Twierdza Bełchatów zdobyta

06.11.2010 (19:42) | Patryk Reński | skomentuj (11)
Śląsk pokonał w Bełchatowie trzecią drużynę ekstraklasy 1:0 po golu Vuka Sotirovicia. Wielką pracę przy tym trafieniu wykonał Łukasz Gikiewicz, który po podaniu Sebastiana Mili zabrał się z piłką i wygrał pojedynek z obrońcą GKS-u. Zwycięstwo cieszy o tyle bardziej, że drużyna Bełchatowa na swoim stadionie nie przegrała od... marca!


 

W pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że mecz zakończy się zwycięstwem wrocławian. Śląsk podczas pierwszych 45 minut ani razu nie strzelił na bramkę Łukasza Budziłka, zaś gospodarze mieli kilka ciekawych akcji i parę razy zatrudnili Mariana Kelemena. Najbardziej po tym spotkaniu swojej niewykorzystanej okazji może żałować Zlatko Tanevski. Obrońca bełchatowian znalazł się kilka metrów przed bramką gości i dostał świetne podanie, ale piłka po jego uderzeniu głową nie znalazła drogi do bramki. Śląsk w pierwszej części nie potrafił odpowiedzieć na ataki rywali.

Bardzo aktywna po stronie gospodarzy była dwójka pomocników: Wróbel i Małkowski. Ci dwaj piłkarze często zaskakiwali zespół z Wrocławia ciekawymi dwójkowymi akcjami, które jednak nie przynosiły gola.

Trener Orest Lenczyk desygnował do gry dwóch napastników i wcale nie zamierzał bronić wyniku od początku meczu. Śląsk pokazał ofensywny styl po przerwie. Wrocławianie chyba przypomnieli sobie po wyjściu z szatni, jak tydzień temu w derbach Dolnego Śląska zdominowali Zagłębie Lubin. Już od pierwszych sekund drugiej części Śląsk rzucił się do ataku. W 46. minucie pierwszym celnym strzałem młodego Budziłka postraszył Sebastian Mila.

W końcu w zespole WKS-u coś drgnęło. Wrocławianie przejęli inicjatywę w środku boiska i znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce niż GKS. W 50. minucie Mila odebrał piłkę na środku boiska, zagrał do wychodzącego na pozycję Łukasza Gikiewicza, a ten, mając na plecach obrońcę, zabrał się z piłką w kierunku bramki rywala. Gikiewicz wygrał pojedynek i zagrał do lepiej ustawionego Vuka Sotirovicia, a Serb spokojnie przyjął i przymierzył w kierunku dalszego słupka bramki bełchatowian, dając prowadzenie swojej drużynie.

Dzięki konsekwencji i dyscyplinie w obronie Śląsk dowiózł do końca jednobramkowe prowadzenie, a przy odrobinie szczęścia wrocławianie mogli dorzucić jeszcze jednego gola po nieznacznie niecelnym strzale Gikiewicza. Dla podopiecznych trenera Lenczyka trzy punkty z Bełchatowa są bardzo cenną zdobyczą w perspektywie walki o jak najwyższą pozycję w rundzie jesiennej. Choć niewielu spodziewało się, że wrocławianie przywiozą jakiekolwiek punkty z trudnego terenu, piłkarze utarli nosa niedowiarkom i zgarnęli pełną pulę. Śląsk pokazał dziś walkę i zaangażowanie, a wkład w wygraną należy przypisać również kibicom, którzy, zjawiając się bardzo licznie w Bełchatowie na pewno pomogli swoim ulubieńcom w odniesieniu dobrego rezultatu.

KOMENTARZE
~michal(2010-11-07 00:39:36)
najważniejsze jest zwycięstwo, tym bardziej że jest to bardzo ciężki teren i to cieszy. teraz jest szansa na kolejne 3 ptk z Górnikiem bo jesteśmy faworytem tego meczu. i mam pytanie do wszystkich tych którzy byli przeciw Lenczykowi, dalej jesteście?...
wszyscy na Górmik i 3 pkt dla nas!
jak ja nie lubię żaboli i ta ich obciachowa zgoda z GKS...
hej Śląsk
~Slayer(2010-11-06 22:56:33)
świetnie zagrał Fojut. Jeśli tak będzie grał resztę sezonu to jestem spokojniejszy odnośnie defensywy. Wołczek również mnie mile zaskoczył. ważne zwycięstwo !:)
Tasman(2010-11-06 20:20:44)
Gra była kiepska szczególnie w 1 połowie bici głowa w mur. Jedyna taktyką było wybijanie piłki przed siebie na napastników. Pomoc nie istniała w rozegraniu ba nawet piłki nie potrafiła przytrzymać czy wymienić kilku podań.
Dobrze, że druga kolejkę pod rząd inkasujemy 3 punkty, bo w naszej sytuacji styl stylem ale trzeba grać byle wygrywać.
Będzie milej czekać się na następną kolejkę i może kolejne 3 pkt :D.
Hendrix(2010-11-06 20:19:15)
Takie zwycięstwa są najfajniejsze. 1-0 na wyjeździe gdzie większą cześć meczu zdecydowanie atakował Bełchatów ale to Śląsk z kontry miał lepsze sytuacje i jedna z nich wykorzystał Vuk. kiedyś śpiewano
jeden do zera Śląsk Wrocław znalazł frajera
poldman(2010-11-06 20:17:47)
nie było tak zle:) troche kopanina,ale najwazniejsze 3pkt!!! hej śląsk!!!
~aa(2010-11-06 20:15:52)
Brawo za oprawe
Cyna(2010-11-06 20:15:24)
Moim zdaniem teoretycznie to my mamy lepszy skład niż Bełchatów.Tylko wcześniej formy brakowało.Jest zwyżka,ale my chcemy więcej.Hej Śląsk !!!
snakes(2010-11-06 20:01:40)
No coś podobnego, Ślązeczek wygrywa!
Jurecki(2010-11-06 20:01:27)
Mecz może nie był porywającym widowiskiem ale liczy się wynik. Orest dobrze ustawił drużynę na na ofensywnie grający GKS i te ataki Gieksy przypominały walenie głową w mur, po raz kolejny Orest Lenczyk udowadnia że mając nawet teoretycznie słabszy zespół można wygrać mecz dobrze ustawiając zawodników.

Słowa uznania należą się kibicom Śląska,super doping w Bełchatowie-żałuje że nie mogłem jechać na ten wyjazd bo atmosfera była przednia.
~kibi(2010-11-06 19:56:32)
W pierwszej płowie ani jednego celnego strzłu. W drugie tylko dwie przypadkowe akcje
~kibi(2010-11-06 19:47:58)
uff, w defensywie jeszcze to wyglądało jako tako,
ale w ofensywie padaczka i przypadek, dlaego dobrze że wyrali.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane