Chłodnym okiem: Bogaci kupują, maluczcy wygrywają

01.09.2015 (19:39) | Adam Osiński | skomentuj (8)
Przerwa na mecze reprezentacji zawsze sprzyjała roszadom na trenerskich stołkach, a że teraz zbiegła się w czasie z końcem okienka transferowego, to na przełomie sierpnia i września było (jest) w klubach naprawdę ciekawie. Dotyczy to głównie Lechii, która znowu jest na ustach całej Polski – gdańszczanie rzutem na taśmę nie tylko sprowadzili piłkarzy o mocnych nazwiskach, ale i trenera z kraju mistrzów świata. Co prawda Thomas von Heesen był nieco lepszym piłkarzem niż szkoleniowcem, tak przynajmniej wskazują suche fakty, ale na naszą ekstraklasę to futbolowy guru, więc piłkarzy biało-zielonych powinien rozstawiać po kątach. Jerzy Brzęczek ponoć tego nie potrafił lub nie chciał, dlatego Lechia mimo dużego potencjału i jeszcze większych aspiracji wygrała tylko jeden z siedmiu meczów.


 

W ostatni weekend Lechia zremisowała z Podbeskidziem 1:1. Dla trenerów obu tych drużyn był to mecz o życie, lecz w tym wypadku remis wcale nie oznaczał, że mieliśmy dwóch rannych. Dla Kubickiego wyrwanie po jednym punkcie w spotkaniach ze Śląskiem i Lechią to sukces, który daje Góralom nadzieję na wyrwanie się ze strefy spadkowej. Dla rywali była to prostu strata dwóch punktów, ale to pozycja Jerzego Brzęczka, a nie Tadeusza Pawłowskiego wisiała na włosku. Mam zresztą wrażenie, że nawet zwycięstwo nie uchroniłoby Brzęczka od pierwszowrześniowej dymisji. Lechia dłuższy czas grała bez błysku, jej piłkarze, choć powinni trząść ligą, byli wyraźnie pod formą, na czele z Milą i Makuszewskim. Tymczasem von Heesen to człowiek powiązany z właścicielami klubu – jego przeprowadzka do Gdańska mogła być dogadana już wcześniej.

Wróćmy jednak do okienka transferowego i jego głównych bohaterów. Lechia sprowadziła na obie flanki piłkarzy, którzy – jeśli tylko odnajdą formę – będą czołowymi postaciami całej ligi – Milosa Krasicia i Sławomira Peszkę. W tej sytuacji zawodzący w tym sezonie na całej linii Maciej Makuszewski może wypaść ze składu na dłuższy czas, ale nie tylko on – z innymi nowo sprowadzonymi pomocnikami, czyli Kovaceviciem i Chrapkiem, druga linia Lechii robi piorunujące wrażenie. Nawet jeśli w Gdańsku po ostatnich wynikach zapanowało rozczarowanie, to włodarze klubu zrobili dosłownie wszystko, by frekwencja na PGE Arenie nie tylko się utrzymała, ale wręcz drastycznie wzrosła. W połowie września gdańszczanie wznowią rozgrywki z nowym trenerem, nowymi gwiazdami i nowymi nadziejami. Czy tym razem uda się je spełnić lub – jak powiedzą niektórzy – kupić?

A póki co spełniają się marzenia niecieczan. Dodajmy, że w Mielcu, gdzie drużyna Piotra Mandrysza grała trzykrotnie i tyle razy wygrała. O ile jednak pokonanie Zagłębia czy Górnika zostało przyjęte z uznaniem, ale bez zachwytów, o tyle pobicie Lecha to historyczne osiągnięcie, a dla mistrzów Polski – powód do wstydu. Z tej okazji przypomniał mi się mecz Śląska z TOR-em Dobrzeń Wielki, choć poziom rozgrywkowy nie ten, więc i medialność wydarzenia w skali kraju inna. W każdym razie klub z wioski i teraz jest w czymś lepszy od WKS-u – Termalica ma już trzy zwycięstwa, mniej mają też Lech, Wisła czy Lechia.

