Nakładką: Szukając alternatywy

11.08.2009 (22:32) | Michał Zachodny | własne | skomentuj (14)
Różne słowa cisnęły się na usta kibicom i piłkarzom Śląska Wrocław po niedzielnym wyjazdowym spotkaniu z Polonią Warszawa - czasem nawet te nieparlamentarne. Po podobnym meczu z Arką Gdynia wszyscy apelowali by z tej porażki (choć wynik był remisowy) wyciągnąć wnioski by sytuacja się nie powtórzyła. Czy przegrana w stolicy może świadczyć o tym, że tego właśnie zabrakło ekipie Ryszarda Tarasiewicza?


 

Wydaje mi się, że nie, ponieważ w każdym następnym meczu (wyjątkiem Lech Poznań) po występie w Gdyni to Śląsk w końcówkach wyglądał na drużynę lepszą, posiadającą przewagę i przede wszystkim grającą piłką gdy rywale za nią biegali tracąc resztki sił. Sam szkoleniowiec wrocławskiego klubu wskazał na brak koncentracji, zbytnią pewność siebie na widok słaniających się na nogach Polonistów, którzy poza długimi podaniami w pole karne nie mieli żadnego pomysłu na rozbicie defensywy rywali. Niestety, jeden, a potem drugi błąd indywidualny całkowicie odwrócił losy spotkania, które w dziewiętnastu na dwadzieścia przypadków zakończyło by się zwycięstwem Śląska… W głosach kibiców dało się odczuć niezadowolenie z powodu późnych zmian, braku ‘grania na czas’. Jednak patrząc na bardzo młodą ławkę rezerwowych Śląska trudno liczyć by któryś z zawodników z miejsca wszedł i tylko wyrobioną kondycją utrzymał drużynie wynik i przede wszystkim jej poziom. Zwykle ci pretendujący do pierwszej jedenastki, a nawet meczowej osiemnastki przy wszystkich zdrowych piłkarzach, na boisku pojawialiby się gdy wynik byłby bezpieczny, niezagrożony!

Dlatego warto poszukać innych rozwiązać, które może pomogłyby Śląskowi wygrać takie spotkanie jak to w Warszawie czy Gdyni. Nie chodzi tu o zmiany personalne, ale taktyczne, ustawienia chociażby poszczególnych zawodników, którzy już przebywają na boisku. Gdy jednemu brakuje sił biegając na skrzydle to dobrą alternatywą byłoby przesunięcie go w strefę gdzie faktycznie pokonywałby on mniejszy dystans przez resztę trwania spotkania. Na jego miejsce powędrowałby zawodnik, którego stać jeszcze na taki wysiłek, który nie pozwalałby rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. Szczęściem w nieszczęściu Śląska i Ryszarda Tarasiewicza jest to, że nawet przy przetrzebionej kadrze posiada on wielu bardzo uniwersalnych graczy, którzy z powodzeniem radzą sobie na dwóch czy trzech pozycjach. Do takich piłkarzy należą Ulatowski, Szewczuk, Łukasiewicz, Mila, Spahić czy Marek Gancarczyk. Po dwóch spotkaniach wiemy, że przynajmniej połowa z wymienionych przeze mnie zawodników jest w naprawdę wysokiej dyspozycji i faktycznie decydują oni o losach naszej drużyny. Dlatego właśnie jedną z ciekawszych alternatyw na krytyczne chwile gdy drży się o niepewny wynik byłoby przerzucenie presji na liderów drużyny.

Mamy to szczęście, że szkoleniowiec Śląska to jeden z tych trenerów, którzy żyją meczem przy linii bocznej i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Znamy przecież przypadki, np. Janusza Wójcika czy Jacka Grembockiego z ostatniej kolejki, którzy własnych zawodników wyzywali, rzucali w ich kierunku mięsem bardziej deprymując podopiecznych aniżeli motywując. Trener, który potrafi czytać grę i odpowiednio reagować na wydarzenia boiskowe jest w zasadzie dwunastym (trzynastym, licząc kibiców) zawodnikiem swojej drużyny, a piłkarze Śląska niejednokrotnie podkreślali, że tak właśnie jest we Wrocławiu. Mnie kompletnie nie dziwi to, że Tarasiewicz broni swoich podopiecznych po ‘warszawskiej traumie’, a zwłaszcza linię obrony, której najbardziej oberwało się za mecz w stolicy. Część z kibiców zapomina, że Śląsk dysponuje obecnie jedną z najmłodszych formacji defensywnych w Ekstraklasie i może nie należy się specjalna taryfa ulgowa, ale trochę więcej wyrozumiałości jak najbardziej. Dlatego przypomnę jeszcze jeden piłkarski banał, którym tak luźno posługują się futbolowi eksperci, a tych na trybunach on po prostu irytuje – również dzięki takim właśnie porażkom zawodnicy zdobywają niezbędne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości.

