Śląsk godnie żegna sezon

31.05.2014 (22:30) | Adam Osiński | skomentuj (8)

Wrocławianie wygrali na wyjeździe z Koroną 5:1 (2:1) i zostali najlepszą drużyną grupy spadkowej. WKS stracił pierwszego gola od ośmiu spotkań, ale odpowiedział z przytupem. Do bramki debiutanta Sebastiana Kosiorowskiego trafiali Mila, Dudu oraz aż trzykrotnie Marco Paixao. Czy portugalski napastnik w ten efektowny sposób pożegnał się z klubem?


 

Na pożegnanie tego nieudanego sezonu z przytupem liczył trener Pawłowski, wystawiając niemal najmocniejszy skład. Zabrakło jedynie Dalibora Stevanovicia, którego klub puścił na towarzyskie mecze słoweńskiej kadry, a także Mariana Kelemena. Słowaka w bramce zastąpił wypożyczony z Udinese Wojciech Pawłowski. Debiut młodego golkipera wypadł okazale.

Ale o tym przekonaliśmy się po przerwie. Wcześniej piłkę do bramki Pawłowskiego niefortunnie skierował Paweł Zieliński. W 13 minucie z prawej strony dośrodkował Paweł Golański. Jacek Kiełb naciskał obrońcę Śląska, który interweniował w taki sposób, że swojak stał się faktem.

Ta bramka zamazała obraz meczu, bo wrocławianie od początku mieli inicjatywę i gol wisiał w powietrzu. Śląsk nic sobie nie zrobił z pecha i dalej grał swoje. Dość powiedzieć, że zespół trenera Pachety, choć prowadził, to w pierwszej połowie nie oddał ani jednego strzału na bramkę. Sprawiedliwości stało się zadość – w 35 minucie Mila strzelił z rzutu wolnego – co prawda celnie, ale nie była to ani bomba, ani precyzyjne uderzenie nad murem. Mimo tego debiutujący w ekstraklasie Sebastian Kosiorowski – nota bene czwarty bramkarz Korony – piłkę wypluł i wyłożył na tacy Marco Paixao. Kapitan WKS-u skorzystał z prezentu i z metra trafił do siatki.

Śląsk nie zadowolił się wyrównaniem, bo remis z tak dysponowanym przeciwnikiem chluby wrocławianom by nie przyniósł. Cztery minuty później piłkę przed polem karnym dostał Flavio. Portugalczyk uderzył zza szesnastki, lecz został zablokowany przez interweniującego w polu karnym Pavola Stano. Arbiter orzekł, że obrońca gospodarzy pomógł sobie ręką i wskazał na wapno. Z jedenastu metrów pewnie pod poprzeczkę trafił drugi z braci, strzelając 20 ligowego gola w sezonie. W tym momencie do lidera strzelców, Marcina Robaka, tracił dwa gole.

W drugiej połowie gospodarze w końcu sprawdzili Pawłowskiego – celnie uderzył Michał Janota. Ale to Śląsk wciąż dyktował warunki. Mila zagrał piętką do Dudu, Brazylijczykowi znów pomógł rykoszet i piłka wpadła Kosiorowskiemu za kołnierz. Był to trzeci gol Dudu w trzecim kolejnym meczu.

Chwilę potem Mila znów popisał się kapitalnym dograniem zewnętrzną częścią stopy do Flavio. Portugalczyk uderzył z pierwszej piłki z woleja, lecz trafił wprost w bramkarza. Piłkarze z Wrocławia grali już na luzie – zbyt dużym, bo pozwolili koroniarzom zepchnąć się do defensywy. To jednak pomogło wykazać się Pawłowskiemu, który w ciągu minuty brawurowo wybronił strzały Dejmka i Kiełba.

Piłka wpadała za to do siatki po drugiej stronie boiska. Najpierw Flavio podał w tempo do Mili, a ten płaskim strzałem zdobył czwartą bramką dla WKS-u, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Marco założył siatkę Markoviciowi i przymierzył w okienko, zdobywając swojego 21 gola . Piłkarze grali jeszcze kilka minut, ale portugalski napastnik nie zdążył już zrównać się w liczbie goli z Robakiem.


Korona – Śląsk – 1:5 (1:2)

Strzelcy: Zieliński 13 (s) – M. Paixao 35, 39 (k), 90, Dudu 53, Mila 84

Korona:
Kosiorowski – Golański, Stano (46 Malarczyk), Dejmek, Sylwestrzak, Beisebekov, Jovanović, Janota, Kiełb, Chiżnichenko (57 Marković), Trytko (80 Przybyła)

Śląsk Wrocław: Pawłowski –Zieliński, Grodzicki, Kokoszka, Dudu, Kaźmierczak, Droppa, F. Paixao (87 Machaj), Mila, Pich (73 Plaku), M. Paixao

Żółte kartki: Stano, Marković - Dudu
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków)

KOMENTARZE
~zbc(2014-06-01 15:51:55)
Kielecka Masakra Piłką Futbolową.
~jap(2014-06-01 05:26:11)
Gratulacje przede wszystkim dla trenera, w drugiej kolejnosci dla pilkarzy. Trenerowi za to, ze potrafil zrobic z nich ponownie druzyne, pilkarzom za to, ze mu uwierzyli .
Ale zeby nie bylo tak slodko to powiem tyle, Co to za liga, w ktorej druzyna, ktora nie zalapala sie do pierwszej osemki, na dzien dzisiejszy ma wiecej punktow niz druzyna plasujaca sie na podium?
jkl(2014-06-01 00:25:25)
500 tys. euro za Marco promuja media w waszawce, bo tyle mogliby zaplacic.
~MrSlender(2014-05-31 23:45:35)
Wspaniały sezon Marco, ale nie popadajmy w melancholię, albo rozpacz, jeszcze się z nim nie żegnamy przecież. Marco nie odejdzie ot tak sobie, bo ma ważny kontrakt do końca przyszłego sezonu, a jeśli chciałby odejść i byłyby za niego jakieś oferty finansowe, to musimy chcieć go sprzedać z własnej i nie przymuszonej woli. I cena wg mnie powinna być zaporowa - przynajmniej 1 mln euro, a nie marne 500 tys.
~CiasteczkowyPotwór(2014-05-31 23:37:45)
Można krytykować klub za przeciętny sezon, ale trzeba postawić wyraźną cezurę czasową tej krytyki. Odkąd bowiem przyszedł trener Pawłowski, wprowadził swoje metody szkoleniowe i w jakiś magiczny sposób skonsolidował drużynę, odbudowując team spirit to wyniki są naprawdę bardzo dobre, a końcówka sezonu wręcz rewelacyjna. Takiej serii zwycięstw to już najzagorzalsi kibice nie pamiętają. Poza tym tak agresywnie i pewnie grający Śląsk ostatnio widziałem w europejskich pucharach, w sierpniu ubiegłego roku i tylko w 4 i pół meczu (do 1 połowy spotkania w Sevilli). Dziękuję piłkarzom za cały sezon, bo był on dla wielu wyczerpujący, gdyż przez większą jego część graliśmy prawie jednym składem (ok. 13-14 zawodnikami). Dziękuję trenerowi Pawłowskiemu za to, że odmienił oblicze tej drużyny. Oby takie efekty przynosiła jego praca w przyszłym sezonie. Oby zarząd podejmował racjonalne i mądre decyzje ekonomiczne i sportowe prostując finanse klubu, a udziałowcy zdobyli się chociażby na jakiś podstawowy wkład finansowy, zapewniający niepogorszenie poziomu sportowego.
mdoodek(2014-05-31 23:31:15)
Ale o co tyle krzyku z tym M. Paixao ??? Przeciez on ma kontrakt wazny jeszcze przez rok. Inna kwestia jest to, ze podobno Sląsk bylby gotów go sprzedac za 500tyś euro... A to zakrawa o kpinę...
~Pawel(2014-05-31 23:10:42)
alez koncowka sezonu! Widac Pawlowski robi dobra robote,zarzad musi zrobic wszystko,by utrzymac tych,ktorzy graja w pierwszej druzynie,nie mozna rozwalac teraz tego,co daje tak fajne efekty. Nawet nie chce slyszec o odejsciu Marco, tylko idiota nie zrobi wszystkiego by u nas gral !
gruby(2014-05-31 23:08:27)
Małe zestawienie dotyczące wyników pod wodzą Pawłowskiego.
mecze: 14
wygrane: 7
remisy: 6
przegrane: 1
bramki zdobyte/stracone: 20/9
średnia punktów na mecz: 1,93

Człowiek, który uczył dzieci w Austrii, daje sobie znakomicie radę w naszej lidze (to jest smutne).
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane