Baltazar: Po tym, co powiedział mi Leonardo Rocha, musiałem odsunąć go od składu

14.12.2024 (22:30) | Redakcja Śląsknet

fot.: Rafał Sawicki

Bruno Baltazar - trener Radomiaka Radom - odpowiedział na pytania dziennikarzy na pomeczowej konferencji prasowej. Oto co miał do przekazania Portugalczyk po zwycięstwie swojej drużyny.



 

Baltazar: Myślę, że zagraliśmy bardzo dobre i solidne spotkanie we Wrocławiu. Dominowaliśmy i mieliśmy kontrolę z piłką. Wszyscy zawodnicy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Śląsk Wrocław jest bardzo mocny, jeśli chodzi o stałe fragmenty gry. Wiedzieliśmy o tym, ale mimo to zdobyli bramkę po takim zagraniu. Po tym powiedziałem zawodnikom, aby utrzymywali kontrolę emocjonalną, byli spokojni i z takim nastawieniem wyszli na drugą połowę. W przerwie nakreśliłem zawodnikom, żeby jak najszybciej zdobyć bramkę. Wykonali wszystkie moje założenia. Bardzo dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę. W Druga bramka dała nam dobre funkcjonowanie w kolejnych minutach. Brawa dla moich graczy. Zaprezentowali się z bardzo dobrej, solidnej strony. Gratulacje dla Dominika Banacha, który rozegrał swoje pierwsze minuty w Ekstraklasie. Chciałbym podziękować naszym kibicom, którzy za nami dzisiaj przyjechali. To zwycięstwo jest dla nich.

Co nakreślił pan Janowi Grzesikowi?

Nic specyficznego do niego nie mówiłem. Statystyki go gloryfikują, natomiast muszę też patrzeć na cały zespół. Ze względu na to, w jaki sposób pracujemy w trakcie treningów, to jest naturalne, że zawodnicy w taki sposób się prezentują. Grzesik jako naturalny boczny obrońca gra świetny sezon i jako obrońca. Nie tylko on, ale wielu zawodników funkcjonuje dobrze w tym sezonie. Nasi zawodnicy zwracają uwagę na naszych przeciwników. To jest część pracy trenera, żeby ich promować, aby czuli się pewnie. Jestem bardzo zadowolony z tego, w jaki sposób Grzesik się pokazał. Zresztą powiedział mi, że według niego jest to najlepszy sezon w jego karierze. Gratuluję również całemu zespołowi.

Mówił pan o promowaniu zawodników. Jak doszło do odejścia Rochy? Jak wyglądały jego ostatnie dni w klubie?

Na ostatnim treningu podszedł do mnie, aby porozmawiać. Powiedział, że nie jest gotowy na to, aby pomóc drużynie. Jeżeli jakikolwiek piłkarz przychodzi do mnie i mówi takie rzeczy, to nie ma innej opcji, niż odstawić go od składu.

Podejrzewał pan, że chodzi o transfer?

Oczywiście nie spodziewałem się tego. Nie jest to łatwe, gdy na ostatnim treningu najlepszy strzelec mówi takie rzeczy. Jest to dla nas bardzo ważny piłkarz i to była dla nas negatywna niespodzianka. Podjąłem szybką decyzję. Starałem się znaleźć odpowiednie rozwiązanie tej sytuacji. Nasza drużyna bez Rochy jest jak Lech Poznań bez Mikaela Ishaka. Najważniejsza na końcu jest drużyna. Mecz z Górnikiem Zabrze wygraliśmy bez Rochy. We Wrocławiu zrobiliśmy to samo.

Po pierwszym meczu w Katowicach powiedział pan, że ma pan umowę z Rochą. Na koniec sezonu miał pan to wyjaśnić. Rochy już nie ma to, może pan teraz o tym powie?

Mieliśmy cel, że Rocha ma zdobyć 15 bramek. To był zakład, dlatego jeden miał wtedy zapłacić drugiemu. W połowie sezonu strzelił 11 goli. Jakby został dłużej w klubie, nie wiemy, ile jeszcze mógłby dołożyć trafień. Zobaczymy, co będzie działo się dalej.

Jak ocenia pan występ Rafała Wolskiego?

Czytałem bardzo dużo głupich rzeczy w tym tygodniu, że nasze relacje z Wolskim są napięte. Nie było żadnego spięcia między nami. Mam takie same relacje jak z innymi piłkarzami. Wolski pokazał swoją jakość. Jest to zawodnik, który może występować na różnych pozycjach. Zagrał bardzo dobre spotkanie jako fałszywy napastnik. Chciałbym wyróżnić zespół, a nie pojedynczych postaci.

Jakie są plany drużyny po rundzie jesiennej?

Teraz jest czas, aby odpocząć i pomyśleć o przyszłości. Rozmawiamy o klubie. Mój pogrzeb trenerski był przerabiany kilka razy w tym sezonie. W tym procesie są dwie strony: moja i klubu. Ja również muszę wszystko przeanalizować oraz pomyśleć o przyszłości. Moja relacja z prezesem klubu jest bardzo dobra i szczera. Klub musi zadecydować, co będzie najlepsze dla Radomiaka. Moja decyzja jest taka, żeby stawiać na pierwszym miejscu dobro klubu. Muszę dalej myśleć o sobie i mojej karierze. Co jest dobre dla jednej i drugiej strony.

Jak Raphael Rossi wpłynął w tym tygodniu na drużynę?

Odegrał bardzo dużą rolę tak samo, jak Leandro. Muszę powiedzieć, że z mojego 10-letniego doświadczenia był to bardzo trudny tydzień. Cała drużyna wysłała sygnał, jak bardzo jesteśmy zżyci wewnętrznie. Leandro, Rossi, Grzesik są bardzo ważni. Cała drużyna pokazała w tym tygodniu, że potrafiła wziąć na siebie odpowiedzialność.

Gratuluję zwycięstwa.

Doceniam te słowa. Każdego tygodnia znacie mnie coraz lepiej. Nie byłem zdeprecjonowany, gdy przegraliśmy cztery mecze na początku sezonu. Nie jestem podekscytowany też tym zwycięstwem. Mamy wiele trudności. Taka jest rzeczywistość. Jako lider zespołu staram się zachować balans.

Życzę wszystkim wesołych świat w szczególności dla Śląska i jego trenera, który stara się podnieść cały klub.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.