Kibiców serce boli: Śląsk - Wisła bez goli

19.08.2016 (19:48) | Rev | skomentuj (1)

Kibice Śląska nadal czekają na zwycięstwo swoich ulubieńców we Wrocławiu – najbliższy przechylenia szali na korzyść gospodarzy był Lasza Dwali, który w 54 minucie trafił w słupek. Jednak jeśli podopieczni trenera Mariusza Rumaka nadal będą prezentować taki styl, to w kolejnych meczach stadion raczej nie wypełni się bardziej niż w piątkowe popołudnie (niecałe 7000). Z drugiej strony przed meczem trudno było oczekiwać gradu bramek na Maślicach, skoro grały ze sobą ekipy dotychczas z najmniejszą liczbą bramkowych sytuacji w lidze.


 

Obaj szkoleniowcy nie zaskoczyli – „Nafciarze” wyszli w takim samym zestawieniu jak w ostatnim meczu, a w drużynie WKS-u Grajciar zastąpił Dankowskiego. Pierwszą połowę trafnie podsumowali komentatorzy telewizyjni: „Nie oszukujmy się, to nie jest widowisko”. Śląsk oddał jeden celny strzał (Peter Grajciar z dystansu), nieco więcej działo się po drugiej stronie boiska, gdzie na bramkę Mariusza Pawełka uderzali m.in. Kriwiec, Merebaszwili, Furman i Iliev, jednak nie mogło to zaskoczyć golkipera. Wrocławianie mieli szansę na kilka kontr, ale podejmowali złe decyzje.Fani zielono-biało-czerwonych przed drugą częścią gry nie mogli być nastawieni optymistycznie – brakowało błysku Marioki, niewidoczny był Mervo.

Kwintesencją niemocy Śląska był w 62 minucie strzał rozpaczy z 40 metrów Mariusza Pawelca. Obie drużyny wypracowały sobie jednak po jednej szansie na bramkę – najpierw wprowadzony w przerwie Reca stanął w 51 minucie oko w oko z Pawełkiem (obronił nogami), a po kilku chwilach z rzutu wolnego na dalszy słupek zacentrował z rzutu wolnego Grajciar, a Dwali trafił z ostrego kąta w słupek. Poza tym obraz gry był podobny, jak przed zmianą stron.

Trener Rumak próbował dać impuls ofensywie, ale ani Biliński (po jednym z jego zagrań szkoleniowiec z wrażenia aż przykucnął i przez chwilę trzymał się rękami za głowę z niedowierzaniem), ani Madej nie zmienili wiele. Czy zakontraktowany Mario Engels oraz kolejni nowi gracze zapowiedzeni przez dyrektora Wojciecha Błońskiego dadzą szkoleniowcowi większe pole manewru?

Po zakończeniu meczu z trybun rozległo się kilka gwizdów...

Śląsk Wrocław – Wisła Płock 0:0
Śląsk: Pawełek - Pawelec, Celeban, Kokoszka, Dwali - Goncalves, Stjepanović - Morioka (75 Madej), Alvarinho, Grajciar - Mervo (65 Biliński). Trener: Mariusz Rumak.
Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Bożić, Stępiński, Furman, Krivets (65 Rogalski), Kun, Merebashvili (46 Reca), Iliev - Kante (76 Drozdowicz). Trener: Marcin Kaczmarek
Sędzia: Tomasz Musiał
Widzów: 6700
Żółte kartki: Goncalves, Morioka, Pawelec

KOMENTARZE
~bajanafun(2016-08-19 20:40:04)
Bilinski siedzi na ławce a Mervo szuka formy. Rumak wpuść Idzika, Bilinskiego i Goshtoniego.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane