Szala: Jestem głodny gry
fot.: Rafał Sawicki
Po przegranym sparingu ze Slovanem Liberec 0:3 głos dla klubowych mediów zabrał rezerwowy obrońca Śląska, Dominik Szala. Młodzieżowy reprezentant Polski rozegrał w tym meczu 70 minut, zastępując kontuzjowanego Irodotosa Christodoulou.
Dominik Szala: Zdecydowanie był to fizyczny mecz. W szeregach rywala było wielu zawodników dobrze zbudowanych fizycznie. Slovan Liberec nie przeciskał piłki na siłę, a próbował grać za plecy. Grali drugie piłki, trzeba było mocno walczyć. U rywala było też po prostu widać piłkarską jakość. Bardzo dobrze się zmierzyć z takim przeciwnikiem. To drugi zespół w czeskiej lidze, więc był to jakościowy pojedynek. Wyciągamy wnioski i szykujemy się do kolejnego meczu.
O swoich ambicjach:
Czułem się dobrze na boisku. Jestem głodny gry. Mam do udowodnienia to, że mogę grać w Śląsku. Pomogło mi to, że byłem niedawno na zgrupowaniu kadry. Pracowałem tam 10 dni w roli centralnego stopera w trójce z tyłu. To dziś mi ułatwiło wejście w trudnym momencie meczu.
O meczu z Lechem:
Oczywiście, że możemy sprawić niespodziankę z Lechem. Drużyna bardzo dobrze przepracowała przerwę. Ja byłem na zgrupowaniu, ale wiem, że będziemy dobrze przygotowani na ten mecz. Chcemy udowodnić kibicom to, że zmierzamy z naszą grą w dobrą stronę.
źródło: slaskwroclaw.pl
