Zagrali tak, jak uczył ich Pawłowski

18.04.2015 (17:23) | Adrian Dana | skomentuj (7)
Śląsk Wrocław po bardzo dobrym meczu w swoim wykonaniu pokonał Lechię Gdańsk 3:0 (1:0). Bramki dla gospodarzy zdobywali: Mateusz Machaj, Piotr Celeban oraz Marco Paixao.


 

Do sobotniego spotkania obie ekipy przystępowały w odmiennych nastrojach. Śląsk czekał na swoje pierwsze tegoroczne zwycięstwo, a Lechia chciała potwierdzić swoją dyspozycję z meczu z Legią. Spotkanie było określane „meczem przyjaźni” z racji stosunków panujących pomiędzy fanami obu ekip. Wszyscy zastanawiali się również jak wypadnie Sebastian Mila w swoim pierwszym meczu we Wrocławiu od momentu odejścia ze Śląska Wrocław.

W pierwszej połowie meczu lepsze wrażenie stwarzał Śląsk, który miał 3-4 dogodne sytuacje do strzelenia bramki, bo do takich na pewno można zaliczyć strzały z dystansu Krzysztofa Ostrowskiego oraz Marco Paixao. Portugalczyk mógł również pokonać Mateusza Bąka w 30 minucie, ale jego lob minął o centymetry bramkę gdańskiego bramkarza. Bramkę Śląskowi udało się strzelić dzięki faulowi w polu karnym Marcina Pietrowskiego na Robercie Pichu. Sędzia Tomasz Kwiatkowski bez wahania wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na gola zamienił Mateusz Machaj. Lechia odpowiedziała tylko jedną groźną akcją kiedy to Antonio Colak przerzucił piłkę z prawej strony boiska do Piotra Grzelczaka, a ten będąc sam na sam z Mariuszem Pawełkiem strzelił prosto w niego.

Po przerwie Śląsk nadal grał tak jak wymarzył to sobie opiekun wrocławian Tadeusz Pawłowski i co chwilę rozprowadzał akcje, które siały popłoch w szeregach obrony Lechii. Gdańszczanie przez pierwsze 10 minut bronili się skutecznie, ale potem dwójkowa akcja Hołoty z Pichem zakończyła się rzutem rożnym dla Wojskowych, z którego padła druga bramka dla gospodarzy, a jej autorem był Piotr Celeban. Po strzeleniu bramki inicjatywę przejęła Lechia, ale Śląsk mądrze się bronił, a także parę razy groźnie kontratakował i jedna z tych kontr zakończyła się trzecią bramką dla wrocławian, a jej strzelcem został Marco Paixao. Ostatecznie Śląsk zakończył fatalną passę meczów bez zwycięstwa i zapewnił sobie grę w grupie mistrzowskiej.

Warto również wspomnieć, że podczas meczu został pobity rekord w i ilości osób niepełnosprawnych zgromadzonych na trybunach podczas widowiska sportowego w Europie. Od dzisiaj rekord ten wynosi 1 005 osób.

Śląsk – Lechia 3:0 (1:0)
Bramki: M. Machaj (20’), Celeban (55’), M. Paixao (86’)
Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec, Ostrowski - Danielewicz, Hołota - F. Paixao, M. Machaj (61’ Grajciar), Pich (82’ Kaczmarek) - M. Paixao (90+1’ Angielski)
Lechia: Bąk - Pietrowski, Gerson, Janicki, Bougaidis (46’ Silva) – Borysiuk (63’ Nazario), Vranjes - Makuszewski, Mila, Grzelczak (80’ Łukasik) - Colak
Żółte kartki: Pawelec (38’), Hołota (45’) – Silva (52’), Grzelczak (79’)
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski
Widzów: 11 651

KOMENTARZE
~anty(2015-04-19 11:34:40)
@przemolos
100% racji... ja nadal uważam, że Pawłowski powinien podać się do dymisji. ale jak widać niektórym wystarczy jedna wygrana i to nie oszukujmy się w kiepskim stylu, by sadzić słodkie pierdy o wspaniałości Pawłowskiego. Śląsk zagrał dno, a Lechia jeszcze gorzej... Wszystko wróci do normy po Poznaniu, gdzie na zdobycz punktową nie ma co liczyć...
~przemolos(2015-04-19 09:44:27)
\"jedna jaskółka wiosny nie czyni\"

to co grali panowie : Danielewicz i Paxiao zakrawa na jakąś parodię piłki nożnej, no ale niektórzy łudzą się, że to nie wiadomo jakie przełąmanie...

co do wygranej to czy nie widzieliście że Lechia nie grała w piłkę... ciekawe czy ten odpuszczony mecz jest wliczony w spłatę Sebka M, ale to już zweryfikuje przyszłe spotkanie z kuchenkami
~KRIZ 3(2015-04-18 22:49:19)
Dzięki za to co było, tylko błagam, poprawcie celność podań i ... możemy bić się o podium !!!
~kriss(2015-04-18 21:40:16)
Wiara umiera ostatnia a moja dzieki wam nie umarla , dzięki chłopaki i oby tak dalej a mistrzostwa nadejdzie czas HEJ ŚLĄSK.
~Osservatore Romano(2015-04-18 21:33:43)
Gratulacje za zwycięstwo. Wreszcie nie było tego co zawsze - że Śląsk dominuje w posiadaniu piłki, a potem dostaje bramkę i przegrywa mecz. Tym razem bardziej konkretna gra, trzy brameczki i zwycięstwo. Brawo!
~jzw(2015-04-18 21:12:08)
Hej Śląsk! -- jedna branka z karnego po akcji środkiem pola -- kolejne dwie bramki po pięknych akcjach ze skrzydłach-- szczególnie ładny był gol Celika.. po wyprzedzeniu bramkarza gości..po akcji całego zespołu i po dośrodkowaniu R.Picha --to klękajcie narody stadiony świata - ale przecież każdy wie tylko po takich 'szybkich akcjach - reakcjach' podają gole --czy to szkoła trenera Pawłowskiego czy nie --jednak wielu pamięta jego akcje na skrzydle, gdy grał na boisku i podawał tak do J.Sybisa
~Tęcza Warszawa(2015-04-18 17:36:15)
Gratulacje dla zespołu, wygrali bo nie bawili się w atak pozycyjny, Machaj przyszedł za darmo, jest młody, strzelił bramkę, Mila został sprzedany za 1,3kk, jest stary, zagrał na swoim poziomie. gratulacje Mati, Celik, gratulacje za bramkę, więcej skupienia w obronie, tak żeby piłka nie śmigała Ci pod butem w naszym polu karnym. Paxi gratulacje za bramkę, Śląsk Cię zapamięta, Pawełek, bardzo dobra postawa i gra z opaską kapitana. trema po przeczytaniu tekstu z kartki minęła i mecz wyglądał solidnie.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane