Chłodnym okiem: Marzec Smudy

11.03.2015 (11:26) | Adam Osiński | skomentuj (0)
Porażka Wisły z Zawiszą to sensacja. Nawet jeśli tegoroczną formę obu drużyn najlepiej odwzierciedliłaby ich zamiana w tabeli, to czymś normalnym było przecież oczekiwanie, że wizyta w Krakowie outsidera ligi zakończy się triumfem gospodarzy. Tymczasem padł wynik odwrotny, co utratą posady przypłacił Franciszek Smuda. Z tego drugiego powodu szoku nie ma, bo w szumie medialnym dało się wyłowić głosy, jakoby Franz był na wylocie z Reymonta. Decyzja władz Wisły mimo to budzi we mnie zdziwienie, bo o ile tego typu spekulacje w kryzysowych momentach weszły na stałe do naszego krajobrazu, o tyle rozstanie z trenerem, który z Białą Gwiazdą osiągał dobre, a wręcz znakomite wyniki i dawniej, i w trakcie obecnej kadencji, jest przedwczesne.


 

Smuda po przerwie zimowej często miał pod górkę, a marca to już z pewnością nie lubi – w tym miesiącu został zwolniony po raz trzeci – wcześniej z Legii (2001) oraz również z Wisły (2002). Tym razem też wystartował fatalnie, ale mimo trzech porażek krakowianie w moim odczuciu w marazm nie popadli, bo w każdym kolejnym meczu prezentowali się coraz lepiej. Zaczęli w beznadziejnym stylu w Gdańsku, ale już w starciu z Zawiszą zabrakło im przede wszystkim skuteczności – zupełnie jak Śląskowi w meczu z Jagiellonią. Zespół Smudy mógł lada moment odpalić, lecz działacze Wisły nie wytrzymali ciśnienia. A mogli, bo ich klub ciągle jest w pierwszej ósemce.

Dzięki pracy Franza Biała Gwiazda nie tylko zaliczyła dobrą jesień, ale też odrodziła się w poprzednim sezonie, gdy nikt nie spodziewał się po niej walki o podium (ostatecznie 5 miejsce). Smuda stał się więc ofiarą własnego sukcesu i marki pod nazwą Wisła, której nie wypada seryjnie przegrywać. W erze Bogusława Cupiała ten klub nigdy nie zaczął wiosny tak słabo, ale marka w ostatnich latach rozminęła się z jakością nie z winy Smudy. Decyzji działaczy Wisły nie broni też błyskawiczne zatrudnienie Kazimierza Moskala. Wygląda to trochę tak, jakby nie było planu A i wdrożono od razu plan B. Moskal jako trener był w Wiśle dwukrotnie i za każdym razem szukano lepszego od niego.

KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane