Gustafsson: Cieszę się ze zwycięstwa
fot.: Rafał Sawicki
Jak zwycięski dla Pogoni Szczecin mecz ze Śląskiem Wrocław skomentował trener Portowców Jens Gustafsson? Spotkanie 20. kolejki Ekstraklasy zakończyło się wygraną gości 1:0 (0:0).
Jens Gustafsson: Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa. To nie był dla nas łatwy mecz, dlatego jestem dumny z tego, jak go przetrwaliśmy. Nie jestem jednak zadowolony z gry w pierwszej połowie. Na szczęście dobrze zareagowaliśmy w momencie, gdy nam nie szło i kontynuowaliśmy nasz plan. Najbardziej brakowało nam odwagi, aby podporządkować sobie przebieg meczu. Po przerwie zmieniliśmy kilka aspektów i druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu.
Dyspozycja Śląska nie była dla nas dużą niespodzianką. Graliśmy z zespołem lidera, więc źle by to o nas świadczyło, gdybyśmy byli zaskoczeni jego jakością.
Mecz ten był dla nas początkiem rundy wiosennej i jednocześnie bardzo ważnym spotkaniem w kontekście dalszych rozstrzygnięć. Jednak gdybyśmy przegrali, nie oznaczałoby to, że w następnych kolejkach nie będziemy wygrywać. Moim zdaniem, dalsze zmagania będą bardzo zacięte, a walka o mistrzostwo będzie trwać do ostatniej kolejki. Dla nas jest za wcześnie, aby oceniać, jakie efekty przyniesie zwycięstwo nad Śląskiem.
Widziałem jedynie, że jakaś butelka poleciała w kierunku Valentina. Z tego co wiem, takie rzeczy są w piłce niedozwolone. Przymusowa przerwa przyniosła nam korzyści. Mieliśmy chwilę, aby odpocząć oraz porozmawiać z piłkarzami.
W trakcie tygodnia Linus Wahlqvist był chory i później dołączył do treningów. Dlatego nie był gotowy na rozegranie całego spotkania. W końcówce był bardzo zmęczony i wiedzieliśmy, że musimy go zmienić.
Adrian Przyborek trenuje z pierwszą drużyną od roku. Kiedy miał zaledwie 16 lat, podejmował decyzje niczym dojrzały gracz. Mam bardzo dobry kontakt z nim, z jego rodzicami i wiem, że ciężko pracuje nie tylko na boisku. Moim zdaniem priorytetem dla młodych zawodników jest edukacja. Na szczęście Adrian o tym wie. Jest to o wiele ważniejsze niż szukanie miejsca, gdzie mógłby więcej grać. Mecz ze Śląskiem go trochę przejął, ale w drugiej połowie zobaczyliśmy takiego Adriana Przyborka, w którego wierzymy. Cieszył się grą, dobrze reagował po stracie piłki.
Czy suszarka bębnowa to niezbędny element wyposażenia twojego domu?