Wszyscy liczyliśmy, że zła passa pojedynków w Warszawie zostanie wreszcie przełamana, a Śląsk włączy się w tym sezonie do walki o miejsce w pucharach. Jeśli na to pierwsze przyjdzie nam jeszcze poczekać to drugie zadanie jest wciąż do zrealizowania, a punktów do ligowej tabeli jeszcze wiele do zdobycia. Dodatkowo, pamiętajmy, że nam najłatwiej jest znaleźć alternatywne rozwiązanie i podzielić się nim z innymi: czy to chodzi o wirtualne kupno zawodnika, zmianę formacji, wstawienie piłkarza do składu. To jednak wciąż trenerzy najlepiej wiedzą jaką siłą dysponują, jakie pieniądze mogą przeznaczyć na transfery i jakie faktycznie umiejętności prezentuje jeden czy drugi zawodnik. Przyjęło się, że krytyka po porażce jest najłatwiejsza. Ja proponuję byśmy we własnym gronie szukali alternatyw, a decyzje i zmiany Ryszarda Tarasiewicza kwestionowali dopiero gdy sezon się skończy. Po prostu zaufajmy trenerowi, który do tej pory jeszcze kibiców Śląska nie zawiódł.

KOMENTARZE
~wezyr(2009-08-12 16:22:51)
Byl tu na forum ktos kto mial odwage skrytykowac konstruktywnie naszego Wielkiego Maga i Nieomylnego Wizjonera vel Trenera Reprezentacji in spe (chodzi mi o Janusza_31), ale go skutecznie pogoniliscie. Coz, milosc jest slepa.
hitotsu(2009-08-12 15:23:50)
Zgadzam się! Niestety nie ma osoby, która mogłaby przemówić mu do rozsądku. Wszyscy się przed nim kłaniają. Ja bardzo szanuje pana trenera, ale nie jest nie omylny. Jeżeli nie będzie się reflektował, to może zmarnować swój talent trenerski i się nie rozwinąć. Dlatego Panie Ryszardzie :
Proszę spojrzeć kto strzelił dwa gole naszej drużynie! Rezerwowi do tego jeden młody z młodej ekstraklasy !!! To on może strzelać bramki dla Poloni, a król strzelców młodej ekstraklasy nie może strzelać dla Śląska??!!! I po co trzymać tak długo zawodników, którzy i tak kompletnie nic nie wnoszą(w danym dniu oczywiście) do gry. Nawet jeśli J.Garncarczyka zmienić na klofika, to i tak na pewno nie wniósł by mniej niż Janek. To było po prostu nie możliwe więc co szkodzi spróbować???
~kibic WKS(2009-08-12 13:54:27)
Słuchajcie dla mnie Taraś powinien być jak Guy Roux z Auxerre czy Fergusson z MU niech będzie w Śląsku 20 lat, ale dlaczego nnotorycznie nie robi zmian a wtym przypadku taktycznych tego mnie zrozumię. Najpierw zmiany wogóle, tu jest dramat i nie mówmy o krótkiej ławce bo to inna historia, Biliński , Socha, Klofik a nawet pozostali musżą wchodzic na kilkanaście minut z anajbardziej zmęcoznych zawodników, są mecze gdzie Taraś nie zmienia nikogo albo na ostatnie kilka minut wprowadza 1-go zawodnika, tak jest teraz i tak było wczęsniej nawet jak ławka był szersza. Ale to pal licho, ale żeby nie zrobić 2 zmian taktycznych w Warszawie czy 3 na wiosne w Gdyni to już jest neistety błąd trenerski niczym niewytłumaczalny. Panie Ryśku na litość boską niech się Pan uczy na błedach bo nie chcę czegoś takiego pzrezywac po arz 3 w tak krótkim czasie
football_fan(2009-08-12 12:36:43)
jak wygramy z Polonia w Warszawie to pojdziemy na mistza :D
~fo(2009-08-12 12:10:51)
może wkoncu taraś przejrzy na oczy albo ktoś mu powie że może powtarzam może bez konsekwencji przeprowadzić 3 zmiany w meczu!!!!!
