Niewykorzystane sytuacje się mszczą

22.08.2015 (19:45) | Adrian Dana | skomentuj (8)
Śląsk po emocjonującym meczu zremisował we Wrocławiu z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1. Bramkę dla wrocławian strzelił Robert Pich, a dla gości trafienie z rzutu karnego zaliczył Marek Sokołowski.


 

Do sobotniego spotkania obie drużyny przystępowały w odmiennych nastrojach. W poprzedniej kolejce obu ekipom udało się odrobić dwubramkową stratę do rywala, ale tylko Śląsk przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Podbeskidzie musiało uznać wyższość Pogoni Szczecin przez co do meczu we Wrocławiu przystępowało z mianem drużyny, która jeszcze nie odniosła zwycięstwa w tym sezonie Ekstraklasy.

Pierwsza połowa meczu Śląska z Podbeskidziem była zdecydowanie grana pod dyktando gospodarzy, którzy największe zagrożenie pod bramką Górali stwarzali po akcjach lewą stroną boiska. Wrocławianie powinni objąć prowadzenie już w trzeciej minucie, ale Flavio Paixao źle ułożył głowę do dośrodkowania Roberta Picha i piłka przeleciała nad poprzeczką. Jednak co się odwlecze to nie uciecze i już po trochę ponad 10 minutach po akcji tej dwójki padł gol dla Śląska. Portugalczyk zagrał ze środka boiska do Słowaka, który wygrał walkę o pozycję z obrońcą bielszczan i pewnie posłał piłkę do bramki obok bezradnie interweniującego Emilijusa Zubasa. Po strzelonej bramce tempo gry Wojskowych trochę spadło, ale nadal nie pozwalali gościom na stwarzanie sobie groźnych sytuacji pod bramką Mariusza Pawełka. Niebezpiecznie w polu karnym Śląska zrobiło się jedynie w 31 oraz 36 minucie kiedy to strzały oddawali odpowiednio Jakub Kowalski oraz Frank Adu, lecz pierwszy pewnie wyłapał golkiper wrocławian, a drugi przeleciał nad poprzeczką. I tak do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i Śląsk schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga połowa przyniosła niespodziewany początek kiedy to Robert Demjan był faulowany przez Adama Kokoszkę w polu karnym Śląska, a sędzia Daniel Stefański podyktował rzut karny dla gości, który pewnie wykorzystał kapitan bielszczan Marek Sokołowski doprowadzając tym samym do remisu. Odpowiedź wrocławian mogła być natychmiastowa, ale przepiękny strzał Kamila Bilińskiego trafił w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Zubasa. Po chwili naprzeciwko Litwina stanął Paixao, który był faulowany przez Adu w polu karnym, ale strzelił on słabo i bramkarz Podbeskidzia nie miał problemów z wybiciem piłki. Po tym rollercoasterze stroną dominującą był Śląsk, ale z jego akcji mało wynikało, a Podbeskidzie wyraźnie zadowolone z wyniku nie forsowało tempa. Ożywienie na trybunach wywołał dopiero strzał z 80 minuty Paraiby, który zakończył się kolejny raz w dzisiejszym meczu na poprzeczce bramki Zubasa. Ostatnie minuty to ciągłe szukanie szansy przez Śląsk na strzelenie bramki, ale żadna ze stworzonych sytuacji przez gospodarzy nie zakończyła się zdobyciem gola i wrocławianie zremisowali z Podbeskidziem 1:1.

Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:0)

Bramki: Pich (16’) – Sokołowski (49’)

Podbeskidzie: Zubas – Nowak, Kolcak, Adu, Sokołowski – Deja, Kato (46’ Demjan), Janic (76’ Kołodziej), Chmiel, Kowalski (84’ Hiszpański) - Szczepaniak
Śląsk: Pawełek – Pawelec (77’ Zieliński), Celeban, Kokoszka, Paraiba – Paixao, Hateley, Hołota, Danielewicz, Pich (68’ Kiełb) – Biliński (86’ Bartkowiak)

Żółte kartki: Zieliński (84’), Hołota (86’), Hateley (90+3') - Adu (61’), Kołodziej (83’)

Sędziował: Daniel Stefański
Widzów: 6 000

KOMENTARZE
~Mitko(2015-08-22 22:33:08)
annddy ma rację, dawno się tak nie wk....em na meczu jak dzisiaj. Mieli kelnerów na tacy w I-szej połowie, to trzeba było ich przycisnąć i dobić. Górale nie mieli by już motywacji w II-iej połowie, a tak powstał kolejny horror. Niestety nasi nie dorośli do tego, co sami chcą grać. Pod koniec jeden o drugiego się przewracali. Podbeskidzie pokazało, że wystarczy grać prosty futbol i też efekty będą. Natomiast Flavio chyba mózgu nie ma, czy on nie nauczył się oglądając wielkie imprezy, że karnego z dwóch kroków nie strzelali pięć razy lepsi od niego?
~shaft(2015-08-22 22:15:44)
Szkoda... mecz był bardzo dobry. Dominacja, wyprzedzanie... nie było dłuższych przestojów. Ciągle atak. Fajnie się to oglądało... do tego poprzeczki,wielki pech....
Karny - Flavio nie strzelił na leglej w PP w tamtym roku. Ja bym mu strzelać nie dał... no i zmiany. czemu zszedł Pich?
Przecież chcieliśmy wygrać. On zawsze może zrobić coś z niczego - jak w poprzednim meczu. Trzeba było za Kielba Danielewicza ściągnąć...
~Max(2015-08-22 21:39:03)
Oj będzie brakować tych punktów.Będzie...
~misiek fan(2015-08-22 21:35:20)
annddy...ty byles na meczu czy internetowy "fachowiec" jestes...?!!!
fak , że takie mecze trzeba wygrywac...PBB o klase slabsze...my dużo pecha ...i karny...więc sami do siebie możemy miec pretensje...ale poziom gry i atrakcyjnośc naprawdę dobra..a piłkakze naprawdę zaangażowani, tylko musza nad skutecznościa pracować..Hej Śląsk !!!
~Camaro44(2015-08-22 21:01:12)
Żal czytać tych pseudoznawcow, owszem wynik nie cieszy, ale gra na pewno, Śląsk to nie Barcelona nie będą wygrywać zawsze, nawet z teoretycznie słabszym przeciwnikiem,ta krytyka Flavio to chyba ktoś z Lubina pisze,nie strzelił zdarza się ale to on podnosi jakość Śląska. Hej Śląsk!
~kibicka(2015-08-22 20:32:38)
Zamiast technicznych gierek i podan, to PBB pokazalo naszym grajkom, ze w ekstraklapie wystarczy wrzuta do przodu i walic na bramke, a nasi zakiwali sie sami ze soba. Skutecznosc wciaz u nas kiepska, co oni cwicza na treningu? Kto pozwolil temu Flavio karnego strzelac, przeciez ta kaleka nigdy nie potrafi karnych walnac, on ma od tych spotkan z pania psycholog tak zryty beret, ze mu sie juz nogi same plataja. Czemu Hateley nie strzelal tego? Remis z takimi slabiakami, jak PBB zwlaszcza u siebie, to przegrana. Ten klub chyli sie ku 1 lidze, kazdy mecz to koszmar do ogladania.
~jaaaa(2015-08-22 20:14:43)
annddy pierdzielisz glupoty. idz zagraj w fife
~annddy(2015-08-22 20:05:18)
Gramy piach, wolno, przewidywalnie, nieskutecznie.Oprócz tego nie widzę determinacji, walki.Gracze słabi , technicznie, taktycznie, sportowo
Remis z PBB to kwintesencja grania w 2015 roku. Frekwencja coraz słabsza, zainteresowanie Śląskiem niskie, bo coraz trudniej ogląda się występy naszych kopaczy.
Panie trenerze Pawłowski, czas na decyzje, czas na zmiany.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane