Zielone światło dla Samca-Talara na występ w sobotę. Jakim składem na Lecha?
fot.: Miłosz Ślusarenko
Śląsk wraca do walki o ligowe punkty. Na stadion we Wrocławiu przyjeżdza rozpędzona drużyna Lecha Poznań. Kogo do dyspozycji będzie mieć Ante Simundza? Na końcu poznacie też naszą propozycję wyjściowej jedenastki Trójkolorowych.
Sprawa jest prosta - Śląsk Wrocław musi zacząć regularnie punktować, by oddalić się od strefy spadkowej. Wojskowi w 9 kolejkach zgromadzili tylko 6 punktów i zajmują 15. miejsce w tabeli. Po wyjątkowo długiej przerwie reprezentacyjnej czas na trudny sprawdzian, bo na Tarczyński Arenę zawita Lech Poznań, obecny mistrz Polski i drużyna, która w 18 ostatnich meczach przegrała tylko raz. Jednak ci, którzy dobrze śledzą wyniki Wrocławian, pamiętają, że Śląsk w ostatnim czasie ma patent na Kolejorza. Ostatnie trzy mecze pomiędzy tymi zespołami we Wrocławiu kończyły się wygraną gospodarzy.
Kim będzie dysponować Ante Simundza w sobotę?
Do kadry wraca Piotr Samiec-Talar, który miesiąc temu złamał nadgarstek. Kapitan w tygodniu wrócił do treningów z zespołem, a słoweński szkoleniowiec nie wyklucza jego gry przeciwko Lechowi. - Będzie w kadrze, ale nie wiem, czy znjadzie się w pierwszej jedenastce. Inaczej trenuje się samemu, a inaczej z drużyną. To w końcu piłka nożna. Sami pracuje ciężko. Robi wszystko, co mu zaplanowaliśmy - powiedział 55-latek na przedmeczowej konferencji prasowej.
Karol Borys we wtorek również wrócił do ćwiczeń, ale w weekend zagra w rezerwach przeciwko Stali Stalowa Wola, by złapać minuty.
Z Lechem na pewno nie zagra Irodotos Christodoulou, który w sparingu ze Slovanem Liberec doznał urazu stawu śródstopia i czeka go kilka tygodni przerwy.
Pozostali piłkarze są zdrowi.
Na pewno najlepszą informacją przed starciem z Poznaniakami jest powrót Piotra Samca-Talara. Aż strach pomyśleć, ile punktów miałby teraz Śląsk bez 24-latka, który w obecnym sezonie Ekstraklasy zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty. Przy obecności ofensywnego pomocnika skorzystać też może dużo Karol Linetty. Jego współpraca z Samcem-Talarem w meczach z Pogonią i Jagiellonią wyglądała naprawdę dobrze. Było widać, że obaj gracze szukają siebie na boisku. Pytanie, czy kapitam WKS-u zagra od początku?
Czas na zmiany w obronie
Na naszej grafice z propozycją składu Piotrek się znalazł. Może nie będzie on gotowy na grę całych 90 minut, ale w odwodzie jest na przykład Adam Ciućka, którzy w ostatnich dwóch spotkaniach zanotował gola i asystę. Dużą zmianą, którą proponujemy, jest wystawienie od pierwszych minut Dominika Szali w miejsce Mariusza Malca. Wrocławianie w ostatnim czasie tracą zbyt dużo bramek lewą stroną, więc potrzebne są roszady. Pod nieobecnośc Christodoulou, Ante Simundza ma do dyspozycji właśnie Szalę oraz Dijakovicia. Wypożyczony z Górnika Zabrze obrońca wystąpił w tym sezonie tylko raz, dostając 8 minut z Legią Warszawa.
- Jestem głodny gry. Mam do udowodnienia to, że mogę grać w Śląsku. Pomogło mi to, że byłem niedawno na zgrupowaniu kadry. Pracowałem tam 10 dni w roli centralnego stopera w trójce z tyłu
- mówił 20-latek po ostatnim sparingu.
W środku pomocy obok Linettego stawiamy na Enissa Shabaniego, który dał dobrą zmianę w Krakowie. Przeciwko Wiśle od początku zagrał też duet Dembele&Camoes i taki też wystawilibyśmy w sobotę, patrząc na formę napastników Śląska Wrocław.
Pełna propozycja składu na poniższej grafice ▼