~brent(2009-08-12 11:34:00)
Tyle że wzmocniony ,ławką z Warszawy zespół ME Sląska , przegrywa na wlasnym boisku z chlopcami Polonii , ktorzy na tej ławce się nie mieścieli.
O czymś to chyba Światczy .
~edek(2009-08-12 10:53:36)
Bez przesady... ciągle słyszymy, że jak nasza druzyna nie wygra, że to pech, że my gramy piłką, a reszta tylko biega, bez przesady... piłka to gra lech i wisła, my sie staramy, a wiekszośc podań jest w tyłach. Plusem jest to, że rzeczywiście, starmy sie grać piłką, czasem nawet to super wychodzi, potrafimi rozegrać, ale bez przesady z tymi peanami
Druga sprawa, ciągłe gadanie, że modzi nie moga grac, bo sa za młodzi, za słabi, nie wiadomo jeszcze jacy... To po cos ą w tej druzynie, tylko dlatego, że klub nieudolnie szuka w zmocnień... Kiedy mają się ogrywać? Ja jest remis - nie, bo walczymy o zwycięstwo, jak prowadzimy jedną bramką - nie, bo wynik na styku, jak przegrywamy - nie, bo walczymy o remis. Meczów, że do przerwy bedzie z 5:0, i wtedy młodzi mogliby wejść, nie będzie wielu, a może nawet wcale. Nie uważam, że szydziak czy tymiński, zbawią drużyne, ale jak widać wiara, że tylko starzy dadzą radę w warszawie sie nie sprawdziła. Chwalmy zawodników jak dobrze graja, ale oceniajmy relanie jak nie jest super. Np. janek gancarczyk w dwóch pierwszych meczach miał trzy razy więcej strat niż udanych dryglingów, a już kiwanie czwartego rywala to lekka przesada, nie uważam wcale że klofik zagrałby xle, tyle ża taraś wierzy że garnek, choć gra słabo, może wyjśc mu jedna akcja meczu i bedzie gol.. tyle że klofikowi, tez może wyjść.
robson1966(2009-08-12 09:52:30)
W dzisiejszym Przeglądzie Sportowym jest artykuł, że Solorz wyłożył gruba kasę na walkę Adamek-Gołota. Mam pytanko ile wydaliśmy na transfery piłkarzy w tym okienku? Może trzeba przypomnieć temu Panu, że jest taka drużyna piłkarska, która nie wzmocniła się a wręcz osłabiła od zimy, bo ławki to my nie mamy, nawet jak wrócą kontuzjowani. Wszyscy już poznali się na naszych piłkarzach i nie robimy już na nikim wrażenia. Oprócz Mili nie mamy żadnego klasowego zawodnika, mamy przeciętną drużynę. Są to dobrzy zawodnicy ale nie do walki o najwyższe cele. Przydałoby się 3-4 naprawdę dobrych zawodników. Gdzie pieniądze na wzmocnienia?
domingo74(2009-08-12 08:53:23)
W większości się z tym zgadzam, poza jedną kwestią ... Nie uważam by spośród rezerwowych w niedzielę, Tadek Socha był zawodnikiem dopiero pretendującym do pierwszej jedynastki. W poprzednim sezonie udowodnił, że może się czuć jej pełnprawnym "składnikiem". A to, że na razie nie gra jest tylko kwestia czasu ...
~m(2009-08-12 08:52:10)
na ławce był przecież i Socha i Klofik i ich można było wpuścic do gry na czas :P
~sto(7)ica(2009-08-12 03:00:42)
slask kiedy z nami wygracie? :))
Łukasz(2009-08-11 23:54:41)
Ja jestem zadowolony z postawy drużyny. Trochę pecha, może się rozkojarzyli. Zdarza się...
~Maniuś(2009-08-11 23:20:18)
nie wiem, kto pisał ten tekst ale słodzi jak nie wiem co....
~wks(2009-08-11 22:41:19)
na nogach to sie slanial ale np Spahic a nie polonisci
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane