Chłodnym okiem: Czwórka eksportowa

02.06.2014 (18:51) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Sezon 2013/2014 za nami. Największym wygranym ostatniego tygodnia został Ruch, który fetuje podwójnie. Jego piłkarze, remisując z Pogonią, utrzymali miejsce na podium, z kolei działacze skutecznie powalczyli o licencję umożliwiającą grę w Lidze Europy. To dobrze, że o obecności chorzowian w pucharach zadecydowała sportowa rywalizacja, ale już latem to właśnie boisko zweryfikuje wartość zarówno Niebieskich, jak i reszty naszych eksportowych zespołów.


 

Jak co roku odżywają płonne nadzieje na awans mistrza Polski do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Nic nie wskazuje, by w tym roku miało się to udać. Legia z Henningiem Bergiem na ławce wcale nie jest silniejsza od drużyny Jana Urbana. Skoro ich najlepszy piłkarz, Miro Radović, mówi otwarcie, że na dotarcie do tych rozgrywek daje klubowi trzy lata, wysyła jasny sygnał, że dla drużyny w obecnym kształcie to za wysokie progi. Serb w piłkę gra nie od dziś, w Europie też się pokazał, więc doskonale wie, na co stać jego i kolegów. Zresztą to sam Miro kilka tygodni temu stwierdził, że Legia Macieja Skorży była silniejsza od obecnej. Nawet jeśli ktoś chce polemizować, to i tak musi przyznać, że nie ma mowy o skoku jakości. Co prawda Legia znów okazała się od Lecha lepsza, ale starcie gigantów po raz kolejny rozczarowało.

Mimo tych porażek Lech pozostaje obok Legii jedynym klubem, który w rozgrywkach UEFA może ugrać dla Polski trochę punktów. Mając w pamięci ubiegłoroczną kompromitację z Żalgirisem Wilno, Mariusz Rumak wykuje formę Kolejorza już na koniec lipca. W tej chwili poznaniacy z kelnerami by nie odpadli, ale droga do grupy i tak będzie bardziej wyboista, zwłaszcza jeśli odejdzie Teodorczyk, Lovrencics i Możdżeń.

Na pewno nie pokonają jej Ruch i Zawisza. Klub z Bydgoszczy stoi na krawędzi, nie wiadomo nawet, kto będzie jego trenerem. Szkoda, bo udało się tam zbudować fajny team, ale pamiętamy, jak zakończyły się przed rokiem europejskie wojaże innego beniaminka, Piasta – na zespole z Azerbejdżanu. Czyli Europa do Gliwic w ogóle nie zawitała. A Ruch? Biorąc pod uwagę jakość, jaką dał temu zespołowi Jan Kocian, byłoby wstyd, gdyby Niebiescy odpadli z kimś z okolic Morza Kaspijskiego. Ale na więcej nie ma co liczyć.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane