Zawisza – Śląsk 1:0 – Pierwsza porażka Pawłowskiego

30.03.2014 (17:28) | Adam Osiński | skomentuj (18)
Mecz w Bydgoszczy miał być trudnym sprawdzianem dla Śląska, który pod wodzą nowego trenera jeszcze nie przegrał. Nie był, bo Zawisza zagrał słabo, ale i tak wygrał. Ten scenariusz doskonale już znamy. WKS prowadził grę, stwarzał sytuacje, ale gola strzelił rywal. Tym razem w 83 minucie trafił Kamil Drygas.


 

Tadeusz Pawłowski zaskoczył, nie tylko wystawiając od pierwszej minuty Sebino Plaku, ale na dodatek karząc mu grać w środku pola. Eksperyment okazał się niewypałem – Albańczykowi nie można było odmówić determinacji i szukania gry, ale zabrakło efektów w postaci dobrych podań czy strzałów. Już w pierwszej akcji Plaku powinien zagrozić Kaczmarkowi, ale zwlekał z oddaniem strzału i tym samym pozwolił obrońcom skutecznie interweniować.

Brak gry z pierwszej piłki powodował, że wrocławianie nie dochodzili do sytuacji strzeleckich. Tempo było słabe i nie można usprawiedliwiać piłkarzy tym, że przyszło im grać w pierwsze wiosenne słońce. Na zmęczonych wyglądali jednak przede wszystkim gracze Zawiszy, którzy cztery dni wcześniej zagrali pucharowy mecz z Górnikiem. Gospodarze pierwszą połowę po prostu przespacerowali, tym bardziej należy mieć do piłkarzy WKS-u pretensje, że źle dysponowanego rywala nie skarcili przynajmniej jednym golem. Gracze Ryszarda Tarasiewicza lubują się w kontrach, ale nawet one tego dnia im nie wychodziły, Powodem mógł być m.in. brak w wyjściowej jedenastce nominalnego napastnika.

Błędy trenerów zostały skorygowane w przerwie. Na boisku pojawili się Mateusz Machaj i Bernardo Vasconcelos. Ten pierwszy zmienił niewidocznego Picha (Plaku zszedł na skrzydło), choć należy dodać, że gra Flavio na boku pomocy też była nieporozumieniem. Z kolei napastnik Zawiszy zastąpił człapiącego w środku pola Hermesa.

Gra Śląska nabrała rozpędu. Znakomitą sytuację zmarnował Marco, który za późno zagrywał do Plaku stojącego przed pustą bramką. Po chwili jego brat bliźniak strzelił z ostrego kąta, ale Kaczmarek zbił piłkę na poprzeczkę. Popisowo zagrał także Hateley i podcinką obsłużył Grodzickiego, który lobował bramkarza, ale przeniósł piłkę nad bramką.

Zawisza przebudził się dopiero po ponad godzinie gry, ale ten krótki zryw wystarczył, by odnieść zwycięstwo. Śląsk długo się opierał za sprawą Kelemena, który kapitalnie bronił uderzenia Wójcickiego, Lewczuka i Petasza. Kilka minut przed końcem gry ten pierwszy skorzystał z błędu Grodzickiego, ale znów zespół uratował słowacki bramkarz, parując strzał na rzut rożny. Z kornera dośrodkował Dudek, piłkę przedłużył Vasco, a stojący przy długim słupku Kamil Drygas wbił ją do siatki.

To kolejny mecz, po którym ręce opadają. Strzały z dystansu nie stanowiły dziś dla Kaczmarka żadnego zagrożenia, a Marco, Flavio, Plaku, Grodzicki i Socha marnowali wyborne okazje strzeleckie w polu karnym. Za to gola WKS traci po stałym fragmencie gry, który wziął się z indywidualnego błędu Grodzickiego. Śląsk gra momentami ładnie dla oka, o niebo lepiej niż Widzew czy Podbeskidzie, ale w tabeli jest zaledwie o pół kroku przed nimi. Za pięć dni wrocławianie jadą do Bielska-Białej, by tego dystansu w najgorszym wypadku nie stracić.


Zawisza – Śląsk 1:0 (0:0)
Strzelcy: Kamil Drygas 83

Zawisza: Kaczmarek – Lewczuk, Micael, Nawotczyński, Ziajka, Petasz, Drygas, Dudek, Wójcicki, Hermes (46 Vasconcelos), Masłowski (67 Luis Carlos)

Śląsk Wrocław: Kelemen – Zieliński, Grodzicki, Kokoszka, Socha, Hateley, Stevanović (86 Mila), F. Paixao, Plaku (86 Patejuk), Pich (46 Machaj), M. Paixao

Żółte kartki:
Nawotczyński, Hermes
Sędziował: Szymon Marciniak
Widzów: 4100


KOMENTARZE
nuanda(2014-03-30 23:11:42)
Co do samego meczu:
1. nie wykorzystanie tak "dysponowanego" rywala jak dzisiaj Zawisza to mistrzostwo świata, zresztą podwójne po równie frajerskiej stracie punktów sprzed tygodnia ze słabiutkim Górnikiem.
2. Rozumiem dzisiejsze wku....nie bo to frajerstwo przestraszne było, tym bardziej, że mimo niezłej gry (choć może niezłej głównie na tle beznadziejnej przez większość czasu Zawiszy ale zawsze...) to na koniec wyszło, że Zawisza miała świetną i mądrą taktykę... to oczywiście gówno prawda dla każdego kto widział ten mecz ale wynik jest jaki jest a my zostaliśmy z fiu....em na wierzchu. Nerw całkowicie zrozumiały ale bardziej bym się skupił na całym zespole, na systemie gry niż na poszczególnych zawodnikach bo
3 moim zdaniem dzisiaj indywidualnie nie mieliśmy jakiś wyraźnie odstających hamulcowych. Mi np. Socha bardzo się dzisiaj podobał, podobnie jak Plaku, choć tylko ten grający jako podwieszony pod napastnika, walczył, stwarzał zagrożenie choć po zejściu na skrzydło był beznadziejnie słaby i chyba powinien zamienić się się z Patejukiem szybciej. I jemu i innym na pewno brakowało ostatniego podania ale ogólnie graliśmy jako zespół za wolno, za czytelnie, za mało z pierwszej piłki i głównie olbrzymiej ospałości przeciwników zawdzięczamy przewagę i okazje bramkowe. I tu bym upatrywał głównej przyczyny porażki a nie w wymienieniu tego czy innego zawodnika bo tu raczej o system chodzi a nie poszczególnych zawodników. Dałbym trochę czasu trenerowi żeby ten system wdrożyć i żeby zafunkcjonował. Bo tak po prawdzie to ta porażka, choć po sportowemu boli, to wobec naszej sytuacji w lidze to nie jest jakaś tragedia, w sumie to żadna strata. I tak ósemka była przegrana, teraz trzeba się szykować na mecze o byt i na nowy sezon, jak wszyscy, jesteśmy pewni, że w ekstraklasie bo nikt nawet nie wyobraża sobie inaczej.
I dlatego teraz najważniejsze:
Trzeba honorowo dograć ligę na jak najlepszym miejscu (mamy o co grać! Skończyc na miejscu 9 to jednak co innego niż na 13) i już zacząć budować nowy team na nowy sezon. Spożytkujmy ten czas na porządny plan działania i zrealizujmy go, z głową i na przyszłość, czas na przemyślane i sensowne ruchy organizacyjno-sportowe. Trzeba posprzątać tę stajnię Augiasza, podziękować połowie, w tym większości z zaciągu zagranicznego (zostawiłbym Picha bo z niego mogą być ludzie i być może Adamca...) Marco sprzedać możliwie najlepiej (i tak odejdzie, zaróbmy na nim) i spokojnie zacząć na nowo, bez nerwowych ruchów, z głową ale i bez sentymentów. Już teraz o tym myśleć i zaplanować a zaraz po sezonie działać.Pytanie czy naszych włodarzy stać na takie europejskie prowadzenie klubu...mają szansę udowodnić, że tak. I nawet redukcja finansowa jaka się szykuje nie odbiera szans, po wielu przykładach widać, że można zbudować dobry klub na młodych i głodnych sukcesów grajkach, wspartych kilkoma rzeczywistymi wzmocnieniami z zagranicy i solidną, przejrzystą organizacją klubu, opartą w niedalekiej przyszłości na szkółce młodzieżowej. Marzenia? Mrzonki? Może i tak ale próbować trzeba!
~Intruz(2014-03-30 22:57:15)
5 meczy nowego trenera 1 wygrany i to bardzo szczęśliwie.
Odnoszę wrażenie ze to Marco rządzi a nie trener dlatego jego bliski przyjaciel Plaku zaczynał dzisiaj. Oczywiście brat musi mieć gwarantowane miejsce choć gra padake. Socha, Plaku, Flavio, Pich , Machaj słabo prawie same straty. Mamy bardzo przeciętnych "piłkarzy" i trenera , będzie naprawdę trudno sie utrzymać. Latem potrzebna rewolucja tylko kto ja mądrze przeprowadzi Żelem?
~lol(2014-03-30 21:22:12)
Pierwsza porazka? To dopiero początek xD
jkl(2014-03-30 20:09:49)
Ale placzki. Jedna przegrana i juz... rycza, denerwuj sie. Po paru meczach mozna powiedziec o trenerzeniewiele. Widac kilka rzeczy i sa one bardzo pozytywne... ale wiadomo, ze najlatwiej lamentowac i zmieniac trenera co 5 kolejek.

Pawlowski powienin dostac jeszcze cala wiosne 2014/2015 przynajmniej, jak nie caly sezon. Inaczej nie mozna oceniac.

A tu chyba lobby Probieza przyszlo pisac komcie.
~gościu(2014-03-30 20:01:26)
powtarza sie synfrom Levego - jaki jest sens zmian w 86 min. Ile razy zawodnik przez 4 min. jest w stanie dotknąć piłkę i zmienić obraz gry, nie mówiąc o wyniku?!
~wks-fan(2014-03-30 19:50:49)
I jeszcze ktoś chce bronić pawłowskiego? jaki on wspaniały trener i jaki on lepszy od Staszka Levego? A czego można było się spodziewać bo kolesiu który sprzedał kiedyś Śląsk i zdradził nasz klub? Teraz to robi po raz 3 - spuści WKS z ekstraklasy - już raz to zrobił. Czy zarząd tego klubu wogóle ma jakiś cel? A może chce oszczędzić grając w 1 lidze?
~Marek(2014-03-30 19:09:23)
Ciągle te same usprawiedliwienia.. Już nie można tego słuchać.
~lalalal(2014-03-30 18:33:29)
I kolejny trener co oglada inny mecz. Plaku caly mecz pie... a on podwojna zmiane robi jak juz przegrywamy zamiast wczesniej. Mam wrazenie ze oni robili wszystko by Śląsk nie zagral w pierwszej osemce nie wiem tylko dlaczego. Poza tym jakby Lewy dostal tych sześciu zawodnikow to jest szansa ze osiagnalby ten sam wynik a moze i lepszy . I jedno pytanie dlaczego Adamec znowu nie gra? Czy moze być az tak zly ze nawet Socha ze skladu go wypiera?
~Wk-ony(2014-03-30 18:22:12)
Drużyna "frajerów". Górnik był do pyknięcia, nie wykorzystali tego. Z Zawiszą to już było mistrzostwo świata dzisiaj nie wygrać. Flavio przereklamowany na ławkę. Plaku do rezerw, może tam się nauczy strzelać "setki", zresztą po sezonie out.
jkl(2014-03-30 17:47:43)
Dobry mecz. Brawo pilkarze brawo trener! Tylko skutecznosci brak. Poza tym wszystko bylo bardzo fajnie.

Tak to juz jest, ze czasami przeciwnik nic nie gra i keden staly fragment zalatwia sprawe. Tylko skutecznosc poprawic i bedzie wygrana za wygrana.

Poza skutecznoscia, to wszystko mi sie bardzo podobalo. Bardzo dobry mecz.
~Pepe96(2014-03-30 17:43:30)
Patałachy ostatni raz oglądałem tylko 2 liga dla kopaczy śląska
~paweł(2014-03-30 17:41:14)
nie mogę pojać czemu nie puscil patejuka za cieniasa plaku i dankowskiego za ciekiego soche machaj dobra zmiana
~Darek(2014-03-30 17:37:56)
Jak sie nie szczela bramek to sie traci, nam potrzebny trener a nie amator.
~bajanafun(2014-03-30 17:35:12)
Ale widownia była gorsza jak we Wrocławiu. We Wrocławiu teraz na Lechii bedzie napewno 4300 kibiców.
~MC(2014-03-30 17:34:48)
Niestety ale czegoś brakło, może kilku grę ciągnie, np. Marco, niemniej rywal troche był na wakacjach dzisiaj, grał na stojąco, dlatego trzeba było starać się lepiej powalczyć. Za tydzień Podbeskidzie, na pewno rywal nogi nie odstawi bo zagrozony spadkiem, więc może być ciężko. Może Patejuk na skrzydle coś by poprawił, mało zgrania u nas to trzeba korzystać z piłkarzy ktorzy weszli wcześniej do druzyny.
~bajanafun(2014-03-30 17:32:38)
Nic się nie stało. Teraz Podbeskidzie i jeden pkt mamy racżej możliwy. Tylko nie dać sobie strzelić bramki. Potem Lechia i ..... nic nie szkodzi , mamy przecież potem jeszcze siedem meczy.
~ArsBeneMoriendi(2014-03-30 17:32:05)
Kolejny popis leszcza marciniaka, zagranie reka a on nie gwizdze! plaku to jest tragedia. Slask do spadku moze to wylecza!
Vitto(2014-03-30 17:31:46)
Pierwsza porażka Pawłowskiego i nie ostatnia teraz porażka w Bielsku Białej i w meczu z Widzewem zaśpiewamy z Kibicami Widzewa Lecimy Razem
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane