Śląsk przegrał ze spalonymi

05.08.2018 (17:31) | Banan | skomentuj (6)
Śląsk przegrał z Lechem 0:1 (0:0) po przeciętnym meczu, ale pełnym dziwnych zdarzeń. Sędziowie nie uznali wrocławianom aż czterech goli, za każdym razem pokazując spalonego. Decyzje te wzbudziły sporo emocji, ale wszystkie z nich były prawidłowe. W całym spotkaniu gospodarze na spalonym byli aż 15 razy!


 

Trener Tadeusz Pawłowski ponownie w ataku postawił na Arkadiusza Piecha, a na lewej obronie na Mateusza Cholewiaka. Na lewym skrzydle kosztem Damiana Gąski wystąpił Robert Pich.

Wrocławianie mecz zaczęli intensywnie, zepchnęli gości do obrony we własnym polu karnym, wywalczając w krótkich odstępach czasu aż cztery rzuty rożne. Śląsk prezentował się podobnie dobrze jak w poprzednich spotkaniach – częściej utrzymywał się przy piłce, grał ładnie kombinacyjnie i skutecznie w środkowej linii. Brakowało jednak najważniejszego – strzałów na bramkę.

W 20 minucie do siatki trafił Michał Chrapek, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Kilka chwil później na murawę wbiegł jeden z kibiców gospodarzy, spotkanie zostało tymczasowo przerwane, a po wznowieniu gry Śląsk nie mógł złapać rytmu.

Na początku drugiej połowy wreszcie pokazał się Arkadiusz Piech, który najpierw strzelił tuż nad poprzeczką, a po chwili jego gol głową został nieuznany ze względu na spalonego. Po godzinie zastąpił go Marcin Robak.

Piłka po raz trzeci wylądowała w siatce w 68 minucie i był to trzeci nieuznany gol dla WKS-u. Tym razem smakiem obszedł się Robert Pich. Lech przez cały mecz był przyczajony i czekał na jedną akcję, która miała miejsce w 83 minucie. Kamil Jóźwiak zagrał w polu karnym do Pedro Tiby, który mocnym strzałem pokonał Jakuba Słowika.

Śląsk szybko odpowiedział, ale po raz czwarty sędzia gola nie uznał, odgwizdując spalonego po strzale głową Robaka. Wrocławianie po raz pierwszy w tym sezonie w końcówce meczu wyglądali na bezradnych, bez wiary w możliwość odrobienia jednobramkowej straty. Efekt? Pierwsza porażka w tym sezonie i koniec dwóch ważnych serii – 10 spotkań bez porażki i 5 zwycięstw u siebie.

Śląsk: Słowik – Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak – Pałaszewski, Augusto – Farshad, Chrapek (71’ Gąska), Pich (85’ Radecki) – Piech (63’ Robak)

Lech: Putnocky – Orłowski, Rogne, De Marco, Tomasik - Trałka, Tiba – Klupś (70’ Jóźwiak), Amaral (76’ Tomczyk), Radut (55’ Cywka) – Gytkjaer

Żółte kartki: Radecki, Augusto (Śląsk), Trałka, Gytkjaer (Lech)
Sędziował: Daniel Stefański
Widzów: 17926

KOMENTARZE
~Mongoloid(2018-08-09 14:50:10)
Tęcza Warszawa - planowane spalone? Widzę, że to jakaś kolejna teoria spiskowa?
~Bartłomiej C.(2018-08-06 08:03:06)
Ta porażka boli, ale całe szczęście, że sędzia nie wypaczył wyniku jak to miało miejsce w Gdańsku. Tutaj faktycznie widać, że każda z 4 bramek padła rzeczywiście ze spalonego. Chociaż to koi nerwy po tym meczu :(
Tęcza Warszawa(2018-08-05 20:51:13)
mi to wyglądało na planowe spalone. taki Robak jak widział, że mamy odbiór piłki, wybiegał na spalonego i czekał na podanie. ile goli ze spalonego padło w meczu? 4? 5? ewenement na skalę światową :/ poza tym zaraz w pierwszych minutach meczu wydawało mi się, że jeden z obrońców z Poznania mimo schowanych rąk za plecami, wyciągnął je w stronę piłki w swoim polu karnym, wg mnie karny dla Śląska!
~jzw(2018-08-05 19:23:05)
Hej Śląsk! BRAWO WKS i to po przegranym meczu. Dzisiaj był mecz k u r i o z u m ! WKS Śląsk Wrocław nigdy w swojej historii nie miał 4 goli nieuznanych w jednym meczu. -- Jak wynika z powtórek w TV były jednak pozycje spalone = ale TO też trzeba umieć wyparować by TAKIE 4 sł. cztery gole strzelić. = Dzisiaj l.Poznań miał wyjątkowe szczęście.....Po takim meczu warto było zaśpiewać Czy wygrywasz czy nie ...w sercu zawsze Śląsk ....
~Max(2018-08-05 18:06:10)
Ciekawe jak długo jeszcze T.Pwłowski będzie męczył Cholewiaka i kibiców wystawianiem go na lewej obronie? Ile bramek musi paść jego stroną. Już cała Polska wie jak grać przeciwko Śląskowi z Cholewiakiem na obronie tylko trener tego nie dostrzega. Jeszcze kilka takich wpadek i słynny uśmiech zniknie z oblicza trenera.
~corben dallas(2018-08-05 17:47:35)
Jaki dziwny mecz? W każdej sytuacji był ewidentny spalony. Może pora na jakieś szkolenie z zasad gry w piłkę nożną? Dawno nie widziałem tak frajersko przegranego meczu Śląska.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane