Kiedy powrót kontuzjowanego obrońcy?

02.07.2024 (12:00) | Marcin Polański

fot.: Paweł Kot

Aleksander Paluszek w maju podczas meczu z Cracovią przedwcześnie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Choć od tego zdarzenia minęło już trochę czasu i obrońca znalazł się w kadrze Śląska na zgrupowanie w Austrii, to nie trenuje normalnie z drużyną. Kiedy można spodziewać się jego powrotu do gry?



 

Gdy koledzy w pocie czoła trenują na murawie, Paluszek może tylko na razie spoglądać na nich z boku. - Wielka szkoda, że tak to się potoczyło, zazdroszczę na pewno im, że mogą normalnie trenować. Widzę, jak ciężko trenują, a u mnie chociaż to są zajęcia indywidualnie, no to też nie jest lekko. Nic jednak nie można poradzić, trzeba wracać powoli i uważać na te kolana, żeby nie stało się coś gorszego – wyjaśnia.

W Austrii zawodnik trenuje indywidualnie pod okiem Rafała Mazura, nowego w klubie trenera przygotowania fizycznego, który na bieżąco monitoruje sytuację zdrowotną gracza. – Niestety to był dosyć poważny uraz, więc lepiej dmuchać na zimne, niż później się martwić, bo konsekwencje mogą być trochę gorsze. Dlatego ten okres rehabilitacji musi tyle trwać – informuje.

Najważniejsze, że proces dochodzenia do pełni zdrowia przebiega bez komplikacji i gracz jest coraz bliżej powrotu na boisko. - Z dnia na dzień jest coraz lepiej, czuję się pewniej. Wygląda na to, że jest niewiele brakuje, żebym wszedł już na pełne obroty i trenował normalnie z zespołem – mówi wychowanek WKS-u.

Niestety, nie ma jednak szans, żeby Paluszek wystąpił w kończącym zgrupowanie środowym sparingu ze Slavią Praga. - Okres rehabilitacji zbliża się do końca, bo wszystkie elementy, które mogły wywoływać u niego te dolegliwości bólowe się skończyły. Teraz mamy już w planach razem ze sztabem wprowadzać go w tym tygodniu powoli, powoli do drużyny. Natomiast rzeczywiście jeszcze w tym środowym sparingu nie wystąpi – informuje Mazur.

W bardzo optymistycznym wariancie być może zawodnik po raz pierwszy latem pojawi się na murawie w sobotnim meczu przeciwko ekipie z Opawy.

Brak przepracowania pełnego okresu przygotowawczego z zespołem może jednak wpłynąć na formę i rywalizację o miejsce w składzie na początku sezonu. - Mam nadzieję, że nie. Jestem przekonany, że gdy już będę gotowy do rywalizacji, to fakt, że nie trenowałem z zespołem nie będzie mieć dużego znaczenia. O tym kto będzie brany pod uwagę do gry będzie decydować aktualna dyspozycja, a podczas treningów i sparingów pokażę na co mnie stać – zapewnia.


Parterami wyjazdu Śląsknetu do Austrii są firmy Uniwer-Trans i Acana
 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.