Arcyważna wygrana w derbach. Śląsk - Zagłębie 3:1 (RELACJA)

03.05.2025 (21:29) | Dominik Mazur

fot.: Rafał Sawicki

Śląskowi udało się pokonać Zagłębie 3:1 (1:0) i wydostać się z ostatniego miejsca w tabeli. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, a przypieczętowało je trafienie wychowanka - Jakuba Jezierskiego. 



 

Śląsk przed sobotnim derbowym starciem z 13. w tabeli Zagłębiem zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Dwie porażki bez strzelonego gola po serii pięciu spotkań bez przegranej i nóż na gardle skłonił Ante Simundzę do nowych rozwiązań taktycznych. Jeżeli ustawimy wrocławian w formacji 4-2-3-1, to na prawej stronie obrony ustawiony został kapitan Serafin Szota, a w środku pola obok Jakuba Jezierskiego występował Piotr Samiec-Talar.

ŚLĄSK Z INICJATYWĄ, ZAGŁĘBIE PRZYCZAJONE

Pierwszą ciekawsza sytuacja miała miejsce w 8. minucie po solowym rajdzie Mateusza Żukowskiego. Jego strzał po dłuższym prowadzeniu piłki został zablokowany. Siedem minut później więcej przestrzeni miał Samiec-Talar i odegrał na lewe skrzydło do Arnau Ortiza, którego kąśliwy strzał przy pierwszym słupku czujnie odbił Dominik Hładun. W pierwszym kwadransie Śląsk grę prowadził, a Miedziowi nie mieli wielu okazji do kontr i dość szybko tracili piłkę. Po poczynaniach obu zespołów widać było wagę potencjalnie najważniejszych derbów Dolnego Śląska w XXI wieku, ale to wrocławianie byli bardziej zaangażowani w ataki z uwagi na ciążącą na nich presję.

Kolejny pozytywny sygnał wysłał Żukowski. Przedarł się prawą flanką i tym razem zdołał oddać strzał, ale Hładun – tak jak w przypadku uderzenia Samca-Talara – znów przypilnował tzw. krótkiego rogu. 

Lubinianie czyhali na błąd Śląska i się doczekali, bo w 23. minucie Marc Llinares stracił piłkę na własnej połowie. Dawid Kurminowski ruszył z nią na bramkę i płasko uderzył w kierunku drugiego słupka. Przy mokrej murawie nie była to łatwa pierwsza ważna interwencja dla Rafała Leszczyńskiego, nieomal wybił piłkę pod nogi jednego z rywali, ale golkipera zaasekurował  kolega z zespołu. Długo w tym spotkaniu niewidoczny był wyróżniający się w zespole Zagłębia w ostatnich tygodniach Tomasz Pieńko. Gdy już o sobie przypomniał wywalczył rzut rożny po strzale z ponad 20 metrów, gdy mokrej piłki nie próbował łapać bramkarz Śląska. Po tym jak Kajetan Szmyt dośrodkował z kornera, to skrzydłowy świetnie zebrał się do wyskoku, ale uderzenia nie zdołał oddać. 

NAJPIERW GOL, POTEM KLUCZOWA INTERWENCJA

Strzelić pierwszego gola w sezonie i to jeszcze w pierwszych derbach w roli kapitana Śląska – ta sztuka udała się Serafinowi Szocie w 30. minucie gry. Zagłębie pod wpływem pressingu Śląska zanotowało stratę jeszcze na własnej połowie, Samiec-Talar zagrał szeroko do Szoty. Pierwsza próba strzału była kompletnie nieudana i została zablokowana, za to po poprawce słabszą lewą nogą piłka odbiła się od lewego słupka i wpadła do siatki.

Zagłębie całą pierwszą połowę czekało na taką kontrę, jaką wyprowadziło w 37. minucie. Szmyt został świetnie wypuszczony na prawym skrzydle, zagrał wszerz boiska do Pieńki, któremu cały czas towarzyszył Szota. I to jego interwencja w ostatniej chwili umożliwiła Leszczyńskiemu obronę uderzenia. Tomasz Makowski chwilę później zaskoczył Aleksa Petkowa ciekawym zwodem, który pozwolił się minąć w polu karnym. Na szczęście dla bułgarskiego defensora i wrocławskich kibiców piłka po uderzeniu środkowego pomocnika Miedziowych trafiła tylko w boczną siatkę. 

Groźny szybki atak zapoczątkowany przez Kurminowskiego i Bartłomieja Kłudkę zatrzymał ostrym faulem Aleksander Paluszek, za co obejrzał żółtą kartkę. Doliczony czas gry pierwszej połowy przyniósł kolejny kontratak, tym razem zakończony uderzeniem Szmyta po ładnym dryblingu i skupieniu na sobie uwagi trzech obrońców. Tym razem wynik uratował Leszczyński. 

Statystyki pierwszej połowy dla Zagłębia, które oddało m.in. więcej celnych strzałów czy miało wyższy współczynnik goli oczekiwanych (xG). Wynik – dla Śląska. To zwiastowało bardzo ciekawą drugą odsłonę derbów Dolnego Śląska.  

WYCHOWANEK USTALIŁ WYNIK

I już sam początek drugiej połowy potwierdził tę hipotezę. Po mniej niż 90 sekundach i akcji dwóch zmienników – Marcela Reguły, który odebrał piłkę przed polem karnym Samcowi-Talarowi i Adama Radwańskiego – piłka wylądowała w siatce. Świetny techniczny strzał ofensywnego pomocnika był nie do obrony dla Leszczyńskiego.

Bardzo kosztowna strata przed własnym polem karnym pozwoliła Zagłębiu błyskawicznie odrobić straty, a Ślaskowi długo nie udawało się znaleźć skutecznej odpowiedzi. Lubinianie starali się „wygasić” derbowe spotkanie, ale prezentowali się pewniej od wrocławian w rozegraniu.

Samiec-Talar do czasu indywidualnego błędu rozgrywał dobre spotkanie i wychowanek Polonii Środa Śląska oraz absolwent Akademii Śląska z pewnością chciał zmazać tę plamę. Udało mu się to w 64. minucie, gdy dobrze ułożoną lewą stopą dośrodkował w pole karne, a tam najlepiej odnalazł się niewidoczny dotychczas Assad Al-Hamlawi i główką pokonał Hładuna, Parę minut wcześniej Ante Simundza wpuścił na boisko Sylvestra Jaspera, a raczej nikt ze zgromadzonych kibiców nie spodziewał się, że skrzydłowy z bułgarskim paszportem może być bohaterem jednej z akcji ofensywnych. 

Tymczasem w 81. minucie to właśnie Jasper przedarł się lewą stroną boiska i płasko dograł do wbiegającego idealnie w tempo Jezierskiego. Wychowanek podwyższył prowadzenie i utonął w ramionach kolegów. Zagłębie stać było tylko na zryw na samym początku drugiej połowy, później nie potrafili, poza chwilową kontrolą meczu, ruszyć po drugiego gola.

Jak się okazało, Jezierski dokończył dzieła niezwykle ważnego derbowego zwycięstwa, dzięki czemu dorobek Śląska zwiększył się do 28 punktów i wrocławianie ponownie uciekli z ostatniego miejsca w tabeli.

ŚLĄSK WROCŁAW – ZAGŁĘBIE LUBIN 3:1 (1:0)
Szota 30', Al Hamlawi 64', Jezierski 81' – Radwański 47'

Śląsk Wrocław: Leszczyński - Żukowski, Szota, Paluszek (58' Macenko), Petkow, Llinares - Jezierski (87' Shierack), Pozo (87' Ince), Samiec-Talar, Oritz (58' Jasper) - Al Hamlawi (82' Guercio)

Zagłębie Lubin: Hładun - Michalski, Ławniczak, Makowski (72' Adamski), Dąbrowski, Ćorluka, Pieńko (72' Listkowski), Kłudka (46' Radwański), Orlikowski, Szmyt, Kurminowski (46' Reguła)

Żółte kartki: Paluszek, Jasper, Żukowski - Radwański, Michalski.

Sędzia: Bartosz Frankowski.

Widzów: 29 987.
 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.