Kuzera: Nie mieliśmy z czego dać

09.12.2023 (22:59) | Dominik Mazur
uploads/images/2023/7/KoPa_KorKie_SlaWro_24072023_-21-ai_64bedf19a4449.jpg

fot.: Paweł Kot

Po bezbramkowym remisie ze Śląskiem Wrocław na pytania dziennikarzy odpowiedział trener Korony Kielce – Kamil Kuzera. Biorąc pod uwagę okoliczności i siły zespołu był zadowolony z wyniku. 



 

Kamil Kuzera: - Po tygodniu jaki mieliśmy mocno wierzyliśmy w pokonanie Śląska. Mieliśmy wczoraj wypadek i podróż przeciągnęła się z 4 do 10 godzin. Zmienił się nasz plan przygotowań Chcieliśmy bardzo, ale nie było z czego dać. Dużym plusem jest to, że dobrze funkcjonowaliśmy w obronie i to nam dało punkt, z którego jesteśmy zadowoleni. 

Czym chciał pan zaskoczyć Śląsk?

Wiedzieliśmy jak mocny Śląsk bez piłki w fazie przejściowej. W pierwszej połowie pewne momenty strukturalnie się zgadzały, ale nie zgadzało się poruszanie bez piłki. Nie byliśmy w stanie zagrać tak jak chcieliśmy. Wyszliśmy na drugą połowę bardzo zdeterminowani, ale Śląsk drugie połowy ma dużo lepsze i sprowadził mecz do naszego pola karnego.



Drugi mecz z rzędu bez strzelonego gola, bez zwycięstwa od końcówki października. Przywiązuje pan do tego wagę?

W środę zdobyliśmy dwie wspaniałe bramki. Statystyka jest statystyką, ale ja bardziej patrzę na to jak funkcjonuje ten zespół, że Korona kreuje i się zmienia. Dosyć dobrze gramy, ale nie punktujemy tak jak byśmy chcieli.

Skąd pomysł na Konrada Forenca w bramce zamiast Xaviera Dziekońskiego?

Miałem nosa, by postawić na Konrada. To był dobry impuls dla zespołu. Szanujemy bardzo pracę Xaviera, ale ten mecz pokazał, że mamy dwóch dobrych bramkarzy i się z tego cieszę. 
 

ZOBACZ też: Magiera: Olsen nie powinien osłabiać zespołu. Będę miał o to pretensje

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.