywa 6-1 z Cracovią, ale remisuje u siebie 1-1 z Zagłębiem i przegrywa 0-1 z Koroną

Piast wygrywa 2-0 z Górnikiem, ale przegrywa 0-6 z Zawiszą

Górnik przegrywa z Piastem 0-2, ale wygrywa 3-2 z Widzewem

Jagiellonia przegrywa 0-1 z Lechią, ale wygrywa 5-2 z Wisłą

Wisła wygrywa ze Śląskiem 3-0, ale przegrywa 2-5 z Jagiellonią

Podbeskidzie przegrywa 0-2 z Górnikiem, ale wygrywa 1-0 z Legią

Legia pokonuje 3-1 Pogoń, ale przegrywa 0-1 z Podbeskidziem

Lechia pokonuje 1-0 Jagiellonię, ale przegrywa 1-2 z Cracovią

Cracovia przegrywa z Ruchem 2-3, ale wygrywa 2-1 z Lechią

Ciąg dalszy nastąpi.

KOMENTARZE
marenio(2013-12-06 17:10:25)
Poziom rozgrywek niski - poziom wypłat wysoki. Dopóki te dwa elementy się nie wyrównają na jakimś optymalnym poziomie , nie będziemy mieli piłki która zacznie coś osiągać w europie.
~Obserwator(2013-12-05 18:02:27)
Hehe.I tylko Nasz Slask trzyma poziom ;)) Dostaje z Wisla,dostaje z Jagiellonia i remisuje z Pogonia :P Az strach pomyslec co by było gdyby teraz trzeba było grac z Legia,Lechem czy Gornikiem Z!!!!!!
~The Fan(2013-12-05 15:24:05)
Zycie a co za tym idzie piłka nie jest sprawiedliwe. Jeżeli załozymy ze na przeciw siebie staja dwie równorzędne druzyny, idac dalej, wiekszość ligi jest zblizona do siebie poziomem to o wygranej jednej z ekip beda decydowac niuanse, dyspozycja dnia + szczęscie. I nic w tym nie jest ani złego ani dobrego tak poprostu jest. Nawet jesli dołożymy do tego pomyłki sedziowskie to przecież sa to tylko ludzie którzy popełniaja błedy, myla się. Moga byc uczciwi ( przypomniał mi sie cytat z piłkarskiego pokera: "Ja jestem uczciwy , zapłacili za 3-0 i bedzie trzy zero")ale słabi w swoim fachu i takich trzeba albo pouczać albo zwyczajnie odstawiać na krótszy lub dłuzszy czas. Natomiast ważne jest aby system który tworzy pańswo, organizator rozgrywek- był jak najbardziej sprawiedliwy. To tez ustrój demokratyczny jest niedoskonały ale nikit inny dotad nie wymislił lepszego( W. CH.) Ta sama sytuacja powinna odnosic sie do systemu rozgrywek. Powinien on być jak najbardziej sprawiedliwy( nie! doskonały bo takiego nie ma),Jeżeli bedziemy karać tak samo dobrego jak i słabego w swoim fachu to bedzie to zyczajna patologia Zapracowałeś sobie tyle i tyle i żaden system( ludzie tworza systemy, należałby zadac pytanie o kompetencje owych reformatorów) nie powinien cie krzywdzic. Raczej powinien stac na strazy dokonań ludzi, druzyn itp ps To jest moje zdanie co nie zmienia faktu ze kluby ekstraklasy zgodziły sie na ten system i nikt nie powinien mieć do nikogo pretensji. Szkoda tylko ze marnujemy czas i krzywdzimy pracowitosc druzyn zamiast czerpac wzorce od najlepszych albo od wiekszosci. W wiekszosci państw europejskich jest demokracja i systemy rozgrywek polegajace na mecz i rewanż gdzie nalepsi graja w pucharach a najslabsi spadaja klase rozgrywkowa nizej. Ten tekst pisze przez pryzmat kibica piłki wogóle. Natomiast jestem kibicem Śląska i mam prawo patrzeć przez pryzmat interesów tego klubu. Na dzień dzisiejszy trzeba Ślaskowi zakwalifikować się do pierwszej ósemki i walczyc o "przypadkowego" mistrza czy pucharowicza a nie o przypadkowego spadkowicza z ligi. Mam wraznie ze decyzyjni juz kombinuja jak wycofac sie z tego systemu, oby nie wymyslili czego równie idiotycznego. Póki co jest jak jest i nie wolno Śląskowi dać sie wypchnąć, bo nikt sie o nas później nie upomni tym bardziej ze były prezes sam głosował za reforma, bedąc w zarzadzie ligi. mówiac krótko Ślask w pier. 8 mce = reforma strzał w dzisiatkie przy obecnej sytauacji klubu. Ślask w dole po 30 kolejkach= wkraczamy w walke o przypadkowych spadkowiczów( chyba że cos wymysla np liga zostanie powieszkona do 18 i nikt nie spadnie). Patrzac na tabele z poprzednich sezonów i mozliwosci klubu, zdobucie 43 punktów bedzie dobrym wynikiem i powinno dac pierwsza ósemke, podkreslam powinno bo to srednia z kilku sezonów( gdzie liga liczy 16 zespołów). tak wiec przed klubem , sztabem i piłkarzami wiele pracy. Jesteśmy w trudnej sytuacji( rózne czynniki miały na to wpływ), ale nie beznadziejnej. Punktowac panowie! zacznijcie punktować, najlepiej jak najwiecej za 3.
