Jacek Magiera z jasną deklaracją. Skomentował słowa dyrektora sportowego
27.09.2024 (15:30) | Bartosz Bryśfot.: Miłosz Ślusarenko
Śląsk Wrocław nie może zaliczyć zaliczyć początku trwającego sezonu do udanych. Trójkolorowi - jako jedyni w stawce - nie odnieśli jeszcze ligowego zwycięstwa, przez co zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Słaba dyspozycja drużyny rozbudziła dyskusję na temat przyszłości Jacka Magiery, który postanowił się do niej odnieść.
Kibice Śląska Wrocław z całą pewnością inaczej wyobrażali sobie przebieg bieżących rozgrywek Ekstraklasy. Ich ulubieńcy przystępowali bowiem do nich jako wicemistrzowie Polski, a udany poprzedni sezon obudził apetyty na dalsze sukcesy. Rzeczywistość jednak w brutalny sposób zweryfikowała obietnice działaczy WKS-u, którzy zapowiadali walkę o miejsce w czołowej szóstce.
Po dziewięciu kolejkach Trójkolorowi zajmują ostatnie miejsce w tabeli oraz jako jedyni w całej lidze nie odnieśli jeszcze zwycięstwa. Na dorobek piłkarzy ze stolicy Dolnego Śląska składają się wyłącznie cztery remisy. Co prawda wrocławianie mają wciąż do rozegrania zaległe spotkania z Radomiakiem Radom oraz Stalą Mielec, to ich obecna dyspozycja mogłaby uniemożliwić jakiekolwiek zdobycze punktowe, a ewentualne zwycięstwa tylko nieznacznie poprawiłyby fatalną sytuację.
BEZRADNOŚĆ W STARCIU Z LIDEREM
W ubiegły weekend zawodnicy Śląska powrócili do gry po trzytygodniowej przerwie spowodowanej przerwą reprezentacyjną oraz późniejszym zagrożeniem powodziowym, mierząc się z liderującym stawce Lechem Poznań. Wojskowi zagrali katastrofalne zawody, przez co zasłużenie schodzili z boiska pokonani po bramce straconej w 68. minucie.
Przegrana z Dumą Wielkopolski była dla WKS-u trzecią porażką w trwającym sezonie. Wcześniej podopieczni Jacka Magiery ulegli w starciach z Piastem Gliwice (0:2) oraz Pogonią Szczecin (3:5). Kolejna strata punktów spowodowała, że w mediach rozgorzała dyskusja na temat dalszej pracy szkoleniowca. We wtorek - 24 września - do obecnej sytuacji odniósł się David Balda, dyrektor sportowy Śląska.
"Mówię to cały czas. Z Jackiem przyszliśmy, z Jackiem również odejdziemy. Zawsze razem, niezależnie od wyników. Jacek ma pełne zaufanie: moje, zarządu, pracowników, wszyscy sobie ufamy i tyle. To przecież Magic"
- stwierdził Czech w rozmowie z portalem Sport.pl
J. MAGIERA: "POTWIERDZAM SŁOWA DAVIDA"
Wypowiedź Baldy, która wywołała wśród kibiców Śląska spore poruszenie, postanowił skomentować na piątkowej konferencji prasowej przed meczem z Motorem Lublin także sam zainteresowany. Jacek Magiera, zapytany o swoje nastawienie w trudnym dla drużyny czasie, poruszył wątek niedawnych medialnych doniesień.
"Ostatnio ukazał się artykuł, w którym wybierano trenera na moje miejsce. Cytowano również Davida Baldę, który powiedział, że razem przyszliśmy i razem odejdziemy. Ja mogę to potwierdzić – razem przyszliśmy i razem odejdziemy ze Śląska. Nie mam z Davidem żadnych tajemnic. Wiem, że dzwonili do niego menadżerowie, którzy oferowali potencjalnego nowego trenera. Idziemy jednak razem i to jest w tym najważniejsze"
- powiedział 47-letni szkoleniowiec, ucinając wszelkie spekulacje dotyczące jego przyszłości w klubie.
UDŹWIGNĄĆ OGROMNĄ PRESJĘ
Przed Jackiem Magierą, jak i jego piłkarzami, bardzo trudny i wymagający czas. Jeśli wrocławianie chcą utrzymać kontakt z czołówką, muszą zacząć regularnie punktować. Obecni wicemistrzowi Polski staną przed kolejna szansą na przełamanie ligowej niemocy 28 września, kiedy to w Lublinie zmierzą się z tamtejszym Motorem. Jak zapowiedział szkoleniowiec Śląska, w sobotę do jego dyspozycji będą wszyscy podstawowi gracze.
Podopieczni Mateusza Stolarskiego, którzy w środę przegrali na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok, zajmują obecnie dwunaste miejsce w tabeli. Początek spotkania na Arenie Lublin zaplanowano na godzinę 17:30.