Kolejne problemy Śląska. Trener zrezygnował z pracy przed kluczowym meczem?
06.12.2024 (20:05) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
Już w sobotę o 14:45 naprzeciw siebie staną Lechia i Śląsk, czyli dwa zespoły, które od dłuższego czasu zamykają tabelę i borykają się z różnymi problemami. Jak się okazuje, pojawiają się też nowe. W mediach możemy przeczytać informacje, że z pracy w Śląsku miał zrezygnować Marcin Dymkowski, który we wszystkich protokołach widnieje jako główny trener wrocławian.
Śląsk szoruje dno tabeli, mając zaledwie 10 punktów i jedną wygraną na koncie. W odstępie trzech dni Trójkolorowi przegrali domowe spotkanie z Puszczą Niepołomice w Ekstraklasie i po rzutach karnych odpadli z Pucharu Polski w rywalizacji z Piastem Gliwice. Sytuacja wokół klubu mówiąc łagodnie, jest bardzo nerwowa. - Chce, aby piłkarze wierzyli w to, że zdobędziemy sześć punktów, albo chociaż cztery, bo inaczej Śląsk Wrocław spadnie z Ekstraklasy - powiedział wprost Marcin Dymkowski po meczu z gliwiczanami. Niewykluczone, że wtorkowa konferencja prasowa była ostatnią, na którą przyszedł 43-latek w roli szkoleniowca WKS-u.
Jak napisał w południe Robert Skrzyński (Radio Wrocław i Canal+Spor), Dymkowski nie pojechał ze Śląskiem do Gdańska na sobotnie spotkanie przeciwko Lechii Gdańsk. Kilka godzin później na portalu X pojawił się oficjalny komunikat, który tłumaczył całe zamieszanie chorobą. - Ekstraklasa przychyliła się do prośby klubu, by w związku z chorobą trenera Marcina Dymkowskiego drużynę Śląska w najbliższym spotkaniu formalnie poprowadził trener Michał Hetel. Zespół normalnie przygotowuje się do meczu, by zdobyć bardzo ważne trzy punkty - napisano w mediach społecznościowych.
Ekstraklasa przychyliła się do prośby klubu, by w związku z chorobą trenera Marcina Dymkowskiego drużynę Śląska w najbliższym spotkaniu formalnie poprowadził trener Michał Hetel. Zespół normalnie przygotowuje się do meczu, by zdobyć bardzo ważne trzy punkty.
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) December 6, 2024
Jednak to nie koniec, gdyż według doniesień Filipa Macudy z redakcji Sport.pl, Marcin Dymkowski miał w czwartek zrezygnować z pracy we wrocławskim klubie. Przypomnijmy, że jako osoba będąca na kursie trenerskim UEFA PRO, to właśnie Dymkowski we wszystkich protokołach meczowych widniał jako główny szkoleniowiec, chociaż w rzeczywistości pełnił on rolę asystenta Michała Hetela. Przez to na przedmeczowych konferencjach dziennikarze zadawali pytania Hetelowi, a po spotkaniach Dymkowskiemu. W wypowiedziach obu trenerów, dało się zauważyć, mają oni różne spojrzenia na drużynę, a dodatkowo drugiemu z nich nie do końca odpowiada mu jego obecna rola. Spytany o to na konferencji przed meczem z Lechią Michał Hetel opowiedział:
- Każdy ma swoje zdanie. Trener Dymkowski wyrażał swoje opinie i swoje zdanie na konferencji. Ja biorę odpowiedzialność za moje decyzje i chciałbym skupić się na moich wyborach, jeśli są do nich jakieś zastrzeżenia.
Dzięki złożonemu zwolnieniu lekarskiego Ekstraklasa zgodziła się warunkowo, by to Hetel poprowadził zespół Śląska w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej, przez co klub nie zostanie ukarany karą finansową. Wicemistrzowie Polski w 2024 roku zagrają jeszcze z Lechią Gdańsk i Radomiakiem Radom.
AKTUALIZACJA (godzina 19:20)
Klub na portalu X poinformował, że wbrew medialnym doniesieniom, Marcin Dymkowski nadal jest pracownikiem Śląska Wrocław i wciąż ma ważną umowę. Natomiast według naszych informacji, 43-latek formalnie wciąż pozostaje pracownikiem klubu, ponieważ obowiązuje go okres wypowiedzenia.
Wbrew doniesieniom medialnym Marcin Dymkowski pozostaje pracownikiem klubu, ma ważny kontrakt, a tak jak informowaliśmy wcześniej Ekstraklasa przychyliła się do naszej prośby, by z racji choroby trenera Dymkowskiego drużynę Śląska formalnie poprowadził trener Michał Hetel. Zespół… https://t.co/Bx6KdZJnw1
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) December 6, 2024