Korepetycje w Bełchatowie: GKS – Śląsk 2:0

09.08.2014 (19:50) | Adam Osiński | skomentuj (15)

Piłkarze Śląska nadal się uczą i wyciągają wnioski. Po lekcji futbolu, którą otrzymali od Borussii Dortmund, tym razem rolę nauczyciela odegrał w meczu ligowym beniaminek z Bełchatowa. Gole dla zwycięzców zdobyli Michał Mak z rzutu karnego oraz Kamil Poźniak. Jasnym punktem we wrocławskim zespole był Mariusz Pawełek, który uchronił WKS od wyższej porażki, broniąc m.in. rzut karny.


 

Ten mecz był wyzwaniem dla obu szkoleniowców, którym wypadło kilku kluczowych piłkarzy. Kamil Kiereś musiał przemontować ofensywę po tym, jak za czerwoną kartkę zawieszono Bartosza Ślusarskiego, a drobny uraz przyplątał się Mateuszowi Makowi. Odwrotnie Tadeusz Pawłowski – opiekun Śląska został bez lewego obrońcy, dlatego na tej pozycji postawił na Krzysztofa Ostrowskiego. Tego typu eksperyment stosował już w poprzednim sezonie – nigdy się nie udał, ale też nigdy nie był tak opłakany w skutkach jak tym razem.

Gospodarze w pierwszej połowie nie zrobili niemal nic, by postraszyć gości z Wrocławia. Zupełnie oddali Śląskowi pole, a wyprowadzanie kontr wychodziło im mizernie. Jeśli już odrobinę lepiej, to właśnie po podaniach na skrzydło obsadzone przez Ostrowskiego, z którym całkiem dobrze radził sobie Łukasz Wroński. Ostrowski miał kłopoty zresztą nie tylko z przeciwnikami, ale i z piłką, która dwukrotnie odbiła mu się w polu karnym od ręki. Sędzia był skrupulatny, więc Mariusz Pawełek stanął przed trudnym zadaniem. Za pierwszym razem podołał mu, parując uderzenie z jedenastu metrów Telichowskiego. Za drugim też wyczuł intencje strzelającego, ale Michał Mak miał więcej szczęścia i piłka po rękach bramkarza wpadła do siatki.

W ofensywie Śląsk nie istniał, bo samym posiadaniem piłki i jej wolnym rozgrywaniem nie ma mowy o zaskoczeniu przeciwnika. Ambitnie walczył Kamil Dankowski, który dostał szansę gry od pierwszej minuty. Kilka podań zablokował, grał blisko Alexisa, po jednym z odbiorów oddał nawet celny, choć zbyt lekki strzał. Arkadiusz Malarz mógł się wykazać dopiero tuż przed przerwą, parując uderzenie Flavio.

Po zmianie stron Ostrowski mógł dołożyć jeszcze jedną asystę, ale jego fatalnego podania nie wykorzystał zastępujący Ślusarskiego Bartosiak. Po tej sytuacji trener Pawłowski wpuścił za niego Mateusza Machaja, a do obrony wycofał Dankowskiego.

Gracze z Wrocławia zaczęli pokazywać się na pozycjach i ich gra trochę się rozkręciła – o 45 minut za późno. Najlepszą sytuację do strzelenia wyrównującego gola zmarnował Mila, który po podaniu Picha zamiast do siatki trafił w stojącego na linii bramkowej Pawła Baranowskiego.

Chwilę potem w podobny sposób swój zespół uratował Paweł Zieliński, a pechowym strzelcem był Kamil Poźniak. Pomocnik gospodarzy doczekał się jednak gola. Odkryty Śląsk nadziewał się na kontrataki i jeden z nich zakończył się dośrodkowaniem Maka na trzynasty metr, gdzie nogę skutecznie przyłożył Poźniak. To nie był pierwszy raz, gdy po dograniu ze skrzydła obrona Śląska zaspała. W końcówce, gdy wynik był już rozstrzygnięty, w zielono-biało-czerwonych barwach zadebiutował młody Michał Bartkowiak, który zmienił bezbarwnego Flavio Paixao.

Po tej porażce Śląsk może wypaść z górnej ósemki, ale z taką grą zespół Tadeusza Pawłowskiego na nią nie zasługuje. Na wyjazdach też trzeba coś prezentować.

Bełchatów – Śląsk – 2:0 (1:0)
Strzelcy: Michał Mak 44 – k., Poźniak 81

GKS: Malarz – Basta, Baranowski, Telichowski, Alexis, Baran, Rachwał, Wroński (61 Prokić), Poźniak (90 Komołov), Michał Mak, Bartosiak (69 Turkov)

Śląsk Wrocław: Pawełek – Ostrowski (53 Machaj), Celeban, Grodzicki, Zieliński, Droppa (76 Plaku), Hołota, Dankowski, Pich, Flavio (86 Bartkowiak), Mila

Żółte kartki: Mak, Rachwał, Alexis, Bartosiak – Machaj
Sędziował: Tomasz Musiał
Widzów: 3300

KOMENTARZE
~Paweł(2014-08-10 08:54:50)
@janeczek ale kto odpowiada za tak wąską kadrę? Kto odpowiada za to, że nie mamy napastnika? Czy tam pracują sami amatorzy? Chyba wiedzą, że trzeba mieć rezerwy na każdą pozycję! Poza tym mówisz, że niezła gra...Jak dla mnie beznadzieja, oglądałem wieczorem może z 30 ostatnich minut ległej, pal licho przeciwnika, ale sposób prowadzenia piłki, podania, ruch, wychodzenie na pozycję, gra bez piłki - między Śląskiem a nimi jest PRZEPAŚĆ! A przypomnę, że 2 lata temu to my byliśmy mistrzem nie oni. I co zrobiono w Warszawie a co we Wrocławiu? Nie wszystko można wytłumaczyć prostym: "nie mamy kasy". Tak najłatwiej, po prostu u nas wszystko jest jedną wielką prowizorką. Taka prawda.
~janeczek(2014-08-09 23:10:48)
Ale pitolicie głupoty udzie. Mecz nie był zły. Przypominam, że nie graliśmy z jakimiś leszczami, ale z drużyną, która po roku nieobecności wróciła do 1 ligi (a to nie takie proste), po drugie nie przegrali jeszcze żadnego meczu, a po trzecie są na fali, a w sporcie wiadomo, że byciem na fali i w gazie można naprawdę wiele zdziałać. NIe twierdzę, że GKS to jakaś liga mistrzów, ale na dzień dzisiejszy zajebiscie poukaldana drużyna z kilkoma świetnymi grajkami. Wiec patrzecie trochę przez przez to, że to beniaminek jest trochę zwodnicze.

Śląsk nie grał jakiejś padaki, ja uważam, że było naprawdę nieźle, w miarę poukładane to było i chwilami naprawdę zawiązywały się niezłe akcje. Niestety mamy w drużynie kilka ogniw, które grają tak jak grają i nikt tego z dnia na dzień nie zmieni. Kilka błędów i tyle. i po meczu.

Po za tym mamy wąski skład. Zauważcie, że na ten moment nasi rezerwowi w ogóle nie robią różnicy. Nie twirdzę, że muszą grać jeszcze lepiej niż ci co grają od początku, ale oni w ogóle nawet nie trzymają tego samego poziomu. Takie zmiany z dupy bo po protu trzeba kogoś zmienić. Więc ławeczka krótka.

ALe jeśli o samą grę, pomysł itp to uważam, że to był bardzo ciekawy mecz i Śląsk włożył wiele, żeby go przynajmniej nie przegrać .
~Paweł(2014-08-09 22:28:18)
tak się kończą oszczędności. Pozorne oszczędności, bo przy taki marnej grze i coraz niższej pozycji w tabeli wpływy z kibiców będą żadne: stadion będzie świecił pustkami (już świeci a będzie gorzej!), nikt nie będzie wywalał kasy na koszulki, szaliki, itp. Jak nie będzie gry o najwyższe cele i nie będzie porządnej jak na polskie warunki drużyny to nic z tego nie bedzie. Skoro nowi właściciele nie mają $ to po co się tu pchali? Mnie nie stać to nie jestem współwłaścicielem Śląska, to jest jakaś paranoja. Ciekawe ilu ludzi będzie na następnym meczu, Oporowska kilka razy za duża się wydaje na dzisiejsze potrzeby Śląska... A mieliśmy mistrza zamiast wykorzystać moment, modę na Śląsk i ruszyć ostro do przodu, dziś mamy...nic nie mamy.
~fewfewfada(2014-08-09 21:13:41)
potrzebne realne wzmocnienia na każdą pozycje , szykuje sie bardzo ciężki sezon dla nas , to nie jest drużyna jeden wielki chaos cały czas
~bajanafun(2014-08-09 20:38:57)
Nie rozumiem dlaczego nie gral Calahorro, dlaczego nie dać pograć Machajowi całego meczu? Mila niestety był do zmiany po pierwszej polowie. Brakuje w środku kogoś kto umie przytrzymać piłkę , a nie przy każdym kontakcie przewracac sie jak dziecko. Inna sprawa ,że sędzia nie podyktował ręki i jedenastki dla Śląska.
~wks(2014-08-09 20:35:55)
jak dla mnie mila duzy plus a dankowski i zielinski jeszcze wiekszy
~bajanafun(2014-08-09 20:35:49)
Nie rozumiem dlaczego nie gral Calahorro, dlaczego nie dać pograć Machajowi całego meczu? Mila niestety był do zmiany po pierwszej polowie. Brakuje w środku kogoś kto umie przytrzymać piłkę , a nie przy każdym kontakcie przewracac sie jak dziecko. Inna sprawa ,że sędzia nie podyktował ręki i jedenastki dla Śląska.
ZSM(2014-08-09 20:35:05)
Potrzebny przede wszystkim lewy obrońca jakim nie jest Dudu, a już na pewno nie Ostrowski który w moich oczach nie grałby w wyjściowym składzie na żadnej pozycji ponieważ nie pamiętam nawet kiedy ten piłkarz wniósł coś do naszej drużyny od momentu powrotu do Śląska. Druga sprawa - Flavio. Wielkie oczekiwania, a jakość jak widać marna, w najlepszym wypadku uzupełnienie składu. Dawałem Mu szansę, bo przyszedł do Śląska po dłuższej przerwie od gry, myślałem że po okresie przygotowawczym będzie to podobny typ piłkarza co Marco, jednak w tej chwili uważam, że nie powinien grać od pierwszych minut w każdym meczu, bo także nie wnosi NIC. Duży plus dla trenera za postawianie na Dankowskiego który musi się ogrywać, a także za wpuszczenie Bartkowiaka z którego również będzie pożytek, ale trzeba być cierpliwym, bo to dopiero Jego debiut, a talent ma co nie było widać w dzisiejszym meczu ponieważ raz, że wynik niekorzystny, dwa zagrał za krótko. Chcieliście młodzież to macie i nie narzekajcie na Tadka, bo po boisku biegają piłkarze. Pawełęk dobry mecz, ale słaby refleks jeśli chodzi o drugą bramkę, poza tym w innych meczach też to jest czasem widoczne i musi nad tym pracować, myślę, że Kelemen by co najmniej ruszył się do strzału przy drugim golu, ale i tak moim zdaniem jest to piłkarz meczu. Nie mamy nominalnego napastnika na którego grałaby reszta tak jak grali na Marco który potrafił się świetnie ustawić i wykorzystywać sytuacje. Dopiero początek sezonu więc nie ma co się załamywać, a jeśli boli Was porażka z beniaminkiem, to przypominam, że nasza liga jest tak wyrównana, że każdy z każdym może wygrać. Trzeba liczyć na lepszą sytuację finansową i sprowadzenie co najmniej trzech wzmocnień, bo bez tego nie ma szans na walkę o puchary, a wiadomo, że walka TYLKO o pierwszą ósemkę nie satysfakcjonuje kibiców Wielkiego Śląska.
~qwert(2014-08-09 20:25:39)
Prawda jest brutalna. Od kilku lat nie ma pieniędzy, więc mamy coraz tańszych (słabszych) piłkarzy... Będzie bardzo ciężko załapać się do pierwszej 8.
~Piotr(2014-08-09 20:17:28)
Co z tego,ze kilka akcji wygladalo niezle. Jutro i tak o tym nikt pamietac nie bedzie. Licza sie punkt,a w zasadzie ich brak. Kiepsko to wyglada, jeszcze sie okaze,ze w tym sezonie na wyjazdach bedziemy dostarczycielem punktow. Wziac sie w garsc, poczatek sezonu i jeszcze duzo spotkan,ale nie moze to tak wygladac w meczu z beniaminkiem.
Vitto(2014-08-09 20:08:53)
Korepetycje to można od takiej Borussi Dortmund lub Barcelony lub Realu Madryt brać ale od GKS-u Bełchatów tak nisko już upadliśmy żeby od takich leszczy się uczyć jak w piłkę grać ?
~kriss(2014-08-09 20:06:57)
I znowu kolejna lekcja futbolu i kolejny wypadek przy pracy .Panie trenerze Pawłowski to był haos a nie gra .
~me(2014-08-09 20:02:47)
potrzebne wzmocnienia
~me(2014-08-09 20:01:45)
kolejny sezon wegetacji
~zzz(2014-08-09 19:58:41)
Słaby ten skład jest. Nie widać żadnych perspektyw na przyszłość, dopóki w Śląsk nie zainwestuje ktoś poważny.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane