Banaszak o kulisach transferu do Śląska: Pomyślałem, że to taki klub, w którym mogę grać w I lidze

11.11.2025 (16:00) | Marcin Sapuń

fot.: Dawid Kokolski

Latem drużynę Śląska zasilił Przemysław Banaszak, o którego wrocławianie toczyli zaciętą walkę z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. 28-latek jest najlepszym strzelcem drużyny, a kilka dni temu w rozmowie z Kamilem Warzochą opowiedział trochę o kulisach transferu do stolicy Dolnego Śląska.



 

Gdyby zrobić plebiscyt na najlepszy transfer Śląska Wrocław w letnim okienku transferowym, w czołówce na pewno znalazłby się Przemysław Banaszak. 28-latek jest podstawowym napastnikiem w zespole i ma na swoim koncie 7 goli w 14 meczach. Całkiem dobra forma Banaszaka nie powinna jednak nikogo dziwić, bo w zeszłym sezonie w barwach Górnika Łęczna 15 razy trafiał do siatki. Kibice Wojskowych mogą się cieszyć, że do Wrocławia udało się sprowadzić dobrego snajpera, a przecież to nie jedyny w obecnym zespole, bo latem do Śląska trafił Damian Warchoł, który z Banaszakiem dobrze się uzupełnia. Duet napastników zdobył w tym sezonie już 12 bramek. Taka sytuacja to miła odmiana, gdyż w poprzednim sezonie jedyną "dziewiątką", którą można było pochwalić, był Assad Al Hamlawi, który jednak latem uciekł ze zgrupowania w Trzebnicy.

Po dobrym sezonie w Łęcznej 28-latek miał ochotę na indywidualny awans, tzn. próbę swoich sił na wyższym poziomie rozgrywkowym, o czym sam powiedział w ostatnim wywiadzie z Kamilem Warzochą:

- Moim celem indywidualnym po ostatnim sezonie było znalezienie klubu w Ekstraklasie. Już w okienku zimowym miałem zapytania z klubów pierwszoligowych, ale nie chciałem zamieniać Górnika Łęczna na inny zespół w tej samej lidze.

O podpis Banaszaka wrocławianie dość mocno walczyli z beniaminkiem Ekstraklasy, Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. W lipcu pojawiało się dużo informacji o tym, kto wygra batalię o skutecznego napastnika. Jednego dnia wszyscy myśleli, że będzie to Śląsk, by drugiego dnia przeczytać w mediach społecznościowych, że popularne Słoniki przejęły zawodnika.

- W międzyczasie rozmawialiśmy też z innymi klubami, ponieważ nie tylko Śląsk i Bruk-Bet widziały mnie w swojej drużynie. Było zainteresowanie ze strony klubów z I ligi, ale gdzieś tam odstawialiśmy na bok te oferty. Kluby te wiedziały, że moim priorytetem jest gra w Ekstraklasie, ale po spadku Śląska Wrocław pomyślałem sobie, że to jest akurat taki klub, w którym mógłbym występować w I lidze

- powiedział napastnik w przytaczanej rozmowie.

Wokół transferu 28-latka zrobił się dość duży szum medialny. Gdy wydawało się, że klamka już zapadła i to ekipa z Małopolski będzie mieć nowego napastnika, podczas badań medycznych pojawiły się pewne problemy i temat transferu upadł. Jak pisał Piotr Janas z Gazety Wrocławskiej, zabrakło tam profesjonalizmu, co mocno nie spodobało się piłkarzowi oraz jego przedstawicielom. Całe zamieszanie postanowił wykorzystać Śląsk i to on ostatecznie wygrał walkę o Banaszaka, który podpisał z Trójkolorowymi umowę do czerwca 2027 roku. Z takiego obrotu spraw mogą być teraz zadowolone obie strony

- Jeszcze w trakcie sezonu docierały do mnie informacje, że w przypadku awansu Termaliki Nieciecza do Ekstraklasy, będą oni zainteresowani moją osobą. Zadzwonili na początku letniego okienka i ten temat naprawdę bardzo długo trwał. To, co się nakręciło w ostatnich dniach przed transferem, że ktoś mnie podebrał, to duża zasługa Twittera i ludzi, którzy coś słyszeli. Pojawiło się dużo nieścisłości, domysłów. Finalnie jestem zadowolony, że to się tak potoczyło. Rozmowy z Termaliką i Śląskiem toczyły się równolegle, a po upadku tego pierwszego tematu, naturalnie przyjąłem ofertę od Śląska. Rozmawialiśmy bardzo szczerze z Dariuszem Sztylką i trenerem Ante Simundzą o całej mojej sytuacji, na jakich etapach toczą się negocjacje. Bardzo szybko dogadaliśmy się ze Śląskiem i wylądowałem we Wrocławiu

- kończy wątek transferu napastnik WKS-u.

Po 16 kolejkach wrocławianie zajmują 5. miejsce w tabeli I ligi, mając za sobą dwie porażki z rzędu. Do końca roku podopieczni Ante Simundzy zagrają jeszcze trzy mecze ligowe (z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, Wieczystą Kraków i Stalą Rzeszów) oraz jedno w Pucharze Polski, w którym zmierzą się z Rakowem Częstochowa w ramach 1/8 finału.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.