Korona Kielce - Śląsk Wrocław. Co warto wiedzieć przed meczem?
22.02.2025 (07:00) | Bartosz Bryśfot.: Rafał Sawicki
Śląsk Wrocław powalczy o drugie ligowe zwycięstwo z rzędu. Po pokonaniu Widzewa Trójkolorowi zmierzą się na wyjeździe z kielecką Koroną. Co warto wiedzieć przed pierwszym gwizdkiem sędziego?
Mecz Korona Kielce - Śląsk Wrocław rozpocznie się w sobotę, 22 lutego, o godzinie 14:45. Nasza redakcja przeprowadzi z tego spotkania relację, którą będziecie mogli na bieżąco śledzić TUTAJ.
Spotkanie na kieleckim stadionie poprowadzi Sebastian Krasny (Kraków), a jego asystentami będą Sebastian Mucha oraz Marcin Ciepły. Sędzią technicznym - Patryk Świerczek.
Do gry po zawieszeniu w poprzedniej kolejce powracają Peter Pokorny oraz Serafin Szota. Obaj zawodnicy pauzowali z powodu nadmiaru żółtych kartek.
Tydzień temu wrocławianie odnieśli drugie zwycięstwo w trwającym sezonie, pewnie pokonując ekipę Widzewa Łódź (3:0). Kielczanie natomiast zremisowali z Cracovią (1:1).
Obie ekipy punktują w rundzie wiosennej na podobnym poziomie. Korona uzbierała w trzech spotkaniach pięć oczek (1W, 2R), a Śląsk cztery (1P, 1R, 1W).
Poprzedni mecz pomiędzy tymi zespołami miał miejsce w sierpniu ubiegłego roku. Wówczas na Tarczyński Arenie padł remis (1:1), a bramki zdobywali Adrian Dalmau oraz Petr Schwarz. Spotkania nie dokończył Jehor Macenko, który w drugiej połowie obejrzał czerwoną kartkę.
W gronie zagrożonych absencją w następnej kolejce znajduje się aż sześciu graczy. W sobotę szczególnie muszą uważać: Mateusz Żukowski, Aleks Petkov, Jehor Macenko, Sylvester Jasper, Aleksander Paluszek, Tudor Baluta.
Z powodu żółtych kartek w szeregach Korony, która zajmuje obecnie trzynaste miejsce w tabeli z 23 punktami, zabraknie Miłosza Strzebońskiego.
Trójkolorowi jako jedyna drużyna w stawce nie odnieśli jeszcze wyjazdowego zwycięstwa (4R, 6P).
POD LUPĄ: Adrian Dalmau
Hiszpan jest w tym sezonie najskuteczniejszym zawodnikiem Korony Kielce. 30-latek do tej pory uzbierał już na swoim koncie siedem trafień oraz jedną asystę. Bez jego postawy strzeleckiej podopieczni Jacka Zielińskiego byliby o wiele niżej w tabeli Elstraklasy.