Macenko: To było wielkie święto
fot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław uświetnił swoją obecnością ponowne otwarcie stadionu w Stroniu Śląskim, występując w sparingu z miejscowym Kryształem. Co po tym wydarzeniu powiedział w rozmowie z klubowymi mediami obrońca WKS-u, Jehor Macenko?
Jehor Macenko: Była świetna atmosfera. Czuć było, że kibice czekali na ten mecz. To było wielkie święto po katastrofie, która miała tu miejsce dwa lata temu. Sam byłem wtedy w Stroniu Śląskim i na własne oczy widziałem, co się stało. Nie było tu nic, dlatego fajnie, że po dwóch latach przyjeżdżamy w kompletnie nowe miejsce. Cieszę się, że dołożyliśmy swoją cegiełkę do tego otwarcia.
O Jacku Magierze:
Byliśmy tutaj dwa lata temu razem z trenerem Jackiem Magierą, którego niestety już z nami nie ma. Przed meczem wspomnieliśmy tego wielkiego człowieka. To było bardzo ważne. Pokazaliśmy klasę i udowodniliśmy, że Śląsk Wrocław to wielki klub. Zawsze chcemy wygrywać, ale w takich spotkaniach wyniki schodzą na dalszy plan, bo dziś najważniejsze było, żeby sprawić miejscowym kibicom radość i stworzyć dla nich prawdziwe święto.
O powrocie do Stronia Śląskiego:
Trudno wspominam naszą poprzednią wizytę tutaj. Widać było w oczach ludzi, że spotkała ich wielka tragedia. Najważniejsze, że mogliśmy udzielić im wsparcia. Obiecaliśmy, że wrócimy tutaj, kiedy stadion zostanie odbudowany, i tak się stało. Dziś jesteśmy już w innym położeniu i w innych nastrojach. To ważne, żeby dawać ludziom radość, i mam nadzieję, że nam się to udało.
źródło: slaskwroclaw.pl
