Jakim składem na Górnik? Wybieramy skład Śląska Wrocław
08.11.2024 (20:00) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
Czas na szybką rehabilitację po porażce w derbach Dolnego Śląska. Już w sobotni wieczór wrocławianie zmierzą się u siebie z Górnikiem Zabrze. Kto będzie do dyspozycji trenera i jaki wyjściowy skład proponuję na to spotkanie? Zapraszam.
► Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałbym ja. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.
Tradycyjnie zerknijmy w szeregi Śląska Wrocław. Jak wygląda kadra WKS-u przed meczem na Tarczyński Arenie?
- Pod znakiem zapytania stoi występ Piotra Samca-Talara. USG po spotkaniu w Radomiu wykazało u skrzydłowego naderwanie jednego z mięśni i nie wiadomo jeszcze, czy znajdzie się kadrze na sobotni mecz
- Wciąż do dyspozycji trenera nie jest Marcin Cebula, który zerwał więzadła krzyżowe.
BRAMKARZ
Mecz z Zagłębiem nie wyszedł całej drużynie, ale to nie powód, do wielkich roszad w składzie. Bezpieczny może być m.in. Rafał Leszczyński, który w październiku zanotował aż trzy czyste konta.
OBRONA
W mojej ocenie pomimo ostatniej porażki system gry trójką stoperów i wahadłami, sprawdza się. Dlatego też jedyne, co bym zmienił, to lekko skład personalny. Na lewym boku chciałbym w końcu zobaczyć Jehora Macenkę, który obecnie nie jest wystawiany przez trenera Magierę. Na środku pozostawiłbym tercet Petkow&Paluszek&Petrow, który w październiku pokazał swoje pozytywy m.in. w destrukcji. Z kolei po drugiej stronie trzeba postawić na młodzieżowca, który regularnie dostaje minuty w zespole, ale jest też jednym z najlepszych strzelców WKS-u w tym sezonie, czyli Tommaso Guercio.
POMOC
W środku pola zostawiłbym oczywiście Petera Pokornego oraz Petra Schwarza, którzy bronią się swoją grą. Problem pojawia się dopiero przy obsadzie skrzydłowych. Nie wiadomo, czy do gry będzie zdolny Piotr Samiec-Talar. Zamiast niego na boisku mógłby pojawić się Jasper, tak jak w derbach, a po drugiej stronie znalazłbym miejsce dla Buraka Ince. Ostatnie wejścia z ławki w wykonaniu tureckiego gracza mogą się podobać i swoją pracą zasługuje, by spróbować zagrać z nim od pierwszej minuty.
ATAK
W Lubinie w drugiej połowie mogliśmy na boisku oglądać dwóch napastników. Wariant ten nie do końca się sprawdził, ale nie jest oczywiście spalony. Jednakże od pierwszej minuty zdecydowałbym się i tak na jednego snajpera, którym powinien być Sebastian Musiolik.