Leszczyński: Pokazaliśmy, że jesteśmy dobrym zespołem

02.08.2024 (19:00) | Bartosz Bryś

fot.: Rafał Sawicki

W rewanżowym meczu II rundy kwalifikacji Ligi Konferencji piłkarze Śląska Wrocław wygrali na własnym stadionie z łotewską Rygą FC (3:1). Po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z Rafałem Leszczyńskim, bramkarzem WKS-u.



 

Choć nie było łatwo, wywalczyliście awans do trzeciej rundy kwalifikacji. Jak mógłbyś podsumować mecz rewanżowy?

Wydaję mi się, że większość spotkania mieliśmy pod kontrolą. Po szybko strzelonej bramce niepotrzebnie się cofnęliśmy, ale w tym przypadku trochę zadziałała podświadomość, że wyszliśmy na prowadzenie. W drugiej połowie wyciągnęliśmy wnioski, poszliśmy za ciosem po golu Simeona Petrowa. Szkoda jedynie, że nie udało się szybciej zamknąć spotkania, bo w końcówce brakowało nam spokoju. 

Czerwona kartka dla rywali na pewno pomogła w utrzymaniu dobrego rezultatu, ale co sprawiło, że po przerwie wyglądaliście o wiele pewniej?

W szatni powiedzieliśmy sobie, że nie po to cały zeszły sezon walczyliśmy o udział w europejskich pucharach, żeby tak szybko odpaść. Chcieliśmy udowodnić na boisku, że zasłużyliśmy na wicemistrzostwo, a nie przypadkiem dostaliśmy kilkadziesiąt punktów. Wydaję mi się, że pokazaliśmy, że jesteśmy dobrym zespołem. 

Zwycięstwo z Rygą dobrze wpłynie na drużynę w kontekście kolejnych meczów ligowych?

Na pewno. Przed nami intensywny czas, bo za kilka dni czeka nas wyjazd do Szwajcarii. Musimy walczyć o jak najlepsze rezultaty w lidze i utrzymanie w pucharach. 

W trzeciej rundzie zagracie ze szwajcarskim Sankt Gallen. Analizowaliście już tego przeciwnika?

Z tego co wiem, to dwóch wysłanników klubu było oglądać mecz z drużyną z Kazachstanu. Sztab szkoleniowy z pewnością ma już jakieś wnioski. Po kolejnym meczu ligowym będzie jeszcze więcej materiału do analizy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.