Chłodnym okiem: Śląsk, Wisła i Ruch, czyli co dalej?

26.04.2016 (13:23) | Adam Osiński | skomentuj (5)
RumakDzięki zwycięstwu w Bielsku-Białej już tylko mały krok dzieli Śląsk od zachowania miejsca w ekstraklasie. WKS może go wykonać w najbliższy piątek w Zabrzu, jeśli pokona ostatniego w tabeli Górnika. Mając utrzymanie w garści, nie będzie miało większego znaczenia, czy wrocławianie zajmą pozycję dziewiątą czy czternastą. Gra w grupie spadkowej i drżenie o ligowy byt (prawie) do końca rozgrywek – nie na taki scenariusz liczyli przed sezonem kibice. Jednak biorąc pod uwagę obawy z ostatnich miesięcy i zawirowania w klubie, trzeba głęboko odetchnąć i przyjąć ten wynik z zadowoleniem. Tym bardziej, że postawa zespołu Mariusza Rumaka, który tak udanie rozpoczął pracę ze Śląskiem, naprawdę może cieszyć. Dlaczego więc ostateczne miejsce na koniec sezonu schodzi w mojej opinii na dalszy plan? Ze względu na obawę, z każdym tygodniem coraz bardziej realną, że ta drużyna wkrótce przestanie istnieć i w lipcu w zielonych koszulkach będą się zgrywać i uczyć Rumakowej taktyki już inni.


 

Wiemy, co jest tego powodem, bo znamy to od lat, ale teraz dostajemy w skondensowanej dawce. Tarcia wśród właścicieli, niejasne finansowanie klubu w przyszłości, a wisienką na tym paskudnym torcie kontrakty do czerwca 2016, których nikt nie przedłuży. A są tacy, którzy na to zasłużyli, choćby mózg zespołu Tom Hateley i jego kręgosłup Tomasz Hołota. A czy skutecznym duetem Morioka–Mervo będziemy cieszyć się tylko w końcówce tej wiosny? Kto zawalczy o przedłużenie wypożyczenia Węgra z FC Sion? Kto odrzuci wszelkie zapytania o Japończyka, bo takie na pewno pojawią się z klubów stabilniejszych niż Śląsk? Kto będzie pertraktował z Kaiserslautern i jakich argumentów użyje wobec Picha, by pozostał we Wrocławiu?

Obok Śląska są w lidze jeszcze dwa kluby w podobnej sytuacji. Sezon powoli się kończy również dla Wisły Kraków i Ruchu Chorzów. Dariusz Wdowczyk też już prawie utrzymał Białą Gwiazdę w elicie, choć piłkarze z Reymonta dali sobie wbić wczoraj gola bramkarzowi Termaliki w ostatniej akcji meczu. Mimo to trener krakowian podobnie jak Rumak świetnie rozpoczął swoją pracę. Mógłby udoskonalać atrakcyjnie grający zespół przed startem kolejnego sezonu, ale w obliczu biedy panującej w Wiśle nie wie, kogo będzie miał do dyspozycji za dwa miesiące.

Po porażce w Lubinie małe są szanse Ruchu na wydostanie się z ósmego miejsca. Zawodnicy Waldemara Fornalika plan już wykonali, nikt nie oczekuje od nich niczego więcej, a trener już zapewne wie, że latem z Cichej odejdą najważniejsi zawodnicy, czyli Lipski, Mazek i Stępiński. Miliony, które Ruch otrzymał od miasta, będą potrzebne, żeby w ogóle wystartować w kolejnym sezonie ekstraklasy, a nie żeby utrzymać w zespole młode gwiazdki.

KOMENTARZE
~bajanafun(2016-04-27 00:03:40)
Cieszmy się dobrymi piłkarzami Śląska, tak szybko odchodzą...
~AdamO(2016-04-26 18:27:26)
@enter, Sebalc
Panowie, kasa będzie nie od PZPN, tylko od organizatora rozgrywek. To prawda, że im wyższa pozycja, tym więcej jej będzie, tyle że te różnice wcale nie są duże, to nie są jakieś kokosy w skali całorocznego budżetu. Nie napisałem, że to jest w ogóle nieważne, tylko że nie ma „większego znaczenia” i schodzi na „dalszy plan”.
@ ~ja kibic
Jestem wrocławianinem, kocham Śląsk i nie widzę, w którym miejscu napisałem pod jego adresem „śmierdzące i złośliwe komentarze”. I nie pracuję w GW.
~ja kibic(2016-04-26 16:17:04)
Czy Pan A.Osiński jest z Warszawy Lubina a może z Gazety Wyborczej bo ciągle pisze pod adresem W.K.S. Śląsk śmierdzące i złośliwe komentarze.
~Sebalc (Kibic)(2016-04-26 15:55:26)
... - i od CANAL+
~enter(2016-04-26 13:58:25)
@A.Osinski Wcale to stwierdzenie jest , nie trafne. Im wyzsza pozycja w tabeli tym wiecej salaty z PZPN. Pozdrawiam.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane