Magia normalności. Analiza meczu z Górnikiem.

14.11.2010 (20:37) | Andrzej Gomołysek | skomentuj (47)
Na pomeczowej konferencji prasowej Michał Karbowiak z Gazety Wyborczej słusznie zauważył, że coś nie tak było z kryciem przy stałych fragmentach gry w ekipie z Zabrza. Poprosił zatem Adama Nawałkę, by ten, to co się działo w polu karnym przyjezdnych zobrazował. Szkoleniowiec Górnika nie posiadał niestety pod ręką zapisu wideo ani urządzeń piśmienniczych, więc prośby nie spełnił. I byłby Redaktor Karbowiak pozostał z niczym. Na szczęście tuż za rogiem jest Śląsknet.


 

I tak przy stałym fragmencie przynoszącym Śląskowi pierwszą bramkę część defensywy przystąpiła do wyjścia z pola karnego, mimo, że piłka nie została odzyskana. Gdy w szesnastkę poszła wrzutka, było tam pod akcją czterech piłkarzy z Wrocławia przeciwko dwóm zabrzanom.



Warto spojrzeć na liczbę obserwatorów w koszulkach zabrskiej drużyny przyglądających się jak gracze gospodarzy oddają cztery strzały. Kibicom Śląska pozostaje się cieszyć, że wreszcie to nie ich drużyna występuje w roli fatalnie kryjącej przy SFG, bo wcale nie trzeba sięgać daleko pamięcią, żeby się przekonać, że Śląsk miał w tej materii ogromne kłopoty (http://www.slasknet.com/?nr=8722)

Tym razem jednak wydaje się panować względny spokój, jeśli idzie o pilnowanie rywala. A Górnik miał z tym problemy. Kolosalne problemy. Jak przy golu nr 3.



Proste rozegranie polegające na symulowaniu krótkiego rozegrania rzutu rożnego (jeden z zawodników z pola, zwykle Sobota schodził do rogu, a piłka i tak szła w pole karne)



powodowało, że udawało się w ten sposób wyciągnąć dwóch zawodników Górnika do krycia, którzy nie mieli już szansy wrócić do krycia w szesnastce. W tych okolicznościach nie było dużej przewagi liczebnej broniących się nad atakującymi.



Ale nie samą grą w polu karnym człowiek żyje. Zerknijmy też na to, co się działo w środku. Tam wąsko na lewym skrzydle grał Mila, bardziej szeroko na prawym Sobota. O ile ten drugi radzi sobie bardzo dobrze, tak z Milowym nadal jest pewien problem. Wygląda to mniej więcej tak- musi grać, bo jest kapitanem i potrafi posłać genialną wrzutkę kiedy ma czas i miejsce, ale nie ma dla niego miejsca na boisku. Na tej pozycji na której się znajduje nie rozwija swojego potencjału, ale mimo to notuje w ostatnich spotkaniach asysty. Ot jeden z polskich piłkarskich paradoksów.

Ciekawsze z taktycznego punktu widzenia rzeczy działy się w środku. Bardzo dobrze układała się współpraca Sztylki i Kaźmierczaka. Ten pierwszy zajmuje się mało widowiskową czarną robotą, co pozwala Kazowi włączać się do ofensywy i znacznie bardziej ryzykować w odbiorze. W sytuacji, kiedy Śląsk atakuje Kaźmierczak przesuwa się bardziej do przodu, Sztylka go asekuruje:





Gdy zaś Śląsk jest w defensywie, obaj pomocnicy operują bardziej w linii.





Były kapitan Śląska jest w tej sytuacji tym, który przesuwa się za piłką i zabezpiecza poczynania kolegów, Kaźmierczak zaś stara się właściwie odczytać grę i w odpowiednim momencie spróbować przechwytu lub odbioru. Jest to bardziej widowiskowa część gry defensywnej pomocy, ale bez pracy Sztylki byłaby ona niemożliwa do wykonania.

Śląsk rozpoczął marsz w górę tabeli, ale Orest Lenczyk tonuje nastroje, mówiąc, że przed zespołem jeszcze daleka droga. Wrocławska drużyna jednak może śmiało myśleć o realizacji przedsezonowego celu. W porównaniu z fatalnym początkiem, aktualnie gra Śląska wydaje się magiczna. Tymczasem nic magicznego w niej nie ma. Jest poukładana tak jak powinna była być od początku. Ot jak widać na polskie warunki normalność potrafi nosić znamiona magiczności.

KOMENTARZE
~gall(2010-11-17 01:41:41)
Az milo się czyta i słyszy komentarze z innych miast; ze zamiast się cieszyć ze odbijamy się od dna, wy dalej się spieracie - a kto za kilka lat będzie pamiętał z kim wygraliśmy kilka meczy z rzędu ?? żałośni jesteście i nie róbcie obory na cały kraj bo nie tylko we wrocławiu się czyta ta stronę!!!!
~Paweł(2010-11-16 22:41:15)
annddy
Wiem kto jest trenerem Śląska i wiem kogo bym wolał na tym stanowisku.
annddy(2010-11-16 12:32:32)
Paweł!
Nie piszę tego bo Orest jest trenerem Śląska .
Czesiu711 to może za Orestem torbę nosić i wycierać mu pot z czoła.
~Paweł(2010-11-16 00:08:56)
Widzew zatrudnił Michniewicza. To jest dobry ruch. Moim zdaniem Czesiek jest lepszym trenerem od Oresta.
Jeśli chodzi o kontakty CM z fryzjerem to nic nie zostało udowodnione.
~LZA(2010-11-15 23:30:05)
O pojawieniu się mowy nie ma, co też nie znaczy że nie zostaje kibicem Śląska. Marzę o tym aby już na nastepnym meczu być, poczytaj, ale jeżeli ktoś już kiedyś postąpił jak we wspomnianym meczu w Krakowie to kto wie czy to się kiedyś nie powtórzy, a ja oszukany być nie chcę. Wobec tego do zobaczenia ale w innej sytuacji.
kacper_33(2010-11-15 23:10:24)
Spoko LZA, mam nadzieję jednak że nie wytrzymasz w przypadku fajnej gry i jednak się pojawisz na O62 i na wyjazdach. Nie odbieraj tego jako napinki-ale wiesz mi się wydaje że kocha się klub Śląsk Wrocław, jego Herb, jego Barwy i nie ma różnicy w której klub jest lidze i jaki jest trener. Więc do zobaczenia
~LZA(2010-11-15 22:25:31)
kacper_33, jeżeli doczytasz moje komentarze sprzed kilku dni to dowiesz się że taka rozmowa jest nie tylko niemożliwa na wyjeździe ale i w meczach u siebie. Dopóki trenerem jest Lenczyk to na meczach naszej drużyny mnie nie zobaczysz, ale kiedy wrócę to z miłą chęcią, bez przeszkód.
exiter(2010-11-15 22:15:19)
`LZA
Żebyś nie myślał, że sobie coś wymyślam teraz bo jestem pod wrażeniem nowego trenera. Oto jeden z moich komentarzy ( do innych i chyba jeszcze bardziej trafnych już nie mogłem dotrzeć )Zwróć uwagę na datę, może w końcu zrozumiesz, że są ludzie którzy widzą więcej i mądrzej niż ty...
Oto komentarz:
exiter (2010-07-08 15:13:31)
Przed rundą jesienną też były tłumaczenia, że to tylko sparingi i zapewnienia o przygotowaniu piłkarzy do sezonu. Jak to się skończyło wszyscy wiemy, o mały włos nieudolność pozbawiłaby nas ekstraklasy. Nie wyciągnięto wniosków do dzisiaj. Trener przyznał się do błedów dopiero w momencie kiedy miał mokro koło tyłka.Przypomnijcie sobie jeszcze wiosnę 2008/2009 bez spotkań rozegranych awansem jeszcze jesienią!!! Z kim wtedy wygralismy? Z Polonią Bytom,Jagiellonią i Piastem Gliwice. Nikt po dwóch ostatnich sezonach nie przekona mnie do umiejętności Rysia jako trenera. Ktoś napisał dajmy mu czas!!! Ile tego czasu będzie jeszcze potrzebował? A już żenujące jest to, że nie gra zawodnik jeden czy drugi bo odpoczywa... Pytam się k...a po czym on odpoczywa? Może znowu ich zajeżdża?
Chciałbym się mylić, ale za kandencji Tarasiewicza nie doczekamy się drużyny jakiej wszyscy pragniemy. Pozdro!!!
kacper_33(2010-11-15 22:08:29)
Dobra LZA ja ciebie obrażałem ja się wycofałem, kto to czyta ze zrozumieniem to wie jak jest. Zaproponowałem ci spokojną rozmowę podczas wyjazdu i cooooo...... lipa nie, najlepiej się napinać że niby ktoś zpłakał.
~LZA(2010-11-15 21:05:20)
WKS73, ja pisałem to pod warunkiem że chcesz udowodnić że Lenczyk jest lepszym trenerem, w ten sposób wg. mnie się nie da.
WKS73(2010-11-15 20:47:07)
Do ~LZA:
Według Ciebie nie ma żadnych argumentów przemawiających na korzyść trenera Lenczyka. Ani ilość zdobytych punktów, ani styl gry, ani ustawienie zawodników, po prostu Lenczyk nie zrobił nic. A jednak...
Ciekawy link w poście mirka1232. Fajna analiza poszczególnych zawodników, polecam.
Pozdrawiam.
~Stojko(2010-11-15 20:23:41)
WKS73 no i chyba wszystko w tym temacie...

Pozdrawiam
~LZA(2010-11-15 20:20:40)
Wiedziałem że zapłaczesz kolejny raz, po prostu brakuje ci argumentów dlatego prosisz o koniec. A co do obrażania to chyba właśnie ty mnie zwyzywałeś gdy tu pisałem ostatnim razem, więc najlepiej jak prośbę o niobrażanie ludzi zacznij od siebie.
WKS73, te tabele nie mają sensu jeżeli chcesz udowodnić kto lepszym trenerem. Weź pokaż bilans Lenczyka np. w Bełchatowie na 6 kolejek przed końcem jego pracy to zobaczysz że ten trener zawsze punktuje jak ostatnio.
WKS73(2010-11-15 20:08:06)
Pozwoliłem sobie zrobić 2 dwie tabele: jedną po siedmiu kolejkach za trenera Tarasiewicza, drugą po sześciu kolejkach pod wodzą Lenczyka. Tak prezentują się tabele sumujące osiągnięcia obu Panów. Myślę, że nieprzypadkowo.

Tarasiewicz http://zapodaj.net/7374a39b8073.jpg.html
Lenczyk http://zapodaj.net/b99e881c4b87.jpg.html
~bi(2010-11-15 20:07:00)
No tak to przecież drużyna Tarasiewicza - jesteśmy o jeden punkt ponad strefą spadkową i po drugie - tak , drużyna Lenczyka też jest jeden punkt ponad strefą spadkową. Może to "szczęście" o którym ktoś tu pisał zależy od drobnych, trudnych do zauważenia zmianach, może od delikatnej zmiany ustawienia poszczególnych zawodników, może od jednej drobnej podpowiedzi przed lub w trakcie meczu.... Tarasiewicz miał bardzo dużo czasu na reakcję ( niemal cały rok 2010 to słaba gra i walka o utrzymanie ) ale jakoś nie wyszło. Można było nic nie zmieniać....i prawdopodobnie nadal przegrywać, bo ileż można czekać na punkty? Mecz z Jagiellonią czy Legia i Lechem uważam za pechowe (brak szczęścia)- mecze z Lechią , Widzewem i Koroną za beznadziejnie zagrane. Wszystkie z Lenczykiem jako trenerem - zagrane z pomysłem.Nie wspomnę o wiosennej rundzie sezonu 2009/2010 . Bardzo dużo czasu miał Tarasiewicz na wymyślenie sposobu , mnóstwo okazji do pracy chociażby nad PR-em ( mógł sensownie "mydlić oczy") albo wesprzeć się kimś ( mnóstwo opinii o tymże brak Tęsiorowskiego na ławce trenerskiej obnażył braki RT). Ale nie , charakter na to nie pozwolił. Przed nami wyzwanie - 40tys stadion musi mieć co najmniej połowę miejsc zajętych. Fani - już chodzą na mecze i jest ich(nas) niezbyt wielu a jednym ze sposobów przyciągnięcia kibica są sukcesy sportowe - na początek te zgodne z ( niezbyt mądrymi) życzeniami pierwszej piątki ( jak dla mnie należy zakładać co najmniej miejsce pucharowe) - albo chociaż styl! ..dobra już za długi ten koment....
kacper_33(2010-11-15 19:43:45)
Dobra LZA nie chce mi się już kolejny raz rozmmawiać na Slasknecie z tobą na temat co różni Michniewicza od Lenczyka i Lenczyka od Tarasiewicza bo już kiedyś na ten temat wyraziliśmy swoje zdanie. Może kiedyś spotkamy się na O62 albo na jakimś wyjeździe ( ze względu na ilość czasu było by to sensowniejsze ) i wtedy merytorycznie spokojnie porozmawiamy, bez podtekstów, i nie obrażaj ludzi, bełkot, przywoływanie do porządku do czasu kiedy ktoś ciebie nie obraża. Wszystkim chodzi o Wielki Śląsk Wrocław a że mamy różne zdanie na temat jego budowy............... Ani ty ani ja nie jesteśmy właścicielami Śląska Wrocław, a jego właściciele mieli prawo być nie zadowoleni z wyników. Jeden Trener miał spokojne 3 lata dajmy drugiemu choć spokojne 2 lata.
~LZA(2010-11-15 18:37:53)
Nie rozśmieszaj mnie kacper_33. Po pierwsze nie pojawiłem się po zwolnieniu Tarasiewicza ( to tylko twój bełkot nie poparty wiedzą) ale to jest już mniej istotne. Zresztą nie wiem co do końca masz na myśli, pojawienie się na internecie czy na stadionie? I dlaczego oskarżasz Michniewicza o telefony z fryzjerem? Mnie się pytasz o przykład umoczenia Lenczyka a sam w podobny sposób mówisz o Michniewiczu, gdy ten nie ma zarzutów. Wiesz jak jest różnica między Dziurowiczem a fryzjerem? W wersji dla naiwnych jeden odsiadującym wyrok przestępcą a drugi szanowanym śląskim działaczem. W tej drugiej obu nie dzieliło zbyt wiele. A co do szacunku do byłego trenera, to nie udawaj teraz takiego jego zwolennika, trochę logiki i merytoryki przydałoby się tobie, bo jak dotąd mnie, wbrew temu co piszesz, tego nie brakowało.
~ed77(2010-11-15 18:27:59)
Uważam, że Mila kompletnie nie nadaje się do systemu 4-4-2 jako jeden z dwójki środkowych pomocników. Ustawianie go tak jak teraz czyli fałszywego lewego pomocnika ma sens (zwłaszcza,że z tego co pamiętam podobnie było w Bełchatowie za Lenczyka z Gargułą), wtedy jednak przydałby się bardziej ofensywny lewy obrońca.
Alternatywą, jest powrót do systemy 4-5-1 ale wtedy za Sztylkę przydałby się do środka bardziej kreatywny defensywny pomocnik, ewentualnie Dudek w formie.
Co do Trenera Tarasiewicza moim zdaniem jego główna wadą był brak reakcji na sytuację na boisku, gramy swoje choćby nie wiem co się działo. Ktoś powie, że to uczenie konsekwencji w grze ja uważam, że brak pomysłów na nowe rozwiązania taktyczne (vide Jagiellonia i Probierz)
Pozdrawiam wszystkich
kacper_33(2010-11-15 17:38:58)
Kolego LZA żałosny to jesteś ty, pojawiłeś się pod tym nikiem zaraz po zwonieniu Tarasiewicza i co wywalasz kogoś kto tu jest od kilku lat bo nie jest wyznawcą starego trenera. Jeszcze nie napisałeś posta w którym nie atakujesz Oresta, nawet teraz kiedy są wyniki. Tak nasz dawny Trenr wprowadził nas z III do II ligi potem z II do I i chwała mu za to. Za to tak samo jak i za grę zawsze będzie szanowany. Ale to że potem się nie sprawdził to fakt o czym świadczyło i dalej świadczy nasze miejsce w tabeli. Brak ci tych twoich argumentów że chcesz mnie do "porządku przywoływać", obys się nie zdziwił ale ten tekst najlepieś świadczy o tobie i twoim poziomie. I najawżniejsze, podaj choć jeden przykład umoczenia Oresta skoro tak twierdzisz, to jest właśnie twój poziom. Bo my o poprzednim Trenerze mówimy z szacunkiem a ty nowego nie potrafisz zaakceptować choć dawny Trener prowadził Śląsk po równi która mogła się zakończyć degradacją czego symptomy juz były w poprzednim sezonie. Choć tak naprawdę od wejścia do ekstraklasy mieliśmy jedną dobrą rundę.
~Paweł(2010-11-15 14:10:44)
Szkoda, że administrator (cenzor) nie puszcza wszystkich komentarzy.
mirka1232(2010-11-15 14:05:58)
warto też poczytać o meczu tutaj, wywiad z piłkarzami http://wroclove2012.com/pl/artykul_o_wroclawiu/id_1051
Mardi(2010-11-15 13:45:18)
jest jeszcze jedna rzecz na ktora wiele osob nie zwraca uwagi, a mianowicie skutecznosc. dla porownania mozna przypomiec 2 mecze wyjazdowe Śląska : w belchatowie i w kielcach( pod wodza Barylskiego, ale sklad made in Tarasiewicz). w belchatowie Śląsk mial 1 sytuacje i Vuk strzelil, w Kielcach Śląsk gral duzo lepiej, a wyjechal bez punktow
olawa(2010-11-15 12:54:49)
Pano wie zamiast cieszyć się tym że Śląsk idzie w górę wy się kłócicie o to czyja to zasługa. Obydwaj trenerzy wnieśli dużo do gry i obu należą sie podziękowania.Byc może Taraś miał niefar i nie mógł wygrać. Szczęścieteż jest potrzebe.
annddy(2010-11-15 12:00:06)
Można i trzeba pozytywnie pisać o Tarasiewiczu.Nie zostawił po sobie spalonej ziemi,ale potencjał który pozwala grać i wygrywać dzisiaj za Oresta.Drużyna piłkarska to bardzo skomplikowany mechanizm. Tarasiewicz nie dodał do mechanizmu tego gramu oleju,który sprawia ,że wszystko funkcjonuje jak w szwajcarskim zegarku.
~sęp(2010-11-15 11:11:58)
Również uważam,że Mila powinien grać na środku pomocy.Wtedy prosciej jest obsługiwać w zależnosci od sytuacji lewa i prawą stronę skrzydłowych.Wówczas Sobota byłby bardziej wykorzystywany.To przecież nietuzinkowy piłkarz.Sobota czesto cofajac sie traci dużo sił,onma inklinacje do atakowania,a przyspieszenie ma niesamowite no i technika czyli umiejetnosc grania jeden na jeden.
~LZA(2010-11-15 11:10:53)
jad, po co piszesz? Za chwilę szlochający kacper znowu zapłacze że ktoś ma inne zdanie niż on, nie będąc w stanie zrozumieć czyichś opinii.
jad(2010-11-15 10:43:06)
@exiter
a czemu nie wolno pozytywnie pisać o Tarasiewiczu? przeszkadza ci to? boisz się ducha legendy Śląska?
raczej sam się zastanów nad tym co piszesz i jak wymieniasz tzw. wpadki to dla symetrii wymień też to co się udało:
- Vuk
- Kelemen
- Sobota
- Celeban
- Kaźmierczak
- Mila
itd, itd, itd,......
jad(2010-11-15 10:09:38)
@exiter
a czemu nie wolno pozytywnie pisać o Tarasiewiczu? przeszkadza ci to? boisz się ducha legendy Śląska?
raczej sam się zastanów nad tym co piszesz i jak wymieniasz tzw. wpadki to dla symetrii wymień też to co się udało:
- Vuk
- Kelemen
- Sobota
- Celeban
- Kaźmierczak
- Mila
itd, itd, itd,......
~Paweł(2010-11-15 10:06:47)
Jeszcze kilka słów do fanów Oresta.

Orest jest niesamowitym szczęściarzem. Dlaczego? Poniżej kilka zdań komentarza do 6 meczy Oresta:
1) Wisła - obrona, obrona i jeszcze raz obrona.
Jedna kontra Soboty (niesłuszny spalony) nie zmienia faktu, że Wisełka była zdecydowanie lepsza i powinna ten mecz wygrać.
2) Groclin - punkt uratowany w końcówce meczu po mega błędzie bramkarza gości.
3) Bytom - słaby mecz z 3 100% sytuacjami Bytomia. Niby punkt na wyjeżdzie, ale poziom gry bardzo mizerny.
4) Kreciki - Śląsk wykorzystał beznadziejną postawę Zagłębia. Od tego spotkania kibice lubinków nie mogą im darować tego meczu. Antydoping, gwizdy, wyzwiska ... Krótko mówiąc Śląsk ograł beznadziejnego przeciwnika, którego w tym dniu rozniosłaby nawet Craxa.
5) Bełchatów - 1 połowa beznadziejna. W drugiej niezłe 20 minut i bramka Vuka. Im bliżej końca tym trudniej było nam wyjść z własnej połowy (obrona Częstochowy). Śląsk miał bardzo dużo szczęścia, że dowiózł korzystny wynik do końca.
6) Górnik - goście popełniali makabryczne błędy w kryciu i szybko stracili 2 bramki, a tym samym ochotę do gry.

Podsumowując:
- Orest ma BARDZO DUŻO SZCZĘŚCIA
- 7 bramek padło po dośrodkowaniach Mili. W tym elemencie Sobek jest naprawdę dobry. Gorzej z pozostałymi elemntami jego gry
- plus dla Oresta za "odkurzenie" Sztylki
- drużyna Ryśka grała podobnie jak ekipa Oresta. Problem w tym, że brakowało szczęścia (np. 2 setki Vuka w Kielcach).
Zaraz napiszecie, że szczęście sprzyja lepszym. Tylko czy Śląsk Oresta jest naprawdę lepszy?
jad(2010-11-15 10:03:31)
polecam, także autorowi, obejrzenie meczu Śląska z Jagiellonią. Moim zdaniem oba mecze w wykonaniu Śląska były niezwykle podobne (powinny były też podobnie się skończyć tzn. 4:0). Lenczyk po krótkim romansie z wrzutkami na aferę wraca do grania w piłkę, którego prekursorem w Śląsku był Tarasiewicz. Ale jak autor słusznie zauważył, potencjał Mili musi zostać wykorzystany. Nie da się tego zrobić bez przesunięcia tego zawodnika na środek pomocy i albo granie bez lewego pomocnika jak z kretami, albo rezygnację z jednego z defensywnych pomocników (Sztylka, Kaźmierczak)i wprowadzenie lewego pomocnika (Madej, Ćwieląg).
~LZA(2010-11-15 09:31:30)
kacper_33, nie za bardzo rozumiem co masz na myśli że nie dociera do mnie argumentacja, tzn. mam zacząć kogoś słuchać? Może ciebie? Jesteś żałosny. Mam swoją opinię która jak mniemam trochę jest niewygodna dla takich ludzi jak ty. kacper_33 nie podoba mi się że próbujesz mnie tu przywoływać do porządku, a może sam powinieneś być przywołany, twoja obecność jest tu zbędna delikatnie mówiąc. Ty rzeczywiście nic mi nie tłumacz bo nie jesteś w stanie tego robić, bełkoczesz coś bez końca bo nie powdzielam twojej wizji Śląska widzianej przez różowe okulary, masz problem gdy ktoś ma inne zdanie i potrafi je wybronić.. A co do Czesława 711 to można przywołać przyklad Oresta "kolegę Dziurowicza" Lenczyka.
~conieco(2010-11-15 09:28:49)
tabela prawdę powie za Taraśa nic wręcz piach za oresta coś patrz tabela niech żyje król Orest !!!!
~Paweł(2010-11-15 01:08:24)
LZA ma bardzo dużo racji. Niezależnie czy to się komuś podoba czy nie. Drużynę do sezonu przygotował Rysiek i dzisiejsza gra Śląska w bardzo durzej mierze wynika z tych przygotowań. Lenczyk mógł jedynie nieco inaczej ustawić drużynę. Na plus należy zapisać "odkurzenie" Sztylki. Natomiast prawdziwe efekty pracy Oresta zobaczymy dopiero wiosną.
Drużyna Ryśka grała podobnie (pomijam mecz z Widzewem) jak dzisiaj gra drużyna Oresta z jedną różnicą - Rysiek tracił punkty. Ale sądzę, że Rysiek też przełamałby złą passę. Moim zdaniem to nie był zły trener.
Jestem przekonany, że za jakiś czas (powiedzmy 10 lat) RT ponownie poprowadzi Śląsk.
kacper_33(2010-11-15 00:33:49)
Panowie już nie tłumaczcie nic koledze LZA bo nikt mu tu wcześniej nic nie wytłumaczył. W szerszym gronie zastanawialiśmy się czy LZA to jakiś nawiedzony piłkarz albo ktoś z rodziny bo nie dociera do niego argumentacja, ani na tej stronie ani na Fanie. Zresztą pojawienie się tego kolesia zaraz po zwolnieniu Tarasiewicza wiele mówi. Tak dla przypomnienia powiem że podstawowym argumentem jego było to że Orest Lenczyk jest za stary i że przez tyle lat nic nie zdobył. Może Czesław 711 fryzier by go zadowolił ale nie Pan Orest Lenczyk który zamiast Mistrzostw woli kolekcjonować uczciwie znaczki. Więc dajmy na luz niech się kolo napina ile wlezie i szuka zaczepki bo jak nie widzi zmian to chyba musi iść do lekarza. Exiter zapomniałeś o jednym transferze który wiele już wtedy mówił jak nasz Trener był zamotany a chodzi o Rybskiego na którego Birka i słusznie nie dał kasy. Natomiast warto policzyć ile z około 6 lub 7 milionów jakie były wydane za kadencji Tarasiewicza poszło w błoto. Tak panowie tyle wydaliśmy na transfery bez kwot z ostatniego okienka transferowego. A tym którym kwota wydaje się strasznie wielka, wręcz mało realna proponuje poszperać ile dostaliśmy zaraz po wejściu od Miasta i potem.
dyniek89(2010-11-14 23:29:16)
Można było przewidzieć, że zwolennicy Tarasia ( a raczej Jego wyznawcy) nie mając już żadnych sensownych argumentów zaczną twierdzić, że wszystko co osiągnął Lenczyk to zasługa Ryszarda "dwie godziny w klubie" Tarasiewicza, który osiągnąłby to samo, a pewnie i nie przegrałby z Legia itp. Na szczęście większość widzi dużą różnicę na lepsze od przyjścia Oresta.
annddy(2010-11-14 23:05:52)
rafaello

Napisz coś więcej o tej robocie Wleciałowskiego!
~LZA(2010-11-14 23:05:15)
Ile w tym sezonie ze stałych fragmentów gry za Tarasiewicza? Nie patrze tylko na początek tego sezonu, ale ogólnie. Zresztą Kaźmierczak kończący akcje to jeden z pomysłów poprzedniego trenera. Zresztą czy to poukładana gra czy efekt zaskoczenia to różnica, niedługo rywale rozpracują to i ciekawe czy wtedy będzie to taka poukładana gra.
annddy(2010-11-14 22:54:51)
LZA
Ile bramek w obecnym sezonie za Tarasiewicza Śląsk strzelił ze SFG?
Na ile minut naszym zawodnikom wystarczało sił by grac i walczyć w meczu?
Gdy zawodnikom brak elementarnego przygotowania to nie zrealizują żadnej nawet wspaniałej taktyki.Jeśli do tego dołożymy zupełny chaos w poczynaniach obronnych to gra i wyniki jakie były ,każdy widział.Ten chaos to brak asekuracji,ciągłe zmiany zawodników na poszczególnych pozycjach - przykład Celeban,Wołczek.
Rola Każmierczaka ,jako defensywnego pomocnika teraz jest nim Sztylka (wcześniej przez Tarasiewicza odstawiony ).
Nie przypadkowo w pierwszych meczach pod dowodztwem P.Oresta druzyna miała za zadanie przede wszystkim nie stracić bramki!!Od ustawienia defensywy zaczyna się taktyka i gra.
Sobota to temat oddzielny.
annddy(2010-11-14 22:54:30)
LZA
Ile bramek w obecnym sezonie za Tarasiewicza Śląsk strzelił ze SFG?
Na ile minut naszym zawodnikom wystarczało sił by grac i walczyć w meczu?
Gdy zawodnikom brak elementarnego przygotowania to nie zrealizują żadnej nawet wspaniałej taktyki.Jeśli do tego dołożymy zupełny chaos w poczynaniach obronnych to gra i wyniki jakie były ,każdy widział.Ten chaos to brak asekuracji,ciągłe zmiany zawodników na poszczególnych pozycjach - przykład Celeban,Wołczek.
Rola Każmierczaka ,jako defensywnego pomocnika teraz jest nim Sztylka (wcześniej przez Tarasiewicza odstawiony ).
Nie przypadkowo w pierwszych meczach pod dowodztwem P.Oresta druzyna miała za zadanie przede wszystkim nie stracić bramki!!Od ustawienia defensywy zaczyna się taktyka i gra.
Sobota to temat oddzielny.
~LZA(2010-11-14 22:44:40)
W sprawie taktyki to ustawienie Mili z Kaźmierczakiem w środku jest rozsądne o tyle że jednak Mila to kreator gry, więc trudno doszukiwać się w winy w trenerze ża taką decyzję. Zobaczymy na ile przez dłuższy czas obecny środek będzie dobrze funkcjonował.
Ok, wbrew temu co twierdzi exiter nikogo nie bronię tylko przedstawiam swój punkt widzenia. Odnośnie takich transferów jak Łudziński czy Klofik, to forma tych zawodników do momentu podpisania z nimi nowych kontraktów nie była tak słaba, na pewno były podstawy aby ich zakupic. Popatrz na trenerów w innych klubach, czy jest jakiś co ma 100% trafności transferów?
~rafaello(2010-11-14 22:36:57)
Przede wszystkim...trener Lenczyk to świetny człowiek motywator itd, jednak najwieksza robote w tej druzynie jako trener robi trener Wleciałowski przy pomocy Barylskiego. Jest dużo wiecej rozwiazan taktycznych poszczegolnych akcji czego u poprzednika bardzo brakowało. Przy okazji umiejętnie asekurowany jest Sebek, który nie miał takiegi wsparcia u trenera Rysia. LZA...różnia się wyniki, gra i przede wszystkim atmosfera w drużynie. A to , że piłkarze byli za Tarasiewiczem można miedzy bajki włożyc. Szanowali(śmy) go jako człowieka i to wystarczy. Podpisywać sie nie będę bo jako piłkarz nie powiniennem chyba tutaj się udzielać:)
Jedrzej_IV(2010-11-14 22:27:26)
No właśnie wygląda na to, że nie wiedział, zresztą nie on jeden. Odsyłam do poprzednich analiz, celem wychwycenia różnicy między 4-4-2 z Milą i Kaźmierczakiem oraz Sztylką i Kaźmierczakiem. Szanuję czas swój i Czytelników, dlatego staram się nie pisać kilka razy tego samego.
exiter(2010-11-14 22:24:02)
~LZA prosze Cię przestań na siłe bronić Tarasia. J a wiem że facet jest z Wrocławia i tez szanuję go za to co zrobił dla klubu u jako piłkarz i jako zawodnik, ale nie oszukujmy się co do jego dalszej pracy w Śląsku. Nie wiem czy facet się wypalił czy po prostu jest trenerem który się potrafi sprawdzić tylko na pewnym poziomie rozgrywek, ale pewne jest jedno, że miał na dwa sezony i kawałek trzeciego w extraklasie i doprowadził prawie do tragedii. Było tylko gorzej. Tłumaczenie że to on ściągał tych zawodników którzy teraz robią punkty nie jest żadnym tłumaczeniem, tak samo można powiedzieć że gdyby był inny trener już od dawna to mielibyśmy wspaniałą drużynę i lidera. Przypomnę tylko transfery o których zwolennicy Tarasiewicza dzisiaj milczą, a które kosztowały klub całkiem niezłe pieniądze.
1- Łudziński
2- Klofik
3- Ćwieląg
No ten ostatni jeszcze się może obudzi ale watpię czy zdąży. Do tego Marek Garncarczyk który według mnie zawodzi również. Ach i byłbym zapomniał o Remku Sobocinskim, a do tego dorzucę parę bramkarzy Olszewski, Banaszyński. Moze to jeszcze nie wszyscy ale myśle że chyba starczy żeby przestać pieprzyć jakich to on wspaniałych piłkarzy nie ściagnął. Poza tym... taktyk i strateg żaden i no i te nieszczęsne 2 godzinne treningi. Ok starczy. Pozdro!!!
~LZA(2010-11-14 22:06:58)
Ale na zdjęciach widać właśnie tylko stałe fragmenty gry i asekuracje Sztylki, czyli to o czym sam wspomniałem. Reszty nie ma. Samo stwierdzenie że jest róznica miedzy 4-4-2 tego i tego trenera poznaje tylko po wyniku a nie po twojej analizie. Zresztą po zwycięstwach euforia to norma, a rzeczowej analizy brak, tak samo jak stwierdzenie że teraz każdy zawodnik wie co ma robić. A za Tarasia to Sobota tego nie wiedział? Zobaczymy jak długo będzie wiedzial.
Jedrzej_IV(2010-11-14 21:51:52)
@LZA
technologii oddawania normalności na zdjęciach jeszcze nie dopracowano, ale myślę, że oglądając ten mecz problemów z dostrzeżeniem różnicy nie było, a na czym ona polegała świetnie wyjaśnia komentarz annddy'ego, między 4-4-2 Tarasiewicza i 4-4-2 Lenczyka jest przepaść