~hwang(2013-12-05 15:03:29)
Polska EKSTRAklasa chyli się ku upadkowi! Cała polska piłka idzie na dno, a świadczy o tym dobitnie pozycja w rankingu FIFA. Co z tego że mamy perełki w postaci Lewandowskiego, Kuby, Szczęsnego, nowoczesnych stadionów ( w większości świecą pustkami ), ciekawie opakowanego produktu w postaci T-Mobile Ekstraklasy. Jeszcze 15 - 10 lat temu, nie było takiego zaplecza, marketingu, kolorowej etykietki - była lepsza jakość. Steaua, Rosenborg, Broendby, Basel, Apollon - te zespoły na arenie europejskiej były spokojnie do przeskoczenia,obecnie to Himalaje.
Nie ma powtarzalności, dobrych schematów, przygotowania, determinacji, umiejętności... jest T-Mobile Ekstraklasa
~now(2013-12-05 13:56:40)
Szczęście sprzyja lepszym, świadczy o tym powtarzalność wyników w 3 ostatnich sezonach Śląska i legii . Niestety w bieżącym sezonie ku rozpaczy wrocławian wypadliśmy z tego grona i nie ma z tym nic wspólnego ... niesprawiedliwe gwizdanie czy pech ... już raczej wąsy sympatycznego Czecha :)
~Józef(2013-12-05 10:50:17)
Wyniki to najważniejsza sprawa to fakt. Ale zastanawia mnie bardzo dużo kontrowersyjnych sytuacji oraz decyzji sędziów - kartki, karne lub ich brak. Nasuwają się pytania :
1. Czy piłkarze są tacy wyrachowani i świadomie grają na pograniczu faulu i spalonego ?
2. Czy są takimi dobrymi lub kiepskimi "aktorami" ?
3. Czy my i piłkarze (również trenerzy) słabo znamy przepisy ?
4. Czy sędziowie obniżyli swój poziom sędziowania ?
5. Czy my wszyscy nie jesteśmy zbyt surowi w stosunku do sędziów ?
6. Jaka jest kara dla sędziego, który wypaczył przebieg spotkania a i w konsekwencji wynik meczu ?
7. Kto zrekompensuje stratę dla drużyny, która straciła punkty w przypadku niesłusznych remisu lub porażki ?
8. A może Kolegium sędziowski boi się, że będzie trzeba zrezygnować z wielu polskich panów z gwizdkiem i zatrudnić sędziów np. niemieckich lub angielskich ?
9. A może warto spróbować jednego takiego zatrudnić do prowadzenia wybranego meczu w Ekstraklasie ?
10. Cz ktoś to analizuje na bieżąco i wyciąga wnioski ?
Na pewno wielu chciałoby poznać odpowiedzi na te pytania. Może warto by zająć się tymi tematami ???
~mar(2013-12-05 10:21:15)
szczęście, przypadek, gwizdek sędziego lub brak tego gwizdka - coś o wyniku zawsze musi zdecydować, gdy 90% zawodników biegających po polskich boiskach nie ma praktycznie żadnych umiejętności technicznych, piłkę przyjmują jak się uda, strzał wchodzi w bramkę jak zejdzie z nogi, celne podanie jak źle obliczy tor lotu piłki, udana kontra gdy przewróci się obrońca itd. Gdy nie ma umiejętności o wynikach MUSI przesądzać przypadek i tak jest właśnie w polskiej lidze
~ad(2013-12-05 00:00:31)
kilka kolejek to oczywiscie za krotki dystans, zeby oceniac roznice miedzy druzynami, ale biorac pod uwage nawet wieksze odcinki czasu, jak poszczegolne sezony, widac ze w polskiej lidze poziom prawie wszystkich druzyn jest do siebie bardzo zblizony, a co za tym idzie, czesto o miejscach na koniec sezonu decyduje w duzej mierze szczescie
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane