Po zremisowanym 0:0 meczu z Piastem Gliwice czas na rozmowę z dziennikarzami znalazł, bramkarz gospodarzy, Karol Niemczycki. Oto co nam powiedział zawodnik Śląska Wrocław.
Czy widzisz jakieś plusy w waszej grze po tym meczu? Bo jeden plus oczywiście nasuwa się od razu. Zero po stronie strat, czyste konto, co bramkarza z pewnością cieszy.
Na pewno chcieliśmy wygrać ten mecz i czuliśmy, że jesteśmy dość blisko, żeby to zrobić. Jeślo chodzi o plusy to myślę, że nasza postawa, walka i zaangażowanie. To jest coś, od czego musimy wyjść. Taka baza, fundament, który powinien być u nas w każdym meczu. Na tym trzeba budować, na tym zaangażowaniu, na tej postawie. I myślę, że z meczu na mecz, poprawiając małe rzeczy, będziemy tylko i wyłącznie lepsi.
Czy zgodzisz się z tezą, że to był trochę taki mecz dla koneserów?
Trochę tak, uważam że obie drużyny nie stworzyły wielu okazji do zdobycia bramki. Myślę, że to był taki mecz toczący się w środku pola, skupiony na defensywie, na przesuwaniu, także nie był to mecz bardzo dynamiczny.
W jakich wy nastrojach udajecie się na tę reprezentacyjną przerwę, bo można zrozumieć umiarkowany optymizm po stronie piłkarzy, natomiast tego optymizmu i tego zrozumienia chyba zabrakło po stronie kibiców, bo to pożegnanie było takie dość chłodne, mówiąc eufemistyczne po końcowym gwizdku.
My jako zawodnicy musimy przede wszystkim skupić się na tym, co przed nami. Przeszłości nie zmienimy. Każdy z nas w każdym meczu dawał z siebie wszystko, chciał wygrywać jako sportowiec. Jesteśmy bardzo ambitni i wiemy, że jedyne co możemy teraz zrobić to po prostu dobrze przygotować się do następnych meczów. Musimy z odwagą i z dobrą postawą wchodzić w każdy kolejny mecz, ponieważ zostało jeszcze 20 kolejek, więc myślę, że tutaj wiele się może zmienić i pomimo cięższego początku musimy trzymać głowę do góry, klatkę do przodu i iść przed siebie.
Wiele się w Śląsku będzie zmieniać w najbliższych dniach. Myślisz, że taką pierwszą decyzją, którą usłyszymy to będzie decyzja o nowej nominacji trenerskiej?
Nie wiem, to jest pytanie do prezesa, do całego zarządu. Warto podkreślić, że trener Toni Golem dobrze nas przygotował do tego meczu i taktycznie, i jeśli chodzi o nasze nastawienie, także tutaj na pewno duży szacunek dla niego. To sytuacja, w której nikt nie chciał zwolnienia trenera, nikt nie chciał zwolnienia osób z pionu sportowego. Jest to oczywiste, że zawsze przy gorszych wynikach takie rzeczy się dzieją i każdy wolałby tego uniknąć, natomiast sytuacja jest jaka jest, piłka jest jaka jest i trzeba to zaakceptować, szybko przeprocesować i wyciągnąć wnioski.
W wielu spotkaniach tego sezonu Twoja postawa była znakomita, natomiast najczęściej wszyscy ocenią dyspozycję przez pryzmat wyniku drużyny, a ten był niekorzystny. Czy miałeś taki moment w tym sezonie, kiedy żałowałeś transferu do Wrocławia?
Nie, nigdy. Jestem dumny z tego, że trafiłem do Śląska. Śląsk jest wielkim klubem, z wielkimi ambicjami i to, że jestem tutaj jest dla mnie zaszczytem i powodem do dumy. Cieszę się, że mogę tu występować.
Autor
Rodowity Ziębiczanin, aktualnie Wrocławianin, kibic Sparty Ziębice, Śląska Wrocław oraz FC Barcelony. Pasjonat piłki nożnej od urodzenia. „Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci. Ja jestem rozczarowany taką postawą. Zapewniam, że to coś dużo, dużo ważniejszego”. - Bill Shankly Pierwsze mecze na trybunach: - Ziębice - 7 sierpnia 1996 r. kiedy to w ramach rozgrywek 1/64 finału Pucharu Polski Sparta Ziębice uległa Odrze Wodzisław Śląski 1:2. - Wrocław - 30 kwietnia 2007 r. kiedy to w ramach rozgrywek II ligi Śląsk Wrocław wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0 Oglądam i śledzę piłkę nożną, koszykówkę, żużel, darta i siatkówkę. W Śląsknecie od 5 maja 2025 roku. W redakcji piszę teksty i opiekuję się działem "Rywal pod lupą", a usłyszeć mnie można podczas komentowania spotkań oraz na podcaście "Sektor Śląska"
Obserwuj Śląsknet
Dołącz do kanału na WhatsAppieNajnowsze teksty prosto na telefonJesteśmy też na:
Komentarze