Banaszak: Nie możemy zaliczyć tego roku do udanych
09.12.2025 (13:00) | Franciszek Wiatrfot.: Jan Kurgan
W ostatnim meczu 2025 roku Śląsk Wrocław zremisował ze Stalą Rzeszów 1:1. Co w pomeczowej rozmowie z TVP Sport powiedział napastnik Trójkolorowych, Przemysław Banaszak?
Trudny mecz, nie miałeś często piłki, w zasadzie tylko jedną klarowną sytuację. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?
Było dużo walki z obu stron. W pierwszej połowie przeważaliśmy, mieliśmy dużo sytuacji i powinniśmy więcej razy wpakować piłkę do siatki rywala, bo mieliśmy okazje. W drugiej połowie było tego trochę mniej. Ja jestem bardzo zły po tym meczu, nie wykreowałem sobie wielu sytuacji.
W 74. minucie mało brakowało, aby zmieścić piłkę w siatce? (po zagraniu od Jehora Szarabury, niewiele zabrakło Banaszakowi, aby dopaść do piłki w dogodnej sytuacji - przyp. red.)
Trudno powiedzieć, tak na żywo na pewno byłem zły, bo widziałem, że było blisko, ale jeszcze nie widziałem tej sytuacji, więc nie wiem, ile zabrakło.
Kończy się granie w 2025 roku - jesteś zadowolony z tego roku?
Dla mnie najważniejsza jest drużyna i dążyliśmy i oczekiwaliśmy, że ten wynik będzie lepszy. Niestety nie możemy zaliczyć tego roku do udanych. Były lepsze i gorsze momenty. Na podsumowania przyjdzie czas. Tak naprawdę liczy się tylko jakie kto miejsce zajmie na koniec sezonu - będziemy dążyć do tego, aby to miejsce było jak najwyższe.