Kroczek: Popełniliśmy za dużo błędów

12.04.2025 (23:15) | Redakcja Śląsknet

fot.: Paweł Kot

W meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe Cracovię 2:4. Co po przegranym meczu miał do powiedzenia trener Pasów, Dawid Kroczek?



 

Opinia po meczu: Wypada zacząć od przeprosin dla kibiców. Liczba błędów, jakie popełniliśmy w tym spotkaniu, była bardzo duża. Ciężko wygrać mecz, jeżeli popełnia się ich aż tyle. Początek spotkania był bardzo nerwowy w naszym wykonaniu, pozwoliliśmy Śląskowi szybko zdobyć bramkę. Mimo wszystko do przerwy remisowaliśmy 1:1.

W przerwie zmieniliśmy ustawienie na 3-5-2. Punktem zwrotnym w tym meczu była sytuacja Kallmana, gdzie nie został podyktowany rzut karny, a chwilę później straciliśmy bramkę na 1:2. Musimy być bliżej przeciwnika, żeby nie dopuszczać do takich sytuacji. To doprowadziło do wyniku 3:1. Udało nam się jeszcze odrobić na 3:2, jednak końcówkę wszyscy widzieliśmy.  Ostatnia bramka to fatalna gra z naszej strony i musimy szybko wyciągnąć wnioski.

Wygląda na to, że przyjechała do Krakowa nie ostatnia drużyna w tabeli, ale druga pod względem zdobytych punktów w ostatnich pięciu kolejkach. Czy nie udało się w szatni zareagować na postawę drużyny w pierwszej połowie? Trudno powiedzieć, że nie było zaangażowania, ale nasz sposób przejęcia kontroli nad meczem się nie powiódł. Śląsk wyglądał lepiej. Można powiedzieć, że fartem schodziliście do szatni z wynikiem 1:1. Czy był jakiś pomysł na drugą połowę, by coś zmienić?

Zgadzam się w 100% z pańską opinią. Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Dlatego zareagowaliśmy w przerwie, zmieniając strukturę, wprowadzając środkowego pomocnika i ustawiając Filipa Rózgę na wahadle, ponieważ tam upatrywaliśmy zbyt małej liczby zawodników z naszej strony. Musimy wykorzystywać 100% sytuacji. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, co dało Śląskowi dwubramkową przewagę. To nie jest tak, że nie stwarzaliśmy sytuacji, po prostu było ich za mało i nie byliśmy skuteczni.

Jeśli chodzi o młodzieżowców, jak dokładnie to wygląda? Nawet grając jednym przez 90 minut, jesteście na styku z limitem. Czy nie było pomysłu, by wpuścić więcej młodzieżowców? 

Był taki pomysł, jednak musiałby wejść za Maigaarda albo Ammarina. Gdybym miał kogokolwiek dziś wyróżnić, to właśnie tę dwójkę, dlatego trudno byłoby znaleźć miejsce dla Fabiana Bzdyla w dzisiejszym składzie. Jeśli chodzi o przepis dotyczący młodzieżowca – musimy ten limit wypełniać i mam nadzieję, że Biedrzycki będzie jak najszybciej do dyspozycji.

Nauka tańca – czy warto się zapisać?

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.