KOMENTARZE
~koko(2015-09-02 17:05:17)
@fiume76

kolego, niestety nie mamy na to najmniejszych szans
- inne kluby też będą punktowały
- Amica bez szans w swojej grupie
fiume76(2015-09-02 10:01:52)
10 zwycięstw do WIELKICH pieniędzy.

Dobrze wiemy, że wpompowanie pieniędzy w ligę podniosłoby jej poziom. Można to osiągnąć głównie poprzez występy w LM i LE. Żeby zaczęły płynąć szerszym strumieniem do Polski potrzebne nam jest osiagnięcie 15 miejsca w rankingu UEFA. Obecnie plasujemy sie na 19 pozycji. Co daje 15 miejsce? 2 zespoły grają wówczas w kwalifikacjach LM od 3 rundy, trzy następne zaś w kwalifikacjach LE, również od 3 rundy. To zdecydowanie zwiększa szanse na awans do LM lub uczestnictwo w fazie grupowej LE, a zarazem szanse na duze pieniadze. Jak się okazuje droga do tego stanu rzeczy nie jest daleka. Wystarczy prawdopodobnie 9 zwycięstw i jeden remis Legii i Lecha w tegorocznych rozgrywkach, by osiągnąć ranking 25,500. Na rajdzie tych \"lokomotyw\" może skorzystac i Śląsk Wrocław, o ile jego aspiracje beda oscylowały wokół miejsc 1-4.
~Kibic(2015-09-02 09:02:37)
Odnoszę wrażenie od dłuższego czasu (kiedy sprzedano Milę), że w naszym klubie pracuje nie Zarząd i Właściciele - ale SYNDYK masy upadłościowej z grupą Wierzycieli. Pilnują, aby sprzedać to co jeszcze cennego i kasę oddawać określonej grupie. Nawet to, że nie ma reklam dobrze obrazuje przypadki z gospodarki, nie reklamuje się przecież firmy, która się zwija....
W normalnym układzie właścicielskim, dawno już pogoniono by cały zarząd i jeszcze dorzucając zarzut działania na szkodę spółki - nie znam szczegółów, ale w Gdańsku tych Panów pogonili i chyba dobrze zrobili...
~RiN(2015-09-01 23:26:41)
W zasadzie od kiedy tylko Śląsk wrócił do ekstraklasy jest masa opinii (wpisów) wieszczących rychły spadek lub walkę o utrzymanie. Co sezon okazuje się, że jest całkiem inaczej i Wrocławianie biją się o miejsca pucharowe. Nie wspomnę o grubych latach, gdzie rok rok rocznie zajmował miejsca na podium- w tym raz wygrał ligę. Polityka transferowa jest niezmienna od lat...
~Paweł(2015-09-01 23:06:23)
tam kupują i się zbroją na potęgę a my słabniemy, nic nie robimy by choćby ograniczyć straty i jak zwykle liczymy na cud. A cudu nie będzie: puste trybuny i coraz większe straty punktowe. Lechia ma taką pakę, że w końcu odpali i bardzo boleśnie przekonamy się o tym w rewanżu. U siebie mieliśmy ich na łopatkach i nie zrobiliśmy nic, tam dostaniemy taki łomot, że będzie wstyd na całą Polskę...
~NordicThunder(2015-09-01 22:56:52)
Gdzie ten plan B - za Picha
do k...wy nędzy się ja pytam ?!?!!?
~corben dallas(2015-09-01 20:39:03)
A my bez inwestycji i ze stratami pewnie znów skończymy sezon nad Lechią. Zarząd znów będzie mógł odtrąbić sukces. W końcu wydamy kilka razy mniej! A że kibice? W dupie mają te 8k wiernych.
~nt(2015-09-01 20:37:59)
A w Śląsku w piątek po meczu w Krakowie klepnieto transfer Picha do Niemiec. Prezesi , właściiele , trener Pawłowski i grajkowie w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wyjechali na 4 dniowe urlopy. Kto by się przejmował , że w poniedziałek konczy się okienko, chyba tylko głupie kibice, do północy gryzli pazury z nerwów " sprowadzą tego Laszlo ?" . Panowie bosowie i grajkowie urlopowali, wrócą do roboty jutro na spokoju ...
Tradycyjnie po Jadze Teddy powie : "Uważam dobry mecz ..."
Hej Śląsk !
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane