Z trójką z przodu

22.05.2014 (19:52) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Śląsk gładko wygrał na wyjeździe z Jagiellonią 3:0 (2:0) i objął przodownictwo w grupie spadkowej. Bramki dla wrocławian strzelali Dalibor Stevanović, Flavio Paixao i Dudu Paraiba. Czyste konto Mariana Kelemena oznacza, że Słowak nie puścił gola od 564 minut.


 

Ten mecz wygrali rutyniarze – nawet kontuzja Pawła Zielińskiego nie pomogła Kamilowi Dankowskiemu przebić się do wyjściowej jedenastki. Trener Śląska, zamiast ogrywać zdolnego nastolatka, zaufał Krzysztofowi Ostrowskiemu, który prochu już nie wymyśli. Nie pokazał się też w bramce Wojciech Pawłowski, ale tę decyzję można łatwo obronić, przywołując formę Kelemena. W Białymstoku nasz golkiper nie miał za wiele pracy, tak naprawdę wykazał się raz, broniąc silny strzał po ziemi Rafała Grzyba. Dzięki tej interwencji piłka nie wpadła do jego bramki w szóstym kolejnym meczu.

Tym razem nie można jednak było mówić o tym, że WKS gra na zero z tyłu. Od początku spotkania piłkarze Śląska poruszali się dynamicznie, a w środku pola agresywnie doskakiwali do rywali. Efekt był taki, że przed upływem kwadransa WKS prowadził różnicą dwóch bramek. Najpierw Stevanović przed polem karnym Jagiellonii odebrał piłkę Quintanie i sam wykonał wyrok, pokonując Słowika mocnym strzałem w okienko. Gospodarze ledwo wznowili grę od środka, a podobny błąd popełnił Tosik. Przechwyt zaliczył Patejuk, piłka trafiła do Marco, który z pomocą obrońcy odegrał do Flavio, a ten podcinką strzelił w końcu swojego pierwszego gola w barwach Śląska.

Poza wspomnianym strzałem Grzyba Jagiellonia na tle Śląska nie istniała. Dopiero w ostatnim kwadransie wygwizdywani podopieczni Michała Probierza przenieśli grę pod bramkę WKS-u, czego efektem były tylko niecelne strzały Piątkowskiego i Plizgi. Wrocławianie mieli prawo już być zmęczeni, dali z siebie tego dnia wiele, a poza tym prowadzili już trzema bramkami. W 64 minucie gola po płaskim strzale zza pola karnego i delikatnym rykoszecie zdobył Dudu, a piłka zanim wpadła do siatki odbiła się jeszcze od słupka. W samej końcówce Śląsk mógł prowadzenie podwyższyć, ale grający dobre zawody Sebastian Mila połasił się na gola. Jego strzał z trudem odbił Słowik, ale partnerzy Mili byli w tej akcji na lepszych pozycjach.

Jagiellonia – Śląsk – 0:3 (0:2)
Strzelcy: Stevanović 13, Flavio 14, Dudu 64

Jagiellonia: Słowik - Modelski, Pazdan, Baran, Popkhadze, Tosik (46 Ukah), Dźwigała (46 Pawłowski), Grzyb, Gajos (79 Plizga), Dani Quintana, Piątkowski

Śląsk Wrocław: Kelemen – Ostrowski, Grodzicki, Kokoszka, Dudu (85 Pawelec), Stevanović, Droppa (79 Calahorro), F. Paixao, Mila, Patejuk (65 Pich), M. Paixao

Żółte kartki: Calahorro
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane