Piłkarki Śląska Wrocław przegrały na wyjeździe z Legią Ladies 0:3 w ramach 10. kolejki Ekstraligi Kobiet. Wrocławianki miały kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, jednak zabrakło im skuteczności. Gospodynie bezlitośnie wykorzystały swoje szanse, a o losach spotkania w dużej mierze zdecydowały błędy defensywy WKS-u.
Niewykorzystane sytuacje i cios przed przerwą
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu gospodyń. Już w 2. minucie Legia Ladies mogła objąć prowadzenie. Po akcji prawą stroną boiska piłkę otrzymała Prochowska, która precyzyjnie dośrodkowała do niepilnowanej Kornelii Grosickiej. Zawodniczka stołecznego zespołu znalazła się w znakomitej sytuacji, jednak jej uderzenie poszybowało wysoko nad poprzeczką. Wrocławianki mogły odetchnąć z ulgą.
Kolejne minuty nie przyniosły wielu powodów do zadowolenia kibicom obu drużyn. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a zawodniczki miały spore problemy z dokładnością podań. Liczne straty i niedokładne zagrania skutecznie utrudniały budowanie składnych akcji. W 12. minucie gospodynie wykonywały serię rzutów rożnych, jednak wszystkie dośrodkowania kierowane na bliższy słupek kończyły się interwencjami defensywy Śląska.
Pierwszy groźniejszy sygnał ze strony WKS-u pojawił się w 15. minucie. Aleksandra Żurek popędziła prawą stroną boiska i posłała znakomite dośrodkowanie w pole karne. Do piłki próbowała dojść Joanna Wróblewska, jednak została uprzedzona przez jedną z rywalek. Zabrakło niewiele, aby wrocławianki zakończyły tę akcję strzałem na bramkę.
W 22. minucie Śląsk stworzył sobie kolejną dogodną sytuację. Wróblewska popisała się świetnym podaniem za linię obrony, wypuszczając Polewską na pozycję sam na sam z bramkarką. Zawodniczka WKS-u stanęła przed szansą na otwarcie wyniku, jednak Nowak doskonale odczytała jej zamiary, wyszła z bramki i skutecznie interweniowała.
Pięć minut później groźnie zrobiło się pod bramką Śląska. Wrocławianki popełniły błąd podczas wyprowadzania piłki z własnej połowy, co bezlitośnie próbowały wykorzystać gospodynie. Futbolówka trafiła do Grosickiej, która znalazła się oko w oko z Błaszczyk. Bramkarka Śląska zachowała jednak zimną krew i skutecznie zatrzymała uderzenie rywalki. Była to jedna z jej najważniejszych interwencji w pierwszej połowie.
W 35. minucie doszło do nieprzyjemnego zdarzenia. Kośmińska ostro sfaulowała Białoszewską przy prawej linii bocznej boiska. Zawodniczka Śląska potrzebowała pomocy medycznej, a piłkarka Legii została ukarana żółtą kartką.
Końcówka pierwszej połowy przyniosła zdecydowanie więcej emocji. W 37. minucie wrocławianki były niezwykle blisko objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu Żurek piłka trafiła do Dudziak, która głową odegrała ją do niepilnowanej Martyny Buś. Pomocniczka Śląska zdecydowała się na strzał z pierwszej piłki, jednak futbolówka minimalnie minęła bramkę. Była to jedna z najlepszych okazji WKS-u w całym spotkaniu.
Odpowiedź gospodyń przyszła niemal natychmiast. Natalia Nestorowicz otrzymała piłkę w okolicach lewego narożnika pola karnego, zwodem minęła zawodniczkę Śląska i oddała mocny, techniczny strzał. Błaszczyk mogła jedynie obserwować tor lotu futbolówki, która na szczęście dla wrocławianek minęła słupek.
Niestety, w 44. minucie defensywa WKS-u nie zdołała już powstrzymać rywalek. Legia Ladies znakomicie rozegrała rzut rożny. Prochowska krótko podała do Nestorowicz, a ta skierowała futbolówkę do Zofii Dubiel. Zawodniczka gospodyń odwróciła się z piłką i precyzyjnym uderzeniem pokonała Błaszczyk. Legia objęła prowadzenie 1:0 tuż przed przerwą.
https://twitter.com/wkspilkakobiet/status/2119052889658409408
W doliczonym czasie gry Śląsk mógł jeszcze doprowadzić do wyrównania. Po dośrodkowaniu Wróblewskiej z rzutu wolnego w polu karnym powstało spore zamieszanie. Do strzału doszła Dudziak, jednak bramkarka Legii zdołała przenieść piłkę nad poprzeczką. Zamiast pozwolić wrocławiankom na wykonanie rzutu rożnego, sędzina Aleksandra Mańko zakończyła pierwszą połowę, co wywołało protesty zawodniczek WKS-u.
Kolejne ciosy Legii
Po zmianie stron wrocławianki ruszyły do odrabiania strat i niewiele brakowało, aby szybko doprowadziły do wyrównania. Po dośrodkowaniu Pauliny Guzik z rzutu wolnego piłka trafiła do Kordy, która znalazła się w doskonałej sytuacji strzeleckiej. Zawodniczka Śląska oddała uderzenie, ale futbolówka odbiła się od słupka. Gospodynie mogły mówić o sporym szczęściu.
Niewykorzystana okazja zemściła się na wrocławiankach w 53. minucie. Legia przeprowadziła skuteczną akcję prawą stroną boiska, a Alicja Materek znalazła się z piłką w polu karnym. Zawodniczka gospodyń zdecydowała się na uderzenie z okolic siódmego metra i skierowała futbolówkę przy bliższym słupku. Błaszczyk nie zdołała skutecznie interweniować, a Śląsk przegrywał już 0:2.
Utrata drugiej bramki wyraźnie wpłynęła na postawę wrocławianek. Gra stała się bardziej nerwowa, a na boisku nie brakowało ostrych starć i przewinień. Obie drużyny coraz częściej wdawały się w pojedynki fizyczne, które kończyły się interwencjami sędziny. Podopieczne Emilii Zdunek próbowały przedostać się pod pole karne rywalek, jednak miały problemy ze stworzeniem dogodnej okazji.
W 58. minucie trenerka Śląska zdecydowała się na potrójną zmianę. Boisko opuściły Polewska, Krupa i Guzik, a w ich miejsce pojawiły się Wojdyła, Siwińska oraz Sitarz. Wrocławianki potrzebowały zdecydowanie większej aktywności w ofensywie, aby wrócić do rywalizacji o korzystny rezultat.
W 72. minucie gospodynie były bardzo blisko zdobycia trzeciej bramki. Materek urwała się defensywie WKS-u i znalazła się w sytuacji sam na sam z Błaszczyk. Napastniczka Legii oddała strzał, jednak tym razem piłka zatrzymała się na słupku. Śląsk ponownie uniknął utraty gola.
Wrocławianki nie zamierzały rezygnować z walki o bramkę kontaktową. W 80. minucie swoich sił spróbowała Wróblewska, która zdecydowała się na uderzenie z około 30 metrów. Kapitan WKS-u nadała piłce dobry kierunek, jednak strzał okazał się minimalnie niecelny.
Trzy minuty później Legia Ladies ostatecznie przypieczętowała zwycięstwo. Gabriela Jankiewicz przeprowadziła indywidualną akcję prawym skrzydłem, zeszła z piłką do środka i oddała precyzyjny strzał w kierunku dalszego słupka. Futbolówka wpadła do siatki, a gospodynie podwyższyły prowadzenie na 3:0.
https://twitter.com/Slasknet/status/2119068053891592290
W końcowych minutach Śląsk nie zdołał już odpowiedzieć na trafienia rywalek. Wrocławianki zakończyły ostatni ligowy wyjazd w 2026 roku porażką. Brak skuteczności pod bramką przeciwniczek oraz błędy w defensywie sprawiły, że podopieczne Emilii Zdunek wróciły z Warszawy bez punktów.
Legia Ladies – Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)
Dubiel 43', Materek 53', Jankiewicz 83'
Legia Ladies: Nowak – Drożyńska, Sokołowska, Kośmińska, Kurzelowska – Kazanecka, Dubiel, Prochowska – Materek, Nestorowicz, Grosicka
Śląsk Wrocław: Błaszczyk – Dudziak, Żurek, Korda, Krupa (58' Siwińska) – Wróblewska, Buś – Lewicka (88' Garbowska), Polewska (58' Wojdyła), Guzik (58' Sitarz) – Białoszewska (88' Piksa)
Żółte kartki: Kośmińska, Kazanecka – Siwińska, Dudziak
Sędziowała: Aleksandra Mańko

Autor
Pochodzę z Oleśnicy. Na co dzień zajmuję się optymalizacją oraz analizą danych, w tym również danych piłkarskich. Poza analizami, które możecie przeczytać na Śląsknecie, jestem związany z piłką kobiecą w strukturach Śląska Wrocław. Ze Śląsknetem współpracuję od lipca 2025 roku, a samemu Śląskowi kibicuję od małolata.
Obserwuj Śląsknet
Dołącz do kanału na WhatsAppieNajnowsze teksty prosto na telefonJesteśmy też na:
Komentarze