Banaszak: mogliśmy ten mecz wygrać

26.07.2025 (14:50) | Jan Pindral

fot.: Paweł Kot

Po przegranym przez Śląsk Wrocław meczu ze Stalą Rzeszów 1:2 na nasze pytania odpowiedział napastnik Wojskowych - Przemysław Banaszak. 



 

Jakie są Twoje pierwsze przemyślenia po meczu? 

To był mecz pełen dramaturgii. Najpierw czerwona kartka, potem rzut karny i tracimy bramkę. Mimo tego naszym celem było walczyć do końca, nawet grając w osłabieniu. Udało się wyrównać, ale niestety później straciliśmy drugą bramkę. Mimo wszystko mieliśmy jeszcze swoje sytuacje - mogliśmy ten mecz przynajmniej zremisować, a nawet go wygrać.

Po Waszej pierwszej bramce gra wyglądała na bardzo wyrównaną. Ale po przerwie Stal przejęła kontrolę. Z czego to wynikało?

Na pewno swoje zrobiła gra w osłabieniu. Stal w przerwie dostosowała założenia i mając jednego zawodnika więcej, łatwiej im się grało. My nie mogliśmy wysoko wychodzić pressingiem, bo to nie miałoby sensu. Musieliśmy być cierpliwi i szukać swoich okazji i one się pojawiały.

W końcówce stworzyliście kilka dogodnych sytuacji, ale żadnej nie udało się zamienić na gola. To powtarzający się problem - podobnie było w poprzednim meczu. Z czego wynika ten brak skuteczności?

Myślę, że Śląsk potrafi strzelać bramki. Najważniejsze, że dochodzimy do sytuacji, bo to już jest połowa sukcesu. Teraz trzeba poprawić wykończenie - czasem brakuje nam precyzji, czasem lepszej decyzji w polu karnym. To są detale, które zrobią różnicę. Wierzę, że zaczniemy regularnie trafiać i wtedy przyjdą też wyniki.

Dzisiaj zagrałeś dłużej niż ostatnio – całą połowę. Jak ocenisz swój występ?

Nie lubię sam siebie oceniać. Zawsze staram się wykorzystać ten czas, który dostaję na boisku, i dać drużynie jak najwięcej. Mam nadzieję, że to było widać.

 


Zostań redaktorem Śląsknetu! Kliknij w poniższy baner i sprawdź szczegóły


Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.