Górnik pokonał Śląsk i wciąż się liczy

29.04.2016 (19:56) | Dominika Wręczycka | skomentuj (4)

Dzisiaj na Arenie Zabrze Górnik pokonał Śląsk 2:1. Mecz lepiej zaczęli wrocławianie. Wystarczy powiedzieć, że w ciągu pierwszych pięciu minut goście mieli dwa rzuty rożne, rzut wolny i pierwszy strzał na bramkę zabrzan (jednak niecelny, kilka metrów nad poprzeczką przestrzelił Hołota). Potem do głosu doszli gospodarze.


 

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Śląsku w 17 minucie, kiedy strzałem po ziemi na dłuższy słupek Cerimagić pokonał Abramowicza i Górnik objął prowadzenie. To dodało gospodarzom pewności siebie – coraz lepiej wyglądała współpraca Cerimagić-Kante-Gergel, a obrońcy zielono-biało-czerwonych często nie radzili sobie z zawodnikami Jana Żurka. Najlepszą szansę na podwyższenie wyniku Górnik miał w 31. minucie, kiedy wyszedł z groźną kontrą, ale do piłki, na szczęście dla Śląska, nie dopadł Roman Gergel. W końcowych minutach pierwszej połowy przebudzili się podopieczni Mariusza Rumaka, ale wszystko na co było ich stać to strzał Grajcara zblokowany przez szczelną obronę Górnika i techniczne uderzenie Picha, z którym poradził sobie Grzegorz Kasprzik. Współpraca Morioka-Mervo praktycznie nie istniała, nic nie udawało się wykreować również z autów, które w ostatnim czasie były dużym atutem Śląska.

W drugich 45 minutach gry wrocławianie rzucili się do odrabiania strat i ciągnęli grę do przodu. Już w 51. minucie dobrą sytuację strzelecką miał Morioka, jednak minimalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką. Dziesięć minut później wyrównania nie dała również główka Picha. W 65 minucie boisko opuścił kontuzjowany Dudu i w jego miejsce wszedł Kamil Dankowski. Końcowe pół godziny przyniosło mocno szarpaną grę z obu stron. Warto odnotować, że w 77 minucie Hołotę zastąpił Kamil Biliński. Dla wychowanka Śląska była to zaledwie druga szansa gry po zmianie trenera (ostatnio wystąpił w debiucie trenera Rumaka z Koroną). Zmiana taktyczna (napastnik za pomocnika) wpłynęła na jakość Śląska w ofensywie. Właśnie Biliński dał WKS-owi wyrównanie w 85 minucie. Wydawało się, że Turbokozak dał wrocławianom punkt, ale w doliczonym czasie gry do bramki Abramowicza trafił Steblecki (po rykoszecie Celebana) i mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:1.

Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1 (1:0)

Gergel 17, Steblecki 92 - Biliński 85

żółte kartki: Kurzawa, Cerimagić, Kwiek - Pich

Składy
Górnik: Kasprzik - Matuszek, Danch, Kopacz, Oss - Kallaste, Przybylski, Kurzawa (90’ Skrzypczak), Cerimagić, Gergel (76’ Kwiek) – Kante (67’ Steblecki)
Śląsk: Abramowicz - Dwali, Celeban, Pawelec, Dudu (65’ Dankowski) – Grajciar (70’ Gosztonyi), Hateley, Hołota (77’ Biliński), Pich - Morioka – Mervo

KOMENTARZE
~bajanafun(2016-04-29 23:48:55)
Chyba lepiej jeździć na mecze do Zabrza (1,5-2 godziny) aniżeli do Niecieczy czy Łęcznej. Tak myśleli i tak zadziałali. Może coś w tym jest? Teraz zostały juz tylko mecze z walka na 100%. Powinnismy zdobyć jakieś 7 pkt.
~lwipazur(2016-04-29 22:40:14)
Szkoda że tak piękna bramka Bilińskiego wpadła w ustawce.......
~myk(2016-04-29 21:02:41)
@Widzialemwszystko Tyle napisałeś , a odpowiedz jest prosta, ustawiony mecz. Bilińskiemu piłka siadła i zrobił sie problem :). Górnik nie może spaść, pomagają nawet Pawelec (b. Górnik) i Celik :)
~Widzialemwszystko(2016-04-29 20:21:27)
1) Dlaczego jest to kolejny mecz Śląska, którego obejrzenie jest problematyczne? Ostatnia kolejka fazy zasadniczej obejmowała na nc+ wszystkie mecze, oprócz Śląska, który był puszczany przez internet na stronie C+ sport na której nie działały loginy od nc+ i trzeba było nowe konto zakładać i podawać wszystkie swoje dane łącznie z numerem buta... Teraz mecz zaczyna się na eurosporcie 2 od 14 minuty bez polskiego komentarza. Wydaje mi się, że płacę taki sam abonament jak mieszkańcy stolicy, ale produkt jaki otrzymuję jest gorszej kategorii.
2) Po dobrych meczach Śląsk przypomniał dlaczego jest tak nisko w tabeli. Beznadziejna i elektryczna obrona. Dudu zapomniał wszystko co umiał i wykazuje kompletny brak zaangażowania. Prawa strona zdecydowanie przerasta Pawelca, on jest od prostej gry na wyjazd i jak musi za dużo myśleć to robią się problemy. Dankowski? Bardzo niepewny, nie nadaje się na obronę, daje się ograć na jeden zwód, nie potrafi odebrać czy zablokować piłki. Lepiej sobie radzi w ofensywie jako jeździec bez głowy. Grajciar? idealny na B klasę, przyspieszenie podobne do ciężarnej kobiety, zresztą technika i celność zagrań również.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane