Śląsknet

Myśliwiec: Śląsk walczył do samego końca

Myśliwiec: Śląsk walczył do samego końca
fot.: Mateusz Błaźniak

Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Piastem Gliwice w 14. kolejce Ekstraklasy. Po spotkaniu trener gości Daniel Myśliwiec ocenił postawę Wojskowych, odniósł się do zmiany szkoleniowca we wrocławskim zespole i wskazał, co pozwoliło gospodarzom zdobyć punkt. Co powiedział na konferencji prasowej?

Jak trener podsumuje spotkanie ze Śląskiem Wrocław?

Zacytuję klasyka gliwickiej piłki, mojego kapitana: „Jak jest remis, to jest remis”. W sumie nie ma co komentować. A tak zupełnie poważnie, wynik 0:0 zawsze kojarzy się z nudą, ale myślę, że w tym przypadku tak nie było. Patrząc na nasze standardy, oczekujemy od siebie więcej, choć musimy wziąć pod uwagę kontekst, w jakim do tego meczu przystępował przeciwnik, czyli odsunięcie od zespołu pierwszego trenera.

W takiej sytuacji nastawienie drużyny może być różne. Pod względem strategicznym i taktycznym nie dostrzegliśmy większych zmian. Nie chcę mówić, że nie zmieniło się nic, ale struktura, ustawienie oraz mechanizmy gry w ataku i obronie były podobne do tych, które obserwowaliśmy w poprzednich spotkaniach i na które się przygotowywaliśmy. Na pewno jednak nastawienie piłkarzy Śląska było takie, że walczyli do samego końca. Nawet kiedy wykreowaliśmy sobie sytuacje, potrafili skutecznie reagować. Kluczowym momentem było zablokowanie Ntamacka w okolicach 70. minuty. Myślę, że właśnie taka postawa pozwoliła Śląskowi zdobyć punkt.

Patrząc na to, jak przeciwstawiliśmy się drużynie, która miała do zaoferowania bardzo dużo walki, mogę również pochwalić swoich zawodników. Nie podeszliśmy do tego spotkania z przekonaniem, że jesteśmy nie wiadomo jak wielkim faworytem. W trudnych okolicznościach odpowiedzieliśmy odpowiednią walką, żeby zachować czyste konto. Nie sposób też nie docenić kluczowego momentu z naszej perspektywy, czyli obronionego rzutu karnego przez Domena Grila. Podsumowując, mecz wcale nie był tak nudny, jak sugerowałby wynik, ale nie spełnił naszych standardów.

Do tej pory nie udało się panu wygrać ze Śląskiem Wrocław. Teraz wrocławianie przystąpili do spotkania z nowym trenerem. Czy Toni Golem zaskoczył pana czymś pod względem ustawienia lub stylu gry?

Pod względem taktycznym i strategicznym nie dostrzegłem zmian. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze co najmniej jedną okazję, żeby odwrócić tę niechlubną statystykę. Nie oznacza to jednak, że życzę Śląskowi źle. Mam nadzieję, że również w kolejnym sezonie będziemy mieli okazję się zmierzyć.

Czy pana drużyna nie podeszła do spotkania ze Śląskiem ze zbyt dużym respektem?

Uważam, że podeszliśmy do tego meczu bardzo dobrze. Już po poprzednich spotkaniach podkreślałem, że jedną z cech, które chciałbym widzieć w mojej drużynie, jest duży szacunek do rywala. Bez względu na to, czy mierzymy się z zespołem z czołowej trójki Ekstraklasy, czy z ostatniej trójki, musimy mieć do niego duży szacunek.

Bardzo cieszy mnie to, że kwestie strategiczne, asekuracja naszych ataków oraz ograniczanie kontrataków przeciwnika, szczególnie w pierwszej połowie, wyglądały bardzo dobrze. Dlatego nawet jeśli był to duży respekt, uważam, że powinno się to traktować jako komplement, a nie zarzut wobec piłkarzy. Myślę, że pod tym względem zrealizowaliśmy nasze założenia.

Autor

Adam Paliszek-Saładyga

Pochodzę z Oleśnicy. Na co dzień zajmuję się optymalizacją oraz analizą danych, w tym również danych piłkarskich. Poza analizami, które możecie przeczytać na Śląsknecie, jestem związany z piłką kobiecą w strukturach Śląska Wrocław. Ze Śląsknetem współpracuję od lipca 2025 roku, a samemu Śląskowi kibicuję od małolata.

Obserwuj Śląsknet

Dołącz do kanału na WhatsAppieNajnowsze teksty prosto na telefon

Jesteśmy też na:

Zobacz także

zobacz więcej

Komentarze

Zobacz także