Śląsknet

Tomasiewicz: Ciężko pracujemy i ta praca się obroni

Tomasiewicz: Ciężko pracujemy i ta praca się obroni

W meczu 14. kolejki Ekstraklasy Śląsk Wrocław tylko zremisował z Piastem Gliwice 0:0. Co powiedział po meczu, były zawodnik Gliwiczan, Grzegorz Tomasiewicz?

Sympatycy Wojskowych, którzy liczyli, że efekt nowej mioty zadziała, z pewnością opuszczają stadion rozczarowani. Jakie są Wasze odczucia i jakie były wasze oczekiwania przed tym spotkaniem?

Chcieliśmy wygrać ten mecz. Początek spotkania był niezły w naszym wykonaniu. Bardzo szkoda tego niewykorzystanego rzutu karnego. Niestety później było trochę nerwowości i strat. Pracumemy dalej, ważne jest to, że nie straciliśmy bramki i to jest mały plus bo rzadko nam się zdarza zagrać na zero z tyłu. Trzeba pamiętać o tym, że Piast też nie jest słaby zespół. Grają dobrze, są wysoko w ligowej tabeli, więc wiadomo, i w tym meczu chcieliśmy ich pokonać. Szkoda tego karnego, ale jesteśmy dobrej myśli. Ciężko pracujemy i ta praca się obroni.

Czy Toni Golem, tymczasowy szkoleniowiec Śląska, po końcowym gwizdku się z Wami żegnał, czy też umawiał się na kolejne zajęcia po tym jak wróci z krótkiego urlopu?

Przede wszystkim analizowaliśmy na szybko to spotkanie w szatni. Trener gratulował walki, bo ta walka była widoczna. Nie można powiedzieć o żadnym zawodniku, że dzisiaj nie walczył. Pokazaliśmy charakter na boisku. Czasami notujemy straty, popełniamy błędy, ale cały czas walczymy o jak najlepszy wynik. Czekamy na decyzję odnośnie trenera ale jak ona nie będzie to nadal, w każdej sytuacji musimy po prostu dawać z siebie wszystko i pracować na 100%.

Oprócz rzutu karnego i strzału Piotra Samca-Talara w drugiej połowie spotkania nie zdołaliście poważniej zagrozić bramce Piasta. Z czego to wynikało?

Nie było tych celnych strzałów, ale sytuacje mieliśmy. Alex Timossi Anderson wrzucał w pole karne, mógł też zagrać na 16 metrów. Lamine Ba doszedł do sytuacji strzeleckiej z okolicy 13-14 metra, ale uderzył niecelnie. To nie były 100% okazje, ale sytuacje dobre, których po prostu nie wykorzystaliśmy. To nie jest tak, że nie tworzymy sytuacji, ale dzisiaj akurat zawsze czegoś brakowało, czy to ostatniego podania, czy też dokładności. Pracujemy dalej, i wiem, że ta praca w końcu przyniesie efekty.

Piast Gliwice to Twój były klub, a więc dobrze znasz piłkarzy i dużo wiesz o zespole. Czy pomagałeś w rozpracowaniu rywala swojemu trenerowi?

Starałem się coś podpowiedzieć, natomaist zarówno terner jak i jego asystenci czy analitycy są dobrymi fachowcami i potrafią bardzo dobrze analizować przeciwników pod wieloma względami, więc nawet bez moich podpowiedzi znali mocne i słabe strony drużyny z Gliwic.

Autor

Piotr Junik

Rodowity Ziębiczanin, aktualnie Wrocławianin, kibic Sparty Ziębice, Śląska Wrocław oraz FC Barcelony. Pasjonat piłki nożnej od urodzenia. „Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci. Ja jestem rozczarowany taką postawą. Zapewniam, że to coś dużo, dużo ważniejszego”. - Bill Shankly Pierwsze mecze na trybunach: - Ziębice - 7 sierpnia 1996 r. kiedy to w ramach rozgrywek 1/64 finału Pucharu Polski Sparta Ziębice uległa Odrze Wodzisław Śląski 1:2. - Wrocław - 30 kwietnia 2007 r. kiedy to w ramach rozgrywek II ligi Śląsk Wrocław wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0 Oglądam i śledzę piłkę nożną, koszykówkę, żużel, darta i siatkówkę. W Śląsknecie od 5 maja 2025 roku. W redakcji piszę teksty i opiekuję się działem "Rywal pod lupą", a usłyszeć mnie można podczas komentowania spotkań oraz na podcaście "Sektor Śląska"

Obserwuj Śląsknet

Dołącz do kanału na WhatsAppieNajnowsze teksty prosto na telefon

Jesteśmy też na:

Zobacz także

zobacz więcej

Komentarze

Zobacz także