Historia największych comebacków Interu jest nierozerwalnie związana z tożsamością Nerazzurrich. Klub od dawna charakteryzuje się odpornością na presję, zdolnością do pokonywania przeciwności losu i mentalnością zwycięzcy, która nie pozwala piłkarzom poddawać się zbyt łatwo. Kibice Interu już nieraz byli świadkami spotkań, w których wiara w odwrócenie losów meczu triumfowała nad logiką, co pozwalało piłkarzom na swoiste „powroty” z piekła do nieba. Przypomnijmy sobie te najbardziej spektakularne.
Historia największych comebacków Interu
Na przestrzeni ponad 100 lat historii piłkarze La Beneamata nieraz udowadniali swoją zawziętość, odwracając losy przegranych spotkań. Takie przypadki znamy nie tylko z krajowych boisk Serie A, ale też rozgrywek na szczeblu międzynarodowym. Przed najważniejszymi meczami Interu w Lidze Mistrzów czy Coppa Italia często rozkręcają się dyskusje, a kibice porównują kursy bukmacherskie, np. w serwisie VulkanSpiele zakłady online.
Bukmacherzy nieraz jednak przecierali oczy ze zdziwienia, gdy Czarno-Niebiescy odrabiali straty, osiągając końcowy sukces.
1988/89: Inter – Napoli
Zanim Inter sięgnął po swój trzynasty ligowy tytuł w 1989 roku, podopieczni Giovanniego Trapattoniego stoczyli wielki bój z ekipą z Neapolu, w którym występował wówczas słynny Maradona. Napoli za wszelką cenę chciało powtórzyć swój sukces z sezonu 1986/87, lecz na drodze stał mocny wówczas Inter.
Careca wyprowadził Napoli na prowadzenie, na co Baresi odpowiedział wyrównującym golem. Szalę zwycięstwa na korzyść Interu przeciągnął Lothar Matthäus, trafiając z rzutu wolnego na 2:1.
2009/10: Inter – FC Barcelona
W Lidze Mistrzów w sezonie 2009/10 Inter trafił na Barcę w półfinale rozgrywek. Duma Katalonii z Messim w składzie broniła wywalczonego przed rokiem tytułu. Zakłady piłkarskie VulkanSpiele dawałyby w takim momencie większe szanse mistrzom Hiszpanii. Pierwsze spotkanie dwumeczu odbywało się na San Siro, a Barcelonę na prowadzenie wyprowadził Pedro. Przed przerwą wyrównał Wesley Sneijder, a w drugiej połowie po jednej bramce dołożyli Maicon oraz Diego Milito.
Faworyzowana Barca wracała na tarczy, szykując się do rewanżu na Camp Nou. Tydzień przygotowań nie wystarczył jednak, by skruszyć świetną obroną Interu. Dopiero w 84 minucie do bramki Júlio Césara trafił Gerard Piqué, ale to było za mało. Inter zwyciężył w dwumeczu 3:2 i zameldował się w finale rozgrywek, gdzie pokonał Bayern Monachium 2:0.
2024/25: Inter – FC Barcelona
Ten mecz udowodnił, że Inter nadal potrafi uciec spod noża, a doświadczenie gry przeciwko Barcelonie popłaca. W odświeżonej Lidze Mistrzów UEFA w sezonie 2024/25 obie ekipy znów trafiły na siebie w półfinale rozgrywek. Tym razem pierwsze spotkanie odbyło się w Katalonii. Choć goście szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie, mecz zakończył się remisem 3:3.
Sytuacja przed rewanżem była zatem otwarta. Na San Siro Nerazzurri znów zaczęli od prowadzenia do przerwy 2:0. W drugiej połowie Yann Sommer musiał aż trzykrotnie wyciągać piłkę z bramki. Widmo porażki było bardzo realne, gdy Francesco Acerbi zdobył wyrównującego gola przed końcowym gwizdkiem. W dogrywce wynik spotkania na 4:3 ustalił Davide Frattesi, wprowadzając Inter do finału, w którym ekipa Simone Inzaghiego musiała uznać wyższość PSG.
Podsumowanie
Analizując historię, doskonale widać, jak największego „powroty” Interu nie są odosobnionymi przypadkami, lecz sprawdzonym sposobem na sukces. Praktycznie każde pokolenie kibiców może wspominać co najmniej jeden wielki mecz swoich ulubieńców, w którym udało im się pokonać długą drogę z piekła do piłkarskiego nieba. W tym sensie comebacki stają się żywą tradycją, o której potem wspomina się latami.
Obserwuj Śląsknet
Dołącz do kanału na WhatsAppieNajnowsze teksty prosto na telefonJesteśmy też na:
Komentarze