Jakim składem na Cracovię? Wybieramy jedenastkę Śląska
05.10.2024 (18:00) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
Śląsk wciąż szuka pierwszego zwycięstwa w obecnym sezonie Ekstraklasy. W niedzielne popołudnie na wrocławski stadion zawita Cracovia. Oto moja propozycja wyjściowej jedenastki WKS-u.
► Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałbym ja. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.
Zobaczmy, kogo 47-letni szkoleniowiec nie będzie mógł powołać na spotkanie z Cracovią?
- W piątek w zespole rezerw zagrali Łukasz Gerstenstein, Jakub Jezierski, Filip Rejczyk oraz Junior Eyamba. Od meczu ze Ślęzą (start 15:30) nie minie 48 godzin, więc cała czwórka nie będzie mogła wybiec w niedzielę na murawę.
BRAMKARZ
Jedynką w zespole wicemistrzów Polski jest Rafał Leszczyński. 32-latek w ostatnim czasie miewał lepsze i gorsze momenty, ale nie popełnił żadnych rażących błędów, by myśleć teraz o zmianie między słupkami.
OBRONA
Śląsk rzadko gra w takim ustawieniu, ale zdecydowałem się na pewne roszady i rozpoczęcie meczu trójką stoperów: Bejger, Petrow i Petkow. Chciałbym też wykorzystać potencjał w ataku bocznych obrońców, więc po bokach stawiam na Tommaso Guercio (młodzieżowca) oraz Mateusza Żukowskiego, który po słabszym początku sezonu miewa obecnie lepsze momenty i chciałbym to wykorzystać.
POMOC
Na środku pomocy nie ma obecnie moim zdaniem dużej konkurencji. Rywalizację wygrywa Petr Schwarz oraz Peter Pokorny, a na dziesiątce/ósemce może ich wspomóc Marcin Cebula i Tudor Baluta. Pierwszy z nich przeciwko Motorowi Lublin zagrał na skrzydle i w tym samym miejscu umieściłbym go w niedzielę. Za to po drugiej stronie - Piotr Samiec-Talar, który w ostatniej kolejce dał asystę.
ATAK
Przed tygodniem Jakub Świerczok pod koniec pierwszej połowy rozweselił wrocławskich kibiców. Doświadczony napastnik strzelił swojego pierwszego gola dla Śląska i miejmy nadzieję, że otworzył tym samym worek z bramkami. Dlatego też musi zagrać od pierwszej minuty przeciwko Cracovii. W drugiej połowie chętnie za jego plecami zobaczyłbym Sebastiana Musiolika, by ocenić jak obaj piłkarze radzą sobie w parze.