Śląsk – Piast 3:4: Smutny koniec radosnego futbolu

10.03.2017 (20:58) | FPP | skomentuj (7)
Aż 7 bramek zobaczyli dziś kibice na Stadionie Miejskim. Po bezbarwnej pierwszej połowie wrocławianie ruszyli w pościg, ale nie zdołali dogonić rywali. Gorąca końcówka przerodziła się w bójkę po ostatnim gwizdku sędziego.


 

Wobec przymusowej pauzy Adama Kokoszki do wyjściowego składu wrócił Ryota Morioka, ale Japończyk nadal jest daleki od formy z ostatnich kolejek ubiegłego sezonu. Ból głowy trenera Jana Urbana będzie za tydzień jeszcze większy, gdyż w efekcie pomeczowych rękoczynów czerwoną kartką ukarany został Łukasz Madej.

Z kolei miejsce Mariusza Pawełka zajął Luboš Kamenar, który również nie zaliczy tego pojedynku do udanych. Zaczęło się już w 7 minucie, kiedy słowacki golkiper przepuścił nieco desperackie uderzenie Gerarda Badii z ponad 20 metrów. To był dopiero początek popisów hiszpańskiego pomocnika Piasta.

Z przodu Śląsk tworzył niewiele, mało widoczny był jedyny napastnik, Łukasz Zwoliński, który jeśli już znalazł się w dogodnej sytuacji, to mijał się z piłką.
Krótko po wznowieniu gry goście podwyższyli ze stałego fragmentu gry na 2:0. Strzelec pierwszej bramki dośrodkował, Marcin Pietrowski przedłużył, a Uroš Korun wpakował piłkę pod poprzeczkę.

Kto myślał, że jest już „ po meczu”, srodze się zawiódł. Emocje właśnie się zaczynały. W 56. minucie kapitalnym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Aleksandar Kovačević. Gliwiczanie rozpoczęli grę od środka i po podaniu Sašy Živca Badia wyprzedził Kamila Dankowskiego, posyłając futbolówkę obok Kamenara.

Nie minęło kilka minut, a WKS znów złapał kontakt. Po nieco przypadkowej akcji Róbert Pich znalazł się w polu karnym i pewnie pokonał Jakuba Szmatułę. Te 3 bramki padły w nieco ponad 130 sekund. Ale i na tym piłkarze obu drużyn nie poprzestali.

Fenomenalne zawody rozgrywał zwłaszcza Badia, który w 71. minucie uzyskał najładniejsze trafienie tego widowiska. Pomimo asysty Dankowskiego kropnął zza pola karnego w górny róg bramki. Odpowiedział mu ponownie Pich, który wykorzystał znakomitą wrzutkę Joana Romana, zaskakując gliwickiego golkipera precyzyjnym uderzeniem głową.

Chociaż do końca pozostało jeszcze kilkanaście minut, gospodarzom nie udało się już odmienić losów meczu. Jednak wraz z końcowym gwizdkiem Szymona Marciniaka nie ostygły emocje. Po wielkiej bójce z udziałem niemal wszystkich zawodników obu drużyn, arbiter ukarał czerwonymi kartkami Madeja i Heberta.

Śląsk - Piast 3:4 (0:1)
Kovacević 56', Pich 58' 87' - Badia 7' 57' 71', Korun 47'

Śląsk: Kamenar - Dankowski, Celeban, Pawelec, Lewandowski - Kovacević (76' Stjepanović) - Roman, Madej, Morioka, Pich - Zwoliński (72' Biliński) Trener: Jan Urban

Piast: Szmatuła - Hebert, Piotrowski, Korun, Mraz (41' Mójta), Vranjes, Szeliga, Bukata (65' Jankowski), Zivec (65' Masłowski), Badia, Papadopulos Trener: Dariusz Wdowczyk

KOMENTARZE
~Łukasz(2017-03-11 09:45:29)
Więcej strzałów w światło bramki zatrzymalby ręcznik powieszony na poorzeczce lub postawiony bidon niz ten pseudo kopacz zwany bramkarzem wypi....ić to coś dyscyplinarnie młodzi niech się uczą
~Kuba(2017-03-11 06:33:55)
Dankowski to piłkarz co najwyżej na pierwszą ligę, jest graczem bez techniki i inteligencji piłkarskiej które przy jego walorach fizycznych powonny być o niebo większe.
~Mongoloid(2017-03-10 22:25:53)
PDw - mam na myśli trzecią:
http://ekstraklasa.tv/bramki/slask-piast-1-3-cudowne-podanie-zivca-badii-nie-pozostalo-nic-innego-jak-umiescil/qey3zg
i czwartą bramkę Piasta:
http://ekstraklasa.tv/bramki/slask-piast-2-4-badia-show-we-wroclawiu-hiszpan-kapitalnym-trafieniem-kompletuje-hat/evx6h9
Przy czwartej bramce Dankowski nawet nie interweniował!
~paw(2017-03-10 22:16:35)
Do ojca Danka znaczy się do PDw - Maldini też nie był sprinterem ale potrafił się tak ustawić aby go byle biegacz nie minął....i szkoda iż Twoja wypowiedz niestety działa na jego niekorzyść gdyż ani szybkości ani inteligencji...Kameran, czy jak mu tam to inna bajka, zawsze się kładzie przy strzale, więc wybór pomiędzy Odrą a Cholerą...nie wiem co gorsze...zmierzamy do 1 ligi, i to jest jedyny fakt.
~PDw(2017-03-10 21:45:34)
Które dwie chłopie ogarnij się on nie jest sprinter doj .... al kameran przy dwóch kameran przy jednej Roman i jednej kovacievic oglądnij mecz na spokoju ja właśnie kończę 2 raz
~jzw(2017-03-10 21:36:57)
Hej Śląsk! Jest jeden ..wow a może nawet dwa pozytywy - 1. Można było zobaczyć dzisiaj normalnego porawnie swobodnie grajacego piłkarza tj. Romana, który do spółki z Pichem zrobił grę ofensywną WKS
2. To ilość goli na Stadionie Wrocław TO kibiców zawsze cieszy - dzisiaj oczywiście FansWKS mniej.
No cóż...dzisiaj było za dużo negatywnych piłkarzy WKS by ww. dwójka mógła wygrać Nam mecz. SZCZEGÓLNIE wkurzyła gra bramkarza i całej obrony i to bardzo. Ciekawe co zrobi trener.......
~Mongoloid(2017-03-10 21:11:33)
Dankowski dał dziś prawdziwy popis gry. Dwie bramki zawalone przez niego!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane