Hetel: Marcin Dymkowski wciąż jest niedysponowany
12.12.2024 (14:50) | Adam Mokrzyckifot.: Miłosz Ślusarenko
Na ostatniej przedmeczowej konferencji prasowej w 2024 roku Michał Hetel odpowiedział na pytania dotyczące zaległego spotkania Śląska Wrocław z Radomiakiem Radom. Oto co miał do powiedzenia 31-latek.
Jak wygląda sytuacja kadrowa, a szczególnie zdrowie Piotra Samca-Talara?
Jest kontuzja Aleksa Petkowa i Samca-Talara. Staramy się, żeby wrócili, ale nie jest to w stu procentach pewne. Jest to walka z czasem, ale wierzymy, że będą dostępni.
Dlaczego Jakub Jezierski nie pojechał do Gdańska?
Była to decyzja sportowa i inni gracze dostali szanse.
Jezierski wróci do szerokiego składu?
Jeszcze nie ma decyzji. Rozmawiamy i analizujemy, jacy zawodnicy będą nam potrzebni w meczu z Radomiakiem.
Ktoś poza pauzującym Tommaso Guercio nie jest dostępny do pańskiej dyspozycji?
Oprócz niego reszta jest dostępna.
Jest możliwy powrót Krzysztofa Kurowskiego do składu?
Tak, jest możliwy. Ma taką samą szansę jak reszta.
Marcin Dymkowski zasiądzie na ławce trenerskiej w starciu z Radomiakiem?
Z moich informacji wynika, że dalej jest niedysponowany i go nie będzie.
Jest pan z nim w kontakcie?
Zrobiło się za dużo szumu wokół tej sprawy, ale odpowiadając, tak, jesteśmy cały czas w kontakcie.
Wprowadził pan nowe metody szkoleniowe w drużynie, aby nastąpił impuls?
W Białymstoku zdobyliśmy jeden punkt z dobrym rywalem. Można znaleźć plusy w naszych ostatnich meczach, ale je przegraliśmy. Nie zamykam się na żadnego zawodnika i plan, aby wygrać mecz. Bardzo potrzebujemy zwycięstw i brakuje nam skuteczności. Z Lechią Gdańsk nie zagraliśmy dobrze. Mieliśmy czas na przemyślenia, ale cały czas szukam właściwego klucza.
Można się spodziewać zmian personalnych w składzie?
W każdym meczu były zmiany. Trening to jedno, a występ w meczu to drugie. Wszystko bierzemy pod uwagę, żeby wykorzystać to, co mamy najlepsze.
Jakub Świerczok zasługuje na bycie w zespole?
Podchodzę do niego jak do każdego zawodnika. Nie zamykam się na jego osobę i cały czas go obserwuję.
Daje pozytywne sygnały?
Dobrze pracuje w ostatnim okresie, ale jeszcze nie wiem, czy wystąpi przeciwko Radomiakowi.
Kontuzja Samca-Talara w Gdańsku jest efektem doznanego urazu z Piastem Gliwice?
W Pucharze Polski doznał skurczu, ale ciężko mi określić, czy była to konsekwencja urazu w Gdańsku.
Sylvester Jasper daje więcej niż inni i powinien grać w pierwszym składzie?
Na pewno brakuje mu liczb i oczekujemy od niego więcej. W jego grze były pozytywy i walczy tak samo, jak inni. W tym momencie niewielu naszych piłkarzy notuje bramki i asysty.
Rozważa pan zmianę ustawienia?
Formacja to jedno, liczy się gra. Struktura może nam pomóc, ale zawodnicy muszą ze sobą współpracować.
Był zadowolony z występu Buraka Ince w Gdańsku?
Miał kilka dobrych zagrań, ale chcielibyśmy, żeby zrobił jeszcze więcej. Wszyscy musimy funkcjonować na wyższym poziomie i wymagać od siebie więcej, bo na obecną chwilę jest to za mało.
Jak wygląda sytuacja Filipa Rejczyka?
Rejczyk kilka razy wystąpił w rezerwach i po kontuzji przydałoby się mu, żeby wrócił do rytmu meczowego. Jest to młody zawodnik z pewnym potencjałem, ale na pewno przed nim dużo pracy.
Lepiej dla zespołu, że jeszcze w tym roku zagra ostatni zaległy mecz?
Nie wiemy, co będzie po meczu. Nie mamy na to wpływu, bo taki jest terminarz. Musimy się skupić na przygotowaniu do dobrego występu.
Będzie pan korzystał z ostatniego zwycięstwa w Radomiu w rozgrywkach pucharowych?
Plan musi być taki, aby wykorzystać potencjał dostępnych zawodników. Jest to inny moment i rozgrywki, ale poprzedni triumf jest materiałem do analizy.
Jaka będzie pańska przyszłość w Śląsku?
Umówiliśmy się na pracę do końca rundy. Po ostatnim meczu będziemy mogli rozmawiać o czymś więcej, ale nigdy nie wybiegałem w przyszłość.
Powróci pan do roli opiekuna rezerw WKS-u?
Jestem pracownikiem Śląska i jeśli zarządzający chcą, abym dalej tu pracował, to jestem chętny. Po starciu z Radomiakiem będziemy rozmawiać o mojej przyszłości.