Astiz: Wygrała drużyna, która więcej strzelała na bramkę przeciwnika
02.03.2025 (19:00) | Redakcja Śląsknetfot.: Paweł Kot
W meczu ze Śląskiem Wrocław Goncalo Feio na ławce trenerskiej zastąpił Inaki Astiz. Asystent szkoleniowca Legii Warszawa podsumował wygrane przez jego drużynę spotkanie (3:1).
Czy w sztabie było przeświadczenie, że na początku spotkania powinna zostać pokazana czerwona karta za wejście w Morishitę?
Nie chcę komentować, bo nie widziałem dokładnie całej tej sytuacji.
Czy Śląsk Wrocław zaskoczył was w jakimś aspekcie gry?
Wydaje mi się, że nie. Wiemy, że Śląsk ma zawodników z dużą jakością. Spodziewaliśmy się, że będą grali więcej w wolną przestrzeń, bo mają szybkich zawodników. W drugiej połowie nastąpiła mała korekta, żeby poprawić błędy z pierwszej połowy. Śląsk był drużyną, która próbowała grać od tyłu cały czas i nie było ważne, w jakiej drużyna jest sytuacji w tabeli. Jedyne co mnie zaskoczyło to właśnie to, że próbowali rozgrywać piłkę od tyłu.
Czy Śląsk Wrocław wyglądał dzisiaj jak ostatnia drużyna w tabeli? Jak pan oceni poziom gry Śląska Wrocław?
Nie. Patrząc na futbol, jaki zaprezentowali dzisiaj, nie powinni być tam, ale wiadomo, że futbol to nie tylko, jak się prezentujesz. Są wyniki i małe detale robią tę różnicę. Mogę powiedzieć, że dzisiaj wygrała drużyna, która więcej strzelała na bramkę. Wydaje mi się, że nie ma tutaj mowy, o tym, kto powinien wygrać ten mecz. Graliśmy u siebie. Możemy powiedzieć, że pierwsza połowa nie była najlepsza, ale wydaje mi się, że robiliśmy wszystko, aby wygrać ten mecz. Czasami się zdarza, że nie masz tego najlepszego dnia, ale wielkie drużyny właśnie w taki sposób muszą zdobywać trzy punkty. Teraz idziemy dalej i skupiamy się na następnym meczu.