PNK: Śląsk wrócił z dalekiej podróży! Punkt uratowany w końcówce
fot.: Paweł Kot
Piłkarki Śląska Wrocław przegrywały z Lechem Poznań UAM już 0:2, a rywalki miały kolejne okazje do podwyższenia prowadzenia. Wrocławianki nie złożyły jednak broni i po trafieniach Białoszewskiej oraz Wróblewskiej doprowadziły do remisu 2:2.
Od pierwszych sekund zdecydowanie lepiej w spotkanie weszły przyjezdne. Lech natychmiast ruszył wysokim pressingiem i skutecznie utrudniał Śląskowi rozegranie piłki. Wrocławianki w pierwszych minutach miały ogromne problemy ze skonstruowaniem choćby kilku dokładnych podań, a Poznanianki szybko mogły zamienić swoją przewagę na gola.
Już w 4. minucie po akcji prawą stroną piłka trafiła w pole karne do Wiśniewskiej. Zawodniczka Lecha znalazła się w kapitalnej sytuacji i miała przed sobą praktycznie pustą bramkę, ale nie zdołała trafić nawet w jej światło.
Śląsk odpowiedział chwilę później. Guzik wygrała pojedynek na prawej stronie i przedostała się w pole karne, lecz jej akcję zatrzymała defensywa gości. Niedługo potem Kuśmierczyk faulowała tuż przed szesnastką, za co zobaczyła żółtą kartkę. Do rzutu wolnego podeszła Wróblewska i zdecydowała się na bezpośrednie uderzenie. Sapor miała z nim problemy, a niewiele zabrakło, aby do odbitej piłki skutecznie dopadła Białoszewska.
Lech wykorzystał przewagę
W 11. minucie Poznanianki dopięły swego. Związek otrzymała świetne podanie z głębi pola i znalazła się sam na sam z Kaźmierczak. Bramkarka Śląska obroniła pierwszą próbę, ale akcja trwała dalej. Związek dopadła do odbitej piłki i dośrodkowała w kierunku niepilnowanej Wiśniewskiej, która płaskim strzałem zdobyła gola na 1:0.
⚽️ Oliwia Związek strzelała na bramkę Śląska, ale dobrze spisała się defensywa rywala. Futbolówka spadła jednak pod nogi Michaliny Wiśniewskiej, która z bliskiej odległości pakuje piłkę do bramki.
— Lech Poznań UAM (@lech_uam_women) 27 września 2026
Transmisja: https://t.co/K8mGVuVOlc
—
11' Śląsk Wrocław - Lech Poznań UAM 0:1 pic.twitter.com/rNG6imXQN1
Wrocławianki szukały odpowiedzi przede wszystkim poprzez indywidualne akcje. W 17. minucie Martyna Buś odebrała futbolówkę przed polem karnym Lecha, przygotowała ją sobie do uderzenia i mocno strzeliła w kierunku bramki. Sapor ponownie zachowała jednak czujność i odbiła piłkę na rzut rożny. Chwilę później Buś została ukarana żółtą kartką za zbyt ostre komentarze pod adresem sędziny.
Z czasem Śląsk zaczął pressować wyżej i częściej pojawiał się na połowie rywalek, ale gospodyniom brakowało dokładności przy ostatnim podaniu. Znacznie groźniej nadal wyglądały Poznanianki. W 30. minucie fatalny błąd popełniła Lewicka, zagrywając piłkę wprost pod nogi Związek. Napastniczka Lecha ponownie znalazła się praktycznie sam na sam z Kaźmierczak, lecz bramkarka znakomicie skróciła kąt i kolejny raz wygrała ten pojedynek.
Dwie minuty później nie była już w stanie uratować zespołu. Wiśniewska przeprowadziła znakomitą indywidualną akcję lewą stroną, w polu karnym dwukrotnie minęła rywalki, a następnie płaskim strzałem pokonała Kaźmierczak. Lech prowadził już 2:0.
⚽️ 𝙶𝙾𝙻! Wiśniewska zabawiła się w polu karnym z obrończyniami Śląska i z lewej strony boiska strzeliła swojego drugiego gola w tym spotkaniu.
— Lech Poznań UAM (@lech_uam_women) 27 września 2026
Transmisja: https://t.co/K8mGVuVOlc
—
32' Śląsk Wrocław - Lech Poznań UAM 0:2 pic.twitter.com/YHrokMRGrC
Śląsk spróbował odpowiedzieć natychmiast. W pole karne wbiegła Białoszewska, która doszła do uderzenia głową, ale nie skierowała piłki w światło bramki.
Kolejne minuty przyniosły następne problemy defensywy Wrocławianek. Żurek nie zdołała opanować piłki, którą przejęła Związek i ponownie ruszyła sama na bramkę. Tym razem próbowała jeszcze minąć Kaźmierczak. Zrobiła to jednak na tyle wolno, że obrończynie zdążyły wrócić przed bramkę, a Żurek naprawiła swój błąd, wybijając piłkę z linii.
Końcówka pierwszej części przyniosła Śląskowi bardzo potrzebnego gola. Guzik ruszyła prawą stroną i została nieprzepisowo zatrzymana przez rywalkę. Z rzutu wolnego kapitalnie dośrodkowała Wróblewska, a Białoszewska dołożyła nogę i w 42. minucie zdobyła bramkę kontaktową.
Mamy gola kontaktowego! Katarzyna Białoszewska kapitalnie znalazła się w polu karnym po rzucie wolnym i w 41. minucie jest 1:2 🇮🇹 pic.twitter.com/XmhRdeSbXx
— WKS Śląsk Wrocław Piłka Nożna Kobiet (@wkspilkakobiet) 27 września 2026
Jeszcze przed przerwą Lech mógł ponownie odskoczyć. Wiśniewska przedarła się prawą stroną obok dwóch zawodniczek Śląska i dograła do Związek, która kolejny raz znalazła się przed Kaźmierczak, ale kompletnie nieczysto trafiła w piłkę. W doliczonym czasie gry żółtą kartkę za faul taktyczny zobaczyła jeszcze Siwińska.
Do przerwy Śląsk przegrywał 1:2, choć patrząc na liczbę sytuacji stworzonych przez Poznanianki, strata mogła być wyraźnie większa.
Ślask ruszył po wyrównanie
Na drugą połowę Lech wyszedł z jedną zmianą, Kuśmierczyk zastąpiła Szoliba. W Śląsku zmian personalnych nie było, zmienił się natomiast obraz gry. Wrocławianki częściej potrafiły przedostać się pod bramkę Sapor i coraz mocniej szukały wyrównania.
Po jednym z szybkich kontrataków piłka trafiła na prawą stronę do Guzik, która uruchomiła Białoszewską. Autorka pierwszego gola dla Śląska sprytnym kontaktem z piłką minęła jeszcze rywalkę i znalazła się sam na sam z Sapor. Bramkarka Lecha kapitalnie się jednak ustawiła i zatrzymała uderzenie.
W 58. minucie żółtą kartkę za niebezpieczne wejście przed polem karnym Śląska otrzymała Wiśniewska. Kilka chwil później gospodynie ponownie dobrze rozegrały akcję w szesnastce przeciwniczek. Do ostatniego podania dopadła Białoszewska, ale także tym razem górą była Sapor.
Po obu stronach zaczęły pojawiać się zmiany. W Lechu Kuleczkę zastąpiła Marcelina Buś, natomiast w Śląsku na boisku pojawiły się Jakubowska i Dembowska w miejsce Piksy oraz Martyny Buś.
Mimo coraz lepszej gry Wrocławianek goście wciąż potrafili tworzyć bardzo groźne sytuacje. W 69. minucie środkiem przedarła się Piechocka i wyszła sam na sam z Kaźmierczak. Bramkarka Śląska po raz kolejny uratowała swój zespół i nie pozwoliła rywalkom odzyskać dwubramkowej przewagi.
W kolejnych minutach szkoleniowcy sięgnęli po następne zmiany. W Lechu na murawie pojawiły się Jurek i Figura, natomiast w Śląsku Białoszewską zastąpiła Ratajczak.
Końcówka należała już przede wszystkim do Wrocławianek. Śląsk coraz mocniej napierał, a Sapor musiała ponownie interweniować przy groźnej akcji gospodyń. Lech również miał swoje okazje, w 83. minucie Szoliba znalazła się w sytuacji sam na sam i próbowała minąć Kaźmierczak, ale golkiperka Śląska znakomicie odczytała jej zamiary.
Minutę później to gospodynie powinny doprowadzić do remisu. Ratajczak zagrała z prawej strony znakomitą piłkę wzdłuż bramki. Wystarczyło skutecznie dołożyć głowę, ale Jakubowska nie wykorzystała doskonałej okazji.
Na kolejną szansę nie trzeba było jednak długo czekać.
W 85. minucie Ratajczak ponownie ruszyła prawą stroną, dotarła w okolice linii końcowej i precyzyjnie dośrodkowała. W polu karnym świetnie znalazła się Wróblewska, która uderzeniem głową skierowała piłkę w prawy dolny róg bramki. Śląsk doprowadził do remisu 2:2.
W doliczonym czasie gry Poznanianki ruszyły jeszcze z bardzo groźnym kontratakiem, który faulem przerwała Wróblewska. Zawodniczka Śląska otrzymała żółtą kartkę, ale nie dopuściła do stworzenia sytuacji bramkowej.
To nie był jednak koniec emocji. W jednej z ostatnich akcji Lech znakomicie rozegrał piłkę i przeniósł ją na dalszy słupek do Marceliny Buś. Ta uderzyła z bliskiej odległości i wydawało się, że goście ponownie obejmą prowadzenie, ale Kaźmierczak popisała się kapitalną interwencją, po której zdołała jeszcze złapać piłkę.
Po trzech doliczonych minutach sędzina Angelika Gębka zakończyła spotkanie. Śląsk po bardzo trudnej pierwszej połowie i dwubramkowej stracie zdołał odwrócić losy meczu na tyle, by wywalczyć punkt. Wrocławianki miały nawet okazję, żeby w końcówce przechylić szalę na swoją korzyść, ale z przebiegu całego spotkania równie ważne okazały się interwencje Kaźmierczak, które wielokrotnie utrzymywały gospodynie w grze.
Śląsk Wrocław – Lech Poznań UAM 2:2 (1:2)
Białoszewska 42', Wróblewska 85' – Wiśniewska 11', 32'
Śląsk Wrocław: Kaźmierczak – Korda, Piksa (Dembowska 63'), Martyna Buś (Jakubowska 63'), Żurek, Dudziak, Wróblewska, Siwińska, Białoszewska (Ratajczak 78'), Lewicka, Guzik
Lech Poznań UAM: Sapor – Poniedziałek, Ostopinka, Kuśmierczyk (Szoliba 46'), Piechocka, Wiśniewska (Jurek 70'), Kuleczka (Marcelina Buś 62'), Związek (L. Figura 78'), Borowa, A. Figura, Klimczak
Żółte kartki: Kuśmierczyk 5', Wiśniewska 58' – Martyna Buś 18', Siwińska 45+1', Wróblewska 90+1'
Sędziowała: Angelika Gębka