PS. nie piszę, że Śląsk nie miał dobrych SFG za Tarasiewicza, napisałem tylko, że za jego kadencji bronił się przy nich podobnie jak Górnik w sobotę
annddy(2010-11-14 21:15:03)
Świetna robota.
Chciałbym zauważyć ,że każdy zawodnik wie co ma robić w defensywie i ofensywie.Każda rola jest rozpisana .Każde zadanie do wykonania nie jest ponad umiejętności poszczególnych zawodników.
To nie jest tak ,że drużyna przeciw gra słabo lecz Śląsk tej drużynie na wiele nie pozwala.
W ostatnich 2 meczach bezpośrednio pod bramka Śląska były 2 niebezpieczne sytuacje(strzałów z daleka nie liczę).
P.Orest przeszedł samego siebie.Czekam na mecz z Jagą.Ten mecz pokaże o co w tym sezonie gramy?!
~LZA(2010-11-14 21:11:39)
Ciekawe co autor miał na myśli twierdząc że na początku gra Śląska nie była poukładana a teraz jest, bo w tym materiale tego nie widać. Stałe fragmenty gry to była mocna strona i za Tarasiewicza, a sama asekuracja Kaźmierczaka przez Sztylkę to chyba za mało by uznać to za poukładanie gry, tym bardziej że w rundzie wiosennej trener próbował gry dwoma defensywnymi pomocnikami (kosztem ilości zawodników atakujących) co sam autor tego artykułu krytykował, tak samo jak grę Sztylki.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców Śląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane