Falstart: Śląsk – Górnik 0:2 (0:1)

29.04.2017 (20:11) | Adam Osiński | skomentuj (8)
Śląsk przegrał u siebie z Górnikiem Łęczna 0:2 po golach Bartosza Śpiączki i Grzegorza Bonina. Po podziale punktów i nieudanym rozpoczęciu rywalizacji w grupie spadkowej wrocławianom poważnie zajrzało w oczy widmo spadku.


 

Śląsk wbrew oczekiwaniom nie rzucił się na zespół z Łęcznej. Dwa tygodnie wcześniej w Wielką Sobotę podopieczni Jana Urbana stłamsili Górników i schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą, teraz zaś nie potrafili oddać w tym czasie ani jednego celnego strzału. Do tego goście wcale nie ustawili zapory przed własną bramką, tylko śmiało szukali z przodu Grzegorza Bonina, Piotra Grzelczaka i Bartosza Śpiączki. Znakomitą okazję na otwarcie wyniku zmarnował jednak Szymon Drewniak, który wykorzystał wielką wyrwę w obronie WKS-u. Piłka po jego płaskim strzale minęła już nawet Mariusza Pawełka, lecz zatrzymała się na stopie Piotra Celebana.

Kilka minut później Drewniak zagrał w tempo do Śpiączki, a ten wyprzedził Celebana i uderzeniem z ostrego kąta pokonał golkipera Śląska, który raczej niepotrzebnie wyszedł kilka metrów przed bramkę.

Śląsk najgroźniejszy (sic!) był po dośrodkowaniach bocznych defensorów – Augusto i Dankowskiego, a kontratak, który powinien wykończyć Łukasz Madej, skutecznie powstrzymał Łukasz Tymiński. Pomocnik, który za czasów Ryszarda Tarasiewicza terminował w pierwszym zespole Śląska, wszedł z ławki już po kilkunastu minutach gry. Kontuzji mięśniowej szybko nabawił się bowiem środkowy obrońca Przemysław Pitry, a jego miejsce w defensywie zajął niespodziewanie inny piłkarz znany z gry dla wrocławian, czyli Paweł Sasin. Jego brak doświadczenia na tej pozycji (i brak w kadrze Górnika pauzującego Gersona) w żaden sposób Śląskowi jednak nie pomógł.

Przede wszystkim Śląsk nie był w stanie pomóc sam sobie – nie tylko w ataku, ale też w tyłach. Efektem tego tuż przed przerwą była stuprocentowa okazja Śpiączki, który nieudolnie lobował Pawełka, a już w drugiej połowie kolejny gol dla gości. Grzelczak dorzucił piłkę na głowę Bonina i ta wylądowała najpierw na rękawicach bramkarza, a po dobitce w siatce.

Do końca pozostawało jeszcze pół godziny, ale trafienie Bonina zabiło mecz. Śląsk nie był w stanie odwrócić losów spotkania, tak jak zrobił to Górnik dwa tygodnie wcześniej. WKS zagrał z werwą tylko kwadrans po przerwie, a najlepszą okazję po dobrym podaniu Łukasza Zwolińskiego zmarnował Ryota Morioka. Napastnik wypożyczony z Pogoni niczym więcej nie błysnął. To pierwsza porażka WKS-u z Łęczną na własnym boisku.

Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna 0:2 (0:1)
Strzelcy: Śpiączka 35, Bonin 59
Górnik: Małecki – Matei, Dźwigała, Pitry (13 Tymiński), Leandro – Atoche, Sasin, Drewniak (90 Danielewicz), Bonin, Grzelczak, Śpiączka
Śląsk: Pawełek – Dankowski, Celeban, Kokoszka, Augusto (83 Engels) – Kovacević, Riera, Madej (75 Lewandowski), Pich, Morioka, Zwoliński
Żółte kartki: Drewniak, Tymiński
Widzów: 4921

KOMENTARZE
PavelT(2017-04-30 12:22:58)
Urban OUT
Fornalika proszęee
WITAJ I LIGO dzięki URBAN!!!
~Obiektywny(2017-04-30 09:12:58)
Dramat dramat dramat zwolinski wracaj do szczecina plis Pawełek kiedy zaczniesz pomagać zespołowi madej idź już na emeryturę
~Miron(2017-04-30 01:21:28)
Komentarze powinny być wyłączone. Przecież tego nie da się komentować.
~hegemon(2017-04-29 21:27:14)
Niech ten sezon sie juz skonczy -oczywiscie szczesliwie dla Slaska =utrzymanie- i niech sie wreszcie znajdzie jakichs nowy wlasciciel ktory zacznie budowac nowa dryzyne . Widac na trybunach jak w tym sezonie to wyglada.MIZERIA.Gra Pawelka to jest taka bryndza ze ja juz sil nie mam zeby go ogladac,Tyle baboli co on wposcil w tym sezonie to wola o pomste do nieba.Urban nie ma kim grac i taka jest brutalna prawda.Chlopaki powalczcie o utrzymanie a po sezonie Pawelek pierwszy won bo ja juz tych twoich wyjsc nie zdzierze- czlowieku.
~wierny od zawsze(2017-04-29 21:16:14)
PS doszło do tego, że musimy kibicować lubinkom....
~wierny od zawsze(2017-04-29 21:04:53)
Żenada...poprzedni zremisowany mecz z Łączna z kumplami oceniliśmy jako frajerstwo...jak nazwać dzisiejsze popisy grajków...pseudo grajków...
~Bździągwa(2017-04-29 20:30:47)
To pierwsza porażka WKS-u z Łęczną na własnym boisku."
Ale nie ostatnia. W pierwszej lidze będą kolejne.
~FCB.WKS(2017-04-29 20:23:57)
Zaden falstart!!!!
Realia to sa!!!!!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane