Kibice Śląska ocenili debiutantów. ''Zagrał lepiej niż Musiolik przez pół rundy''

11.02.2025 (13:00) | Marcin Sapuń

fot.: Gleb Soboliew

W zremisowanym spotkaniu z Radomiakiem Radom (1:1) fani Śląska mieli okazję dłużej przyjrzeć się dwóm nowym nabytkom Wojskowych. Asad Al Hamlawi po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie, a debiut w ekipie wrocławian zaliczył Jose Pozo, którego trener Simundza również posłał w bój od pierwszej minuty. Jak ich występy oceniają kibice?



 

To nie są dobre tygodnie w wykonaniu piłkarzy Śląska Wrocław. Podopieczni Ante Simundzy najpierw zainaugurowali rundę wiosenną od porażki z Piastem Gliwice (1:3), a w sobotę byli bardzo blisko pierwszego wyjazdowego zwycięstwa, ale marzenia o tym zabrał Michał Kaput z Radomiaka Radom, strzelając gola dosłownie w ostatniej akcji meczu, który zakończył się wynikiem 1:1. Sytuacji Wojskowych nie poprawia również fakt, że drużyny z dołu tabeli wygrały swoje spotkania w 20. kolejce Ekstraklasy:

  • Stal Mielec 2:1 Jagiellonia Białystok 
  • Korona Kielce 1:0 Motor Lublin 
  • Lechia Gdańsk 1:0 Lech Poznań 
  • Puszcza Niepołomice 1:2 Zagłębie Lubin 

Tym samym realna strata do 15. miejsca wynosi już 11 PUNKTÓW! 

W spotkaniu z Radomiakiem trener Simundza dokonał trzech zmian w stosunku do poprzedniej rywalizacji z Piastem Gliwice. Wśród piłkarzy, którzy wybiegli w Radomiu od pierwszej minuty znaleźli się Asad Al Hamlawi oraz Jose Pozo.

Jeszcze kilka dni wcześniej szwedzki napastnik był daleki od wyjściowej jedenastki. Miał on spokojnie wdrażać się do zespołu, ale jego sytuacja zmieniła się po piątkowej informacji o zerwaniu więzadeł krzyżowych przez Jakuba Świerczoka. 32-latka już w tym sezonie nie zobaczymy, a na jego absencji skorzystał właśnie Al-Hamlawi, który wygrał rywalizację z Sebastianem Musiolikiem o miejsce w składzie (już w spotkaniu z Piastem to on, a nie Polak wszedł na boisko z ławki rezerwowych). Urodzony w 2004 roku zawodnik rozegrał w Radomiu 62. minuty, zostawiając po sobie dobre wrażenie, co podkreślają również kibice. 

- Zagrał lepiej niż Musiolik przez pól rundy (nie licząc meczu ze Stalą). W pierwszych minutach bardzo aktywny, świetne dryblingi, przegląd pola, zdobywanie terenu. Ja jego debiut w podstawowej 11 oceniam na plus

- napisał na portalu X użytkownik @AcmePL

Piłek nie tracił, kilka razy dobrze się zastawił. Spokojnie na oceny przyjdzie pora

- dodaje @Caroll1947

Nowego napastnika WKS-u pozytywnie ocenili też głosujący w naszej ankiecie, którą zamieściliśmy na portalu X pod sobotnimi statystykami Szweda - Prawie 80% osób zagłosowało opcję "daje nadzieję". 

Jeszcze pozytywniej kibice wyrazili zdanie na temat innego ofensywnego zawodnika - Jose Pozo, dla którego to był debiut w zielono-biało-czerwonych barwach. Opcje "Top" oraz "daje nadzieję" zdobyły łącznie ponad 90% głosów. Hiszpan rozegrał w sobotę prawie całe spotkanie (89 minut) i powinien zakończyć je z asystą, ale w pierwszych minutach gry po jego podaniu piłkę w trybuny w dogodnej sytuacji posłał Piotr Samiec-Talar. 28-latek swoje tzw. trzy grosze dołożył również przy akcji, po której podyktowany został rzut karny dla wrocławian. To on przedłużył głową futbolówkę w kierunku Samca-Talara, który został sfaulowany. Poza tym w grze pomocnika było widać nietuzinkowe umiejętności oraz dużą odwagę. - Stara się być pod grą, praktycznie nie traci piłek, spróbował już dryblingu. Próbuje być centralną postacią zespołu gości - ocenił zawodnika Filip Macuda z redakcji Sport.pl 

Występ obu graczy nie mógł przejść bez echa podczas konferencji prasowej. Trener Ante Simundza pochwalił swoich podopiecznych

- Al Hamlawi oraz Pozo grali na dobrym poziomie, od pierwszej minuty pokazali charakter i jakość, jakiej wymagam. Czy zagrają również w kolejnym meczu? Jest zbyt wcześnie, żeby o czymkolwiek przesądzać

- stwierdził słoweński szkoleniowiec. 

Pozytywnie o współpracy z Pozo wypowiedział się również Asad Al Hamlawi w rozmowie z klubową stroną WKS-u: 

Współpraca z Jose Pozo wyglądała całkiem nieźle. To jednak też nowy zawodnik w naszej drużynie. Myślę, że za kilka tygodni będzie to wyglądać lepiej zarówno z Jose, jak i z innymi zawodnikami w zespole.

Dobre występy Szweda i Hiszpana sprawiają, że ich szanse na występ w kolejnym meczu (z Widzewem Łódź) są naprawdę duże. Wrocławianie zmierzą się z drużyną Daniela Myśliwca już w sobotę, 15 lutego o godzinie 14:45. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.