Remis w derbach - Śląsk ściąga Zagłębie do grupy spadkowej

22.04.2017 (19:29) | Claudia Haor | skomentuj (0)
Derbowe spotkanie Zagłębia ze Śląskiem zakończyło się wynikiem 1:1. W Lubinie zamiast gradu bramek oglądaliśmy opady atmosferyczne. Czekają nas w tej rundzie jeszcze jedne derby, ponieważ Zagłebie zagra w grupie spadkowej.


 

Już w pierwszej minucie gospodarze wyprowadzili groźną akcje na bramkę wrocławian. Rajd lewym skrzydłem urządził Mazek, ale piłkarze WKS-u zdołali powrócić do obrony i przerwać atak.

W 5. minucie szczęście uśmiechnęło się do podopiecznych Jana Urbana. Piłkę po strzale Stjepanovicia próbował łapać Polacek. Bramkarz gospodarzy wyrzucił futbolówkę prosto pod nogi Celebana, który z bliskiej odległości umieścił ją w siatce. Kapitan mógł cieszyć się ze strzelenia Zagłębiu 3. gola w barwach WKS-u. Przed nim nie dokonał tego żaden piłkarz Śląska. Obrońca zaliczył dziś 217. ekstraklasowy występ w barwach wrocławskiego zespołu.

W 15 minucie miała miejsce dość kontrowersyjna sytuacja. Kokoszka podciął Woźniaka w polu karnym Śląska, jednak sędzia uznał to za symulacje i ukarał zawodnika Miedziowych żółtą kartką. Bezsprzecznie Zagłębiu należała się jedenastka.

Drugą bramkę dla Śląska mógł strzelić Kamil Biliński. Po dobrym podaniu Picha, napastnik Śląska próbował pokonać Polacka uderzeniem z 15. metra. Miał dużo miejsca, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i piłka minęła bramkę.

Chwile później odpowiedzieli lubinianie. W 30. minucie zamieszanie w polu karnym WKS-u wykorzystał Arkadiusz Woźniak. Zawodnik Zagłębia pewnie pokonał Pawełka strzałem na dalszy słupek. Wyrównującej bramki można było uniknąć, niestety błędy w obronie i dezorientacja bramkarza przyniosły gospodarzom gola.

Przed przerwą imponującym strzałem z dystansu popisał się Mazek. Futbolówka poszybowała minimalnie nad poprzeczką bramki wrocławian. Miedziowi mieli też okazje z rzutu wolnego, który wykonywał Starzyński, ale Pawełek zdołał przechwycić piłkę.

Drugą odsłonę meczu rozpoczęli goście ze stałego fragmentu gry. Robert Pich dośrodkował ładną, podkręconą piłkę, jednak Biliński tylko zdołał trącić ją głową do Celebana. Kapitan Śląska blokowany przez defensorów gospodarzy nie oddał strzału.

Następnie po faulu Lewandowskiego rzut wolny otrzymali lubinianie. Piłki nie opanował, jednak Woźniak. Świetną okazję do zdobycia bramki miał Piątek, który uderzał na wysokościpola karnego, jednak skutecznie zablokował go grający swój setny ekstraklasowy mecz w barwach WKS-u - Adam Kokoszka.

Rewelacyjną paradą bramkarską popisał się Pawełek. Bramkarz Śląska pewnie interweniował przy uderzeniu Mazka. Zagłębie zaczęło wyprowadzać coraz pewniejsze ataki. Śląsk kilka razy odpowiedział, ale nie przełożyło się to na 100% sytuacje bramkowe. Wrocławianie głównie zatrzymywali kontry Miedziowych.
Ze stałego fragmentu gry próbował jeszcze Dankowski, jednak odbitej piłki nie umieścił w siatce Celeban, który był najbliżej bramki gospodarzy.

W 79. minucie po wrzutce Dankowskiego z 8 metrów spudłował Pich, marnując chyba najlepszą okazję Śląska w całym meczu. Po strzale Janoszki objąć prowadzenie mogli lubinianie, jednak Pawełek, choć nie bez problemów, uratował ekipę z Wrocławia. W końcówce Zagłębie zaczęło się gubić. Po błędzie Piątka, sam na sam z bramkarzem mógł znaleźć się Morioka. Japończyk nie przebił się przez obrońców z Lubina.



KